konie
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wilczy Dół

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Wilczy Dół   Czw Cze 29, 2017 11:45 am

Wilczy dół był niegdyś niewielkim urwiskiem, jednak z czasem natura przemieniła go w niezbyt strome obniżenie terenu. Konie przy odrobinie ostrożności mogą spokojnie zejść nie łamiąc sobie nóg. Podłoże w większości stanowi sypki żwir, a skalne ściany obrastają suche rośliny. W czasie niepogody i silnego wiatru, warto znaleźć sobie tutaj schronienie. Nie docierają tu też najgorętsze promienie słoneczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Vitalia

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pią Cze 30, 2017 7:31 pm

Vitalia ostrożnie podeszła do dawnego urwiska. Czy w swoim śnie była w takim? Do jej świadomości próbowały się przebić najróżniejsze wspomnienia. Przepraszam... Sen. Spięta powąchała z wielkim zainteresowaniem ziemię, tam gdzie zmieniało się w małe zbocze, były tam także roślinki. Zrobiła kolejny krok, badając swym nosem zadatność zielska na jakiekolwiek pożywienie. Trochę zrobiło się samotnie. Czy koń jest zwierzęciem stadnym? W jej niby domu, w stajni - czy widziała tam jakieś inne podobne do niej stworzenia? Przy kostce siana na pewno był tak z dziesięć razy mniejszy od niej czarne coś. Wąsy. Schrupać można. Uniosła głowę ku niebu. Spokojnie, wyć nie będzie. Chyba. Wróciła do swojej zwyczajnej postawy, informującej łaskawie, że chwilowo ma wszystko gdzieś.
Czy coś usłyszała? Drgnęła gwałtownie, strzygąc uszami.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pią Cze 30, 2017 7:49 pm

MISTRZ GRY

Końskie zmysły nie zawiodły cię. Twoje uszy skierowane zostały do tyłu, a już po chwili obróciłaś się cała. Przed sobą zobaczyłaś średniej wielkości zwierzę, które obnażyło kły, ukazując blade dziąsła. To mogło świadczyć o słabym stanie organizmu drapieżcy. Był to bowiem kojot o wytartej sierści, tkanki tłuszczowej nie było widać wcale. Zdecydowanie był wygłodniały.
Sytuacja stała się poważna. Nawet, jeśli wystarczył jeden cios kopytem, zranienie w wąwozach i rozproszenie się zapachu krwi mogło zachęcić inne zwierzęta. Psowaty stanął Ci na drodze, a głód zmusił go do desperackich działań. W jaki sposób rozwiążesz konflikt? Czy poczekasz na jego ruch, czy spróbujesz zaatakować?

Statystyki drapieżnika: [S]4 [Z]4 [P]2 [W]2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Vitalia

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pią Cze 30, 2017 8:02 pm

Vitalia jakoś nie ucieszyła się na widok drapieżnika. Był wyjątkowo chudy, zaniedbany. Położyła po sobie uszy i lekko zgrzytnęła zębami. Może tak go odstraszy, lecz ten kudłacz nie wyglądał na skłonnego do negocjacji. Uniosła wyżej głowę, stawiając na wartę swoje czujne uszyska. Co ta Vita ze snu by zrobiła? Ona była potężna, jednym ruchem rozgniotłaby tego tutaj niczym karalucha, ale i karaluch może żyć bez głowy. Co to miało znaczyć? Zielonego pojęcia nie miała. Gdyby się postarała może i udałoby się jakoś go przechytrzyć.
Jest głodny, tak? - potwierdziła sobie w myślach - Czy będzie ślepo podążał za jedzeniem? - oto jest pytanie. Obecnie siwki nie przydzieliłabym do do zakładki "Wariatka". Trudno, że gada sama do siebie w myślach. To jej obmyślanie planu. Wolała poczekać z atakiem i w razie czego odskoczyć, gdyby ten zwierz postanowiłby zaatakować. Chociaż.
Prychnęła tak, aby spróbować wytrącić go z równowagi. Jej rola polegała tu na sprowokowaniu go, tak aby zaatakował i zmęczył się niepotrzebnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pią Cze 30, 2017 8:12 pm

Zwierzę stało cierpliwie, bacznie obserwując ofiarę. Negocjacje niestety nie istniały, te dwa gatunki zwierząt różniły się od siebie priorytetami. On został stworzony do zabijania, konie natomiast do uciekania. A takiego wyjścia nie było.
Schylił łeb, zaczął się skradać. Przetrzymywanie w niepewności klaczy miało wprowadzić u niej dezorientację. Przeszywał wzrokiem ofiarę, nieruchomymi ślipiami. Zawarczał. Mięsożerca doskonale wiedział, że nie należy marnować swojej energii. W razie pościgu za klaczą, musiał mieć jej mnóstwo.
Przystanął i podniósł głowę. Przyjął pasywną postawę, przeszedł kilka kroków w bok, całkowicie umożliwiając klaczy ucieczkę, bowiem nie stał już na środku. Czy klacz ucieknie? Czy jednak obawy nie pozwolą na to?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Vitalia

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pią Cze 30, 2017 8:53 pm

"Ofiara" nie czuła się komfortowo. Widziała każdy ruch przeciwnika. Musiała zaatakować. Albo nie... Położyła już całkowicie uszy, spięła się cała. Takie trzymanie w niepewności też mogło męczyć - ale psychicznie, a w tenże sposób była nie w tym ciele co trzeba. Ruszyła się niecierpliwie. Musiała w siebie uwierzyć. Ruszyła ostrożnie jeden krok w kierunku kojota. Następnie zrobiła unik w razie, gdyby spróbował właśnie ją zaatakować. Następnie przeskoczyła nad zwierzakiem, wykopując przy lądowaniu tylne nogi w jego kierunku. Następnie z opcji "z buta wjeżdżam" zjechała ostrożnie, ale dostatecznie szybko na dół obniżenia terenu. Posypały się kamienie spod kopyt klaczy, tu miała większe szanse na zwycięstwo. Gdy napastnik próbował się przesuwać w jej stronę, natychmiast klacz rozbryzgiwała masę kamieni w jego kierunku. Kwiknęła i na zmianę stawiała uszy, to je kładła. Ten gość nie był tu mile widziany, i niech wie dobrze o tym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pią Cze 30, 2017 11:10 pm

Drapieżnik bacznie obserwował każdą najmniejszą zmianę w pozycji, oddechu jak i wzroku klaczy. Swój stres mogła zdradzić najmniejszym ruchem, a nawet zbyt gwałtownym poruszeniem źrenicy. Trwał w bezruchu. Nie cofnął się, kiedy klacz ruszyła w jego kierunku. Klacz przeskoczyła nad nim, ale ponieważ miał większą wartość zwinności, umknął jej kopytom. Cofnął się do tyłu pośpiesznie, ocenił sytuację. Rozbryzgujące się kamienie ledwo go dosięgły, zdążył odejść na wystarczającą odległość.
Warknął przeciągle, przetwarzając sytuację w myślach.
Po chwili namysłu, niespodziewanie pobiegł przed siebie. Żwirem dostał prosto w pysk, lecz brnął dalej. Pierwszego kopnięcia uniknął, złapał klacz za nogę, szarpiąc zębami, lecz kolejna seria kopnięć skutecznie go powstrzymała. Opadł na ziemię. Cofając się. Z pyska spływała jasna krew. Ruszył ponownie, tym razem po łuku, usiłując od boku wgryźć się w słabiznę.

Vitalia wykonała 1 skuteczny atak, wykorzystując całą siłę- kojot stracił 3 punkty zdrowia.

Kojot ugryzieniem w nogę odjął Vitalii 1 punkt zdrowia. Próba ugrezienia w słabiznę miała siłę 2 punktów. Razem zadał obrażenia o sile 3 punktów.


Ostatnio zmieniony przez Admin dnia Sob Lip 01, 2017 9:53 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Vitalia

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Sob Lip 01, 2017 8:25 am

Vitalia nie miło się zaskoczyła, gdy drapieżnik postanowił pomimo kamieni udać się ku niej. Zaatakował. Instynktownie siwka oczywiście zaczęła kopać w jego stronę. Zdołała go znowu od siebie oddalić, ale kosztem lekko zranionej nogi. Z pyska wyciekała jasna krew. Oznacza to, że rana nie jest głęboka i ominęła najważniejsze naczynia krwionośne. Widząc znowu atakującego kojota klacz odsunęła od niego swoją słabiznę. Stanęła dęba, starając się działać w większości swoją siłą i wytrzymałością - próbowała swoimi przednimi nogami przygnieść napastnika. Następną próbą było zaciśnieńcie zębów na skórze przeciwnika (najlepiej koło głowy). Klacz w każdej chwili była gotowa odskoczyć od niego.

Vitalia zaatakowała 2 razy- pierwszy atak zadał obrażenia o sile 2, drugi także. Kojot w sumie otrzymał obrażenia o wartości 4 punktów zdrowia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Sob Lip 01, 2017 10:02 am

Udało się, psowaty zranił po raz kolejny konia, ale co z tego, skoro klacz zachowała zimną krew i dzielnie walczyła? Po raz kolejny został odrzucony, pisnął przenikliwie i zawarczał. Pozbierał się, zgromadził resztki swojej siły i rzucił się z impetem na klacz– przyjął uderzenie kopytem, następnie poczuł zęby konia na karku. Wyrwał się, sierść lekko się zaczerwieniła od krwi. Skoczył w stronę piersi klaczy, chwycił skórę w zęby i zaczął szarpać. Przestał, po czym spróbował ponownie, doskakując wyżej i chwytając za szyję. Opadł na ziemię, całkowicie zmęczony. Nie mógł już nic zrobić(Wytrzymałość skończyła się) więc ciężko dysząc popatrzył na klacz.Cofnął się kilka kroków i szybkim krokiem, a następnie w pełnym pędzie zniknął z tego miejsca, zostawiając po sobie krwawe ślady.

Oba ataki kojot zadał z siłą równą 3. Razem zadał Vitalii 6 punktów obrażeń. Na tą chwilę to koniec, przeżyć udało się obojga zwierzętom.

Otrzymujesz 3PD, które możesz zbierać, lub wymienić w odpowiednim do tego temacie.

Ąmin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Vitalia

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Sob Lip 01, 2017 11:55 am

Vit nie udało się odeprzeć kolejnego ataku napastnika. Oczywiście, to bardzo źle. Kojot dosięgnął jej piersi i zaczął ją ranić. Kopała przednimi nogami w okolice bycia tegoż zwierzęcia. Puścił, ale chwilę potem zawisł na jej szyi. Jej blizny udawanej przeszłości zaczynają być realne. Klaczy udało się go strącić. Czy da już sobie spokój? Wyglądał na bardzo zmęczonego. Odszedł, zrezygnował. Pierwszy sukces.
Tamta Vitalia też wygrywała. Ale też sukces zostawiał na niej zawsze jakiś ślad. - pomyślała. Czy stawała się powoli tak jak ona ze snu? Wkrótce postanowiła pójść stąd
Z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pon Lip 03, 2017 3:47 pm

Przykłusowała w to miejsce i zatrzymała się w ostatniej chwili pod jakimś niewielkim urwiskiem. Może i małe, ale gdyby wpadła połamałaby sobie nogi. Odetchnęła i spojrzała na niebo. Znajdowało się na nim mnóstwo białych, dużych i puszystych chmurek, które przysłaniały słońce. Pogoda była piękna. Wiał słaby chłodny wiaterek.
Rozejrzała się by wykluczyć potencjalne niebezpieczeństwo. Nic nie zauważyła, ani nic nie wyczuła, więc po prostu przymknęła oczy i usiadła przed dołem. Lubiła tak sobie czasem posiedzieć, pomyśleć, lub po prostu odpocząć od niczego...
// proszę nic nie pisać, fabułka zaklepana dla Furahy ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pon Lip 03, 2017 4:56 pm

Fury dotarł nad wilczy dół powolnym stępem. To nie tak, że był zmęczony. Raczej zrezygnowany? Przedziwna akcja pośród stepów nadal wprawiała go w konsternację. Adrenalina opadła, ale mimo to czuł się całkiem nieźle. Fizycznie. Rana na szyi nie dawała się we znaki aż tak, jak mogłoby się wydawać. Rozszarpana skóra znajdowała się w takim miejscu, że nie był wstanie dokładnie jej obejrzeć. Usiłował wcześniej obmyć ją w zimnej wodzie, niestety, z marnym skutkiem.
Przy krawędzi byłego wąwozu dostrzegł karą klacz. Nie miał do końca ochoty na interakcje, ale ona z pewnością już go dostrzegła. Nie zamierzał wobec tego odejść bez słowa. Zbliżył się powoli, wyglądając jak najbardziej przyjaźnie, by nie zdenerwować nieznajomej. Po tym, co go spotkało nie wiedział jakiej reakcji może się spodziewać. Skinął jej głową na powitanie.
- Przechadzka po lesie? - zapytał, żeby jakoś rozpocząć rozmowę. Właściwie nie do końca znajdowali się w lesie. Cały czas były to tereny wąwozów, a otaczało ich jedynie kilka drzew. Po tej jakże dogłębnej analizie krajobrazu stwierdził, że nic w okolicy nie jest lasem bardziej niż to właśnie miejsce. Poprawności stała się zadość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pon Lip 03, 2017 5:05 pm

Po jakimś czasie siedzenia na słońcu, zrobiło jej się za ciepło i wstała by usiąść pod pobliskim drzewem. W oddali zobaczyła jakiegoś ogiera. Był skarogniady, i miał... coś dziwnego na szyi. Nie potrafiła powiedzieć co to, z takiej odległości. Podszedł do niej i zadała sobie sprawę, że ''to coś'' to rozszarpana skóra. Wzdrygnęła się i podreptała do niego. Nie znała go wcześniej, ale, że los musi jej dawać pod nos same ogiery? No błagam! To już czwarty ogier z rzędu. Tylko z jedną klaczą się zapoznała. No trudno. Cicho westchnęła i odpowiedziała z uśmiechem.
- Tak. - odparła i zastrzygła uchem. Hmm... ale czy to las? No nie wiem. - Jak Ci na imię? - spytała spokojnie. - Ja nazywam się Madaline - odparła i przeciągnęła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pon Lip 03, 2017 5:23 pm

To miłe, że w końcu trafił mu się ktoś wychowany. Aż do teraz podejrzewał, że same dziwne typy zamieszkują tą krainę. Dostrzegł minimalne skrzywienie pyska z jakim wpatrywała się w niewielką ranę na jego szyi. Szybko odwróciła wzrok. Przekręcił się tak, żeby jego lewy bok pozostawał poza jej polem widzenia. Nie miał nic przeciwko pytaniom, to była jakaś taka naturalna reakcja.
- Furaha - odpowiedział przeciągając samogłoski - Miło mi cię poznać.
Klacz była dość wysoka, wyższa od niego. Miękka, czarna sierść odbijała promienie słoneczne i zdawała się błyszczeć. Musiał przyznać, że przyjemnie się na nią patrzyło. Wyczuł, że miała ruję, ale nie zamierzał komentować tego w żaden sposób. Nie lubił zachowywać się jak zwierzę. W sensie metaforycznym oczywiście. Zastanawiał się o czym mogliby porozmawiać. Nie znali się, ale na tym w końcu polega zawieranie znajomości. Nie był w tym zbyt dobry. A nuż Madaline przejmie inicjatywę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pon Lip 03, 2017 7:44 pm

Przesunęła się trochę od dołu, by przypadkiem do niego nie wpaść i odsunęła grzywkę z oka.
Ogier chyba zauważył, że nie chciała patrzeć na jego ranę... chyba nikt by nie chciał. Ona nie lubiła krwi ani żadnych rzeczy tego typu. Stanął tak by nie było jej widać, a Madaline uśmiechnęła się jedynie patrząc na niego przyjaznym wzrokiem.
- Mi również - odparła w jej oczach można było zobaczyć iskierki radości. - Może przejdziemy do cienia? - spytała - Jest trochę gorąco - dodała i wskazała kopytkiem drzewo. Może pytanie źle zabrzmiało. Niektóre ogiery pomyślałyby, że wręcz infantylne, ale tak już wyszło...
Podeszła do cienia i było w nim znacznie chłodniej. Cicho westchnęła i usiadła na przeciwko Furahy. - Opowiesz mi coś o sobie? - spytała uśmiechając się ponownie. Ależ ona była dzisiaj radosna... w sumie... codziennie jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pon Lip 03, 2017 8:37 pm

Z chęcią przystał na propozycję i w ślad za Madaline zajął miejsce pod osłoną rozłożystych gałęzi. Na jego wargi zabłąkał się delikatny uśmiech.
- Nie znoszę upału - powiedział - Pochodzę z miejsca, gdzie śnieg zalega cały rok, a zwierzęta zamarzają nawet w lecie.
Chociaż nie do końca tego sobie życzył, jego myśli podryfowały swobodnie do tamtych czasów. Pamiętał dobrze miejsce swojego urodzenia. Matkę też pamiętał. Ojca nie było, bo tak się rzeczy mają w hodowlach. Nie lubił tych wspomnień i w ogóle - sentymentów. Rzadko rozważał sprawy przeszłości, jeśli te nie rzutowały bezpośrednio na jego teraźniejszość. A mimo to bardzo często wracał tam we śnie. Galopował po zimnym śniegu, a pod kopytami czuł kilometry wieloletniej zmarzliny.
- Tutaj takie rzeczy się nie zdarzają, prawda? - zapytał - Wiesz w ogóle jak wygląda śnieg?
Ziemia była w tym miejscu ciepła i sypka. Rozgrzebał ją kopytem.
- Pochodzisz stąd? - jeśli tak, z pewnością zdążyła już przyzwyczaić się do panujących warunków atmosferycznych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pon Lip 03, 2017 8:49 pm

Usiedli pod drzewem, a Madaline słuchała go uważnie. Zastrzygła uchem i przyjrzała mu się ponownie.
- Wow, serio? A ja myślałam, że wszędzie na ziemi w lato jest ciepło. - odparła i kiwnęła głową. W sumie śnieg widziała tylko raz. Gdy się urodziła, lecz jak matka pozwoliła wyjść jej pierwszego dnia, do stada ten zniknął. Później cała grupa razem z nią szła bardzo długo w jakieś odległe miejsce i nigdy więcej go nie zobaczyła. Nawet o tym za często nie myślała. Jaki może być w dotyku...
- Nie mam pojęcia, nie jestem stąd - powiedziała zgodnie z prawdą - znalazłam się tu... dopiero kilka dni temu - oznajmiła i uśmiechnęła się - Hmm... wiem tylko, że jest biały i zimy - odpowiedziała i zrobiła zamyśloną minę. - Widziałam raz, ale to kilka lat temu - dodała i czekała na to co powie...


Ostatnio zmieniony przez Madaline dnia Pon Lip 03, 2017 10:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pon Lip 03, 2017 9:03 pm

Zaśmiał się i coś nieokreślonego sprawiło, że śmiech ten zabrzmiał bardzo przyjemnie.
- Ciepło to również pojęcie względne - odparł - To bardzo ciekawe zjawisko - że potrafimy tak szybko przystosować się do panujących warunków. Choćby były doprawdy tragiczne. Gdyby nie to, nie mielibyśmy szans na przetrwanie...
Ogier stał nadal i zachodził w głowę jak klaczy udało się usadowić zad na ziemi, co, zgodnie z jego wiedzą anatomiczną i doświadczeniem życiowym było niemożliwe //wybacz, nie mogłam się powstrzymać//.
- Oczywiście, trafiają się słabe jednostki, pewnie nawet większość, które po prostu zdychają.
Furaha raczej nie roztkliwiał się nad takimi sprawami, śmierć traktował czysto fizjologicznie. Może dlatego, że jak do tej pory nie miał nikogo, na kim naprawdę by mu zależało? Przyszło mu jednak do głowy, że Madaline może posiadać nieco więcej wrażliwości.
- Wybacz, życie bywa brutalne, ale niekoniecznie wypada o tym wspominać na radosnych pogaduchach.
Wodził wzrokiem gdzieś w okolicach szyi klaczy. Jej skóra była w tym miejscu taka aksamitna... Cienka w ten sposób, że było widać ukryte pod nią żyły.
- To duża strata - zamruczał. Jakoś nie potrafił się skupić - Śnieg jest piękny. Ale może to nawet lepiej? Rzadkie zjawisko prędzej możemy nazwać wyjątkowym.
Zamotał się trochę i nieco zbyt rozluźnił. Otrząsnął się i doprowadził do porządku. Z nagłej potrzeby wyrwania się z odrętwienia sięgnął pyskiem do zwisającej nisko gałęzi i skubnął sercowatego liścia. Był przepaskudny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pon Lip 03, 2017 11:17 pm

Słuchała go i kiwała głową co jakiś czas, by 'potwierdzić', że go cały czas słucha. Ogier próbował usiąść. Wyglądało to całkiem zabawnie. Zaśmiała się cicho i spojrzała na niego z uśmiechem.
- Rozumiem - odparła. Fajnie jest porozmawiać tak o śmierci i przemijaniu... w sumie. Czemu nie?
- Też tak uważam - dodała - Chciałabym móc kiedyś go zobaczyć... - rozmarzyła się...
- Opowiesz mi coś o sobie? - spytała, z pytaniem, które weszło jej do głowy ot tak. Po prostu. Chciała rozruszać jakoś tą rozmowę. Chyba kończyły im się powoli tematy. Przynajmniej tak się jej wydawało.
Wstała i skubnęła trochę trawy spod drzewa. Zostało jej już nie wiele. Pora sucha, i takie tam. Wiecie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Pon Lip 03, 2017 11:52 pm

Cóż, zadała mu już to pytanie. Wspomniał wtedy o mateczce Rosji, ale najwyraźniej jej to nie wystarczyło. Ciekawska bestyjka. Porzucił zamiar usadowienia zadka na trawie, no bo w końcu był koniem, a one tego nie robią. Zamiast tego zgarnął językiem jeszcze kilka liści. Ich smak nadal pozostawiał wiele do życzenia. Czemu właściwie je żarł? Chyba był głodny. Kiedy ostatnio jadł? Jakoś nie mógł sobie przypomnieć. Westchnął zrezygnowany i wrócił do obserwacji poczynań Madaline.
- Spotkało mnie dzisiaj coś intrygującego - zaczął. Może nie była to do końca opowieść o nim samym, ale wprowadzała do konwersacji jakiś wątek - Wyobraź sobie, Madaline, szedłem sobie spokojnie przez stepy, a tu nagle napadł mnie jakiś furiat.
Posłał klaczy przeciągłe spojrzenie badając jej reakcję. Zmrużył lekko oczy.
- Spodziewałem się, sam nie wiem, jakiegoś zawarcia znajomości. Tymczasem on rzucił się na mnie, zupełnie nawet bez powitania!
Zarzucił łbem by zwiększyć dramatyzm opowiadanej historii. Właściwie to zabawa była całkiem fajna. Adrenalina, testosteron i endorfiny - czysto chemiczne reakcje organizmu, a jednak nie sposób było się im oprzeć - Czy klaczom też przytrafiają się podobne incydenty?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Wto Lip 04, 2017 8:13 am

Słuchała go uważnie. Na jego słowa zastrzygła uszami i przybliżyła się by lepiej słyszeć co mówi.
- Jejku, jakiś nienormalny! - poparła go. Zamarła na chwilę. Spojrzała na niego i skierowała wzrok na jego szyję, chociaż rana była z drugiej strony. - Czy, on był maści... hm. Takiej jakby karej, z jasną grzywą? Albo taki biały z brązowymi kropami? - spytała. Chciała mieć pewność, że to nie oni to zrobili. Uśmiechnęła się jedynie i machnęła ogonem.
- Wiesz co... może i tak, ale mi jeszcze nigdy nic takiego się nie przytrafiło. Zawsze jak widzę jakąś klacz, to miło zaczynam rozmowę, a jak ogier to on sam podchodzi i najczęściej zagaduje. - odpowiedziała i cicho westchnęła - Co niekiedy jest wkurzające - dodała i przeciągnęła się. Oczywiście Madaline nie chodziło o Furahę. Nic z tych rzeczy! Wydawał się bardzo sympatyczny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Wto Lip 04, 2017 4:59 pm

Zmrużył oczy rozbawiony. Cała ta jego wypowiedź brzmiała, jakby skarżył się na coś. Tymczasem wcale nie miał pretensji do dziwnego ogiera, niespodziewane zwroty akcji były w jego odczuciu mile widziane.
- Obawiam się, że to całkiem normalne, moja droga - powiedział strzygąc uszami - W świecie ogierów, oczywiście.
Rzucił jej zaciekawione spojrzenie. Najwyraźniej miała na myśli kogoś konkretnego. - Och, widzę że go znasz! Wysoki, przystojny - pozwolił, by odrobina kpiny wybrzmiała w jego głosie - Czarny jak noc o grzywie zwiewnej i w kolorze słomy. Chyba mówimy o tym samym typie.
Spodziewał się takiej właśnie odpowiedzi. To klacze zachowywały się kulturalnie i grzecznie. Nie wszystkie, rzecz jasna, osobiście znał kilka pomiotów szatana wcielonych w słodką, klaczą powłokę. Nie zmieniało to jednak ich pozycji narzucanej przez społeczeństwo. Furaha skrzywił się nieznacznie. Chyba w głębi duszy był feministką.
- Przypuszczam, że jestem do niego podobny, bo nie przeszkadzało mi to w zupełności.
Nigdy, przenigdy nie chciałby urodzić się klaczą. To zwyczajnie było ograniczenie samo w sobie.


Ostatnio zmieniony przez Furaha dnia Wto Lip 04, 2017 9:54 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Wto Lip 04, 2017 5:07 pm

- Ehe... - słuchała i kiwała głową. - No to ten typ to był Ouranos, i on złożył mi propozycję dołączenia do jego haremu - odparła niewzruszona. I, że on mógł go tak pogryźć... pomyślała i odrzuciła grzywkę z oka. W głosie Furahy słychać było lekką kpinę, co szczerze trochę rozbawiło Madaline. Zwłaszcza gdy powiedział ''przystojny''.
Zdawał się przy pierwszym spotkaniu bardzo pewny siebie, ale również miły i sympatyczny. No cóż. Każdy ma jakąś ciemniejszą stronę. Nawet ona.
- Podobny z charakteru? - zapytała siebie - No nie wiem nie znam go aż tak dobrze, ale z wyglądu wcale nie jesteście podobni. - dodała i uśmiechnęła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Wto Lip 04, 2017 10:08 pm

Obrzucił ją zaciekawionym spojrzeniem. Nie zamienił z Ouranosem więcej niż kilku zdań, mało zresztą konstruktywnych, nie wiedział, że tamten zakłada harem. Nie powinno go to przecież dziwić. OOO to wręcz archetyp przewodnika stada.
- I co, zgodziłaś się? - pytanie wydało mu się całkiem na miejscu. Ciekawe, czy Ouranos obraziłby się za rozmowę z jego podopieczną. Jak to właściwie powinno działać w tych haremach? Fury nie wiedział, w końcu wychowali go ludzie.
- Nie martw się. Też go trochę pokiereszowałem - rzucił jakby dokładnie wiedział, o czym myśli klacz. Czemu właściwie go usprawiedliwiał? A może wcale nie jego tylko... Czuł się ostatnio jakiś taki niedowartościowany.
- Madaline, na pewno tak! Wszystkie ogiery to dranie! - oświadczył konspiracyjnym tonem. Popatrzył chwilę na karą, bardzo poważnie. Parsknął śmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   Wto Lip 04, 2017 10:50 pm

Słuchała go, i machnęła ogonem. Na jego pytanie odpowiedziała
- Ee... no powiedziałam, że jeszcze się zastanowię - i wzięła głęboki wdech. - A ty? Masz jakiś harem czy jesteś sam? - spytała ciekawsko i zastrzygła uchem. Oczywiście, nie pytała po to by dołączyć, tylko by po prostu wiedzieć.
Uśmiechnęła się jedynie. Mają za swoje. Obydwaj. Jaki w ogóle jest sens tych walk? Skoro wtedy jeszcze nie posiadali, żadnych haremów. Może z nudów?
Na jego odpowiedź starała się być przez chwilę poważna, lecz gdy ogier się zaśmiał ona dołączyła do niego. Śmiechom nie było końca...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wilczy Dół   

Powrót do góry Go down
 
Wilczy Dół
Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Cavallo :: Strefa fabularna :: Skaliste Wąwozy-
Skocz do: