konie
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sam szczyt

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 12:48 pm

Najwyższe miejsce w całym wąwozie, z którego można ujrzeć całą sjego strukturę. Drapieżniki zazwyczaj tu nie zachodzą, nie ma tu żadnej roślinności, która mogła by przyciągać tutaj ofiary.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Banderas

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 1:30 pm

W tym miejscu dało poczuć się wiatr w grzywie, gdyż wzniesienie było całkowicie odsłonięte, wyłaniając się znad innych skał. Banderas polubił tereny wąwozów, gdyż zakręty i ślepe zaułki stymulowały jego umysł, nastawiając go na terenowy bieg. Nie mówiąc już o chłodzie, który panował tutaj z racji niewielkiego dopuszczenia promieni słońca. Można więc było spotkać tu go dość często.
Zawsze przybywał w szybkim tempie, pozwolił sobie galopować pod górę, by ważne mięśnie kręgosłupa mogły się wykazać. Z budowy był zdecydowanie długi, więc nie musiał się zbytnio rozpędzać, by dotrzeć równie szybko, co inne konie.
Do jego uszu dobiegł dźwięk, który wytrącił go z rytmu. Obrócenie głowy spowodowało przerzucenie zadu w drugą stronę i zahaczeniem o wystającą skałę. Ogier poczuł rozrywającą się skórę i tryśnięcie krwi. Był już niemal na szczycie, rana nie była głęboka, ale sama myśl o przyciągnięciu tu licznie występujących w Wąwozach drapieżców kazała mu wracać. Szczyt z pewnością był ślepym zaułkiem, a przed potencjalnym wilkiem nie miał zamiaru skakać w przepaść. Ruszył więc kłusem, lecz szybko zauważył, że podczas wstrząsu związanego z biegiem, rana krwawiła bardziej, poszerzając się. Zwolnij więc do szybszego stępa, będąc czujnym. Pot zrosił lekko jego sierść, oddech stawał się szybszy. Nasłuchiwał.
Minęło kilka minut, jego udo ociekało już krwią. Stracił na chwilę czujność, skupiając się na bólu, wtedy usłyszał warknięcie, gardłowe i wygłodniałe. Poderwał się, oceniając sytuację. Stał przed nim kojot, który właśnie pędził w jego stronę.
Pierwszą reakcją z jego strony, było rzecz jasna ustawienie się zadem do drapieżnika. Gdy zbliżył się na dosięgalną odległość, wysadził kopytami w jego stronę, jednak drapieżnik uniknął kopnięcia. Zaatakował ogiera od boku, chwytając wilgotną od krwi nogę, wgryzł się w udo. Banderas z impetem wyrwał się do przodu, nacisk przeniósł się boleśnie na zęby, na co zareagował serią wierzgnięć. Udało się pozbyć kojota, który został odrzucony jakieś 2 metry dalej. Siwy ustawił się przodem, unosząc się na tylnych nogach, co przez chwilę zdezorientowało przeciwnika i spowodowało jego cofnięcie. Nie na długo, gdyż już po chwili rzucił się na przód, prosto do gardła. Banderas wykorzystał chwilę, by uderzyć z dużą siłą drapieżnika przednimi kopytami. Tamten stracił całkowicie równowagę, ogier przybiegł wtedy, by wgryź się w jego skórę, ponownie atakując i depcząc nogami. Kojot z pewnością został mocno uszkodzony, ale Banderas w szybkim tempie pogalopował jak najdalej, by znaleźć bezpieczne miejsce.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 2:22 pm

Otrzymujesz 3PD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Villefort

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 7:31 pm

Vilgefortz miał bardzo dużo do przemyślenia. Wspominał Banderasa, który był pierwszym przebłyskiem tolerancji w jego życiu. A to było bardzo, bardzo rzadkie. Odrobina wspaniałomyślności topiła czarne serce ogiera jak miękkie masło. Z jednej strony sprawiało to, że był zadowolony. A z drugiej nie mógł sobie ze sobą poradzić. Dlaczego? Bo oto, pomimo całej swojej antyklaczowej manifestacji, kilka godzin temu zrobił źrebaka... no, tej siwej, ładnej... Vitalii. I nie mógł przestać myśleć o tym, jak by było pięknie, gdyby na jej miejscu stał Furaha... Albo nawet Banderas. Kilka tygodni temu nic mu go to nie ruszyło. Ale teraz, gdy zła zasłona opadła, kłuło go poczucie winy. Kwas niewdzięczności i zazdrości. Tak bardzo chciał normalności. Kopnął z rozmachem kamień, czując piekące pod skórą emocje. Budziły się z letargu, tak długiego i jakże wygodnego. Maska opadła, a Vill czuł się obnażony jak nigdy. Stanął na skraju urwiska i zgrzytał zębami.

//dla Madaline
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 7:42 pm

Madaline przykłusowała... czemu? Chyba po prostu nie miała nic ciekawszego do roboty. Była gdzieś bardzo wysoko. Miała karą sierść, która mocno przyciągała słońce i było jej bardzo gorąco. Głośno westchnęła i poczuła jakiś zapach. Czyżby to był kolejny koń?
Podeszła bliżej ogiera, którego zauważyła już po chwili. Stał odwrócony, więc jej nie widział, ale pewnie poczuł. Wiał słaby wiatr, który rozwiewał grzywę klaczy.
- Cześć - odezwała się i stanęła niecały metr od niego. - Jak się nazywasz? - spytała - Ja jestem Madaline - dodała. Ogier był nieco smutny? Tak to wyglądało... Zrobiła krok w stronę urwiska i spojrzała w dół po czym odsunęła się szybko. Miała lęk wysokości. Uśmiechnęła się jedynie do nieznajomego i czekała na to co powie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Villefort

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 7:51 pm

Jego chrapy rozszerzyły się, tknięte zapachowym impulsem. Klaczy w rui faktycznie ciężko ogierowi nie wyczuć, jednak akurat Vilgefortza żadne ruje nie interesowały. Co innego było mu w głowie.
Odetchnął niezauważalnie i odwrócił się do niej. Cicho, nosowo zarżał na powitanie.
- Vilgefortz. Ale Vil w zupełności wystarczy - rzucił, zielonkawe jak skóra jaszczurki ślepia zwróciły się na jej sylwetkę. Kara, ciemna. Musiała przeżywać w tej czarnej pościeli podobne słoneczne katusze jak i on. Faktem jest, że mając taką sierść lepiej siedzieć w cieniu. Nie uszedł jego uwadze ruch klaczy. Ani jego specyfika. - Masz lęk wysokości? - zagadnął, wiedział, że istnieje coś takiego, i że większość tak ma. Ale on... nigdy. Zawsze podobała mu się wysokość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 8:03 pm

Niecałe kilka sekund później nieznajomy odwrócił się i przedstawił. Pierwsze co przykuło jej uwagę, to te zielone oczy. Nigdy nie widziała podobnych.
- Miło mi - odparła i uśmiechnęła się. Odsunęła się kilka kroków od przepaści i spojrzała na Vil'a.
- Tak, a ty jak widzę chyba wolisz wysokość - dodała i rozejrzała się. Widok stąd był cudowny, jednak to słońce... wkurzało bardziej niż cokolwiek innego. Uśmiechnęła się w duchu. Ogier również miał karą sierść więc znosił to co ona. Nie, że komukolwiek źle życzy nie, nie. - Coś się stało? Wyglądasz na zmartwionego. - spytała, choć dobrze wiedziała, że nie powinna. To jego prywatne sprawy, ale taka jest Madaline. Najpierw robi, później myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Villefort

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 8:44 pm

Powiał wiatr, pobawił się grzywą Vila, zagrzechotał w miałkim żwirze. Kary czasem odnosił wrażenie, że jego życie to właśnie taki siny proszek, szarpany wichrem, palony słońcem, topiony wodą. Gdzie w tym chaosie jest miejsce na aspiracje?
- Mnie również - odparł dyplomatycznie, starając się nadać głosowi melodyjny ton. - Wobec tego, odsuńmy się trochę.
Zarzucił łbem i spokojnym stępem odszedł kilka metrów, patrząc na nią spokojnie.
- Ostatnio ciągle to słyszę - powiedział, szczerze zresztą. Bandi, Fury, teraz Mad. Czy faktycznie tak się stoczył, na mielizny swojej dawnej siły psychicznej? - Naprawdę wyglądam tak źle? - Czy to faktycznie miało dł niego jakieś znaczenie? Smutek, samotność... otoczony innymi, nawet milymi osobami, a jednak przepełniony pustką. Vilgefortz powoli założył na twarz delikatny, całkiem uprzejmy uśmiech. Musiał powoli się tego uczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 9:10 pm

Bardzo chętnie przystała na jego propozycję i szybkim krokiem odsunęła się od krawędzi o kilka metrów.
- Wydajesz się bardzo zamyślony, smutny i niepewny. Oraz może trochę zmęczony? - zapytała siebie i przekręciła śmiesznie łeb. Gdy ogier się uśmiechnął również mu odpowiedziała tym samym. Stali tak chwilę w ciszy po czym Madaline się odezwała.
- Może... opowiesz mi coś o sobie? - spytała by jakoś ruszyć tą rozmowę. Wzięła głęboki oddech i zastrzygła uchem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Villefort

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 9:37 pm

Przestąpił w zamyśleniu z nogi na nogę, wodząc oczami za horyzontem. Słońce świeciło dzisiaj wyjątkowo mocno.
- Tak... bo widzisz, czasami ma się takie wrażenie, że bardzo nie pasuje się do reszty świata. Jak połamany, podpieczony puzel. A potem to wrażenie okazuje się prawdą - dokończył, skrobiąc kopytem o szary, drobny żwir.
Właściwie, to nie otwierał się przed innymi, ale byli teraz, właśnie teraz, tak blisko chmur. Poczuł się przyjemnie. Jakby to, co miał powiedzieć wśród chmur, miało na zawsze pomiędzy nimi zostać.
- Powinnaś wiedzieć o mnie tylko tyle, że jestem inny. -
Urwał, spojrzał na nią poważnie, z namysłem.

//Madaline, Cavalla nie posiada KP więc nie ma go w tej fabule Smile
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 9:45 pm

Słuchała go i odciążyła sobie nogę, co jakiś czas kiwając głową. Ogier zdawał się być załamany.
- Hmm... no dobrze - odparła. Inny? O co mogło mu chodzić? pomyślała i spojrzała na swoje kopyta. Mogłaby teraz tyle, rzeczy powymyślać, ale się powstrzymała.
Rozejrzała się wokół. Zaczął wiać chłodniejszy wiatr, który był bardzo przyjemny. Zwłaszcza, że słońce nadal grzało, jakby chciało ich wkurzyć i zniszczyć. Uśmiechnęła się spoglądając na ogiera. Cicho westchnęła i czekała aż może on poprowadzi jakoś tą rozmowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Villefort

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 10:16 pm

Zamrugał, spędzając natrętne świetlne plamki sprzed oczu.
- Patrzysz na mnie, jakbym umierał - powiedział z nutką udawanej pretensji. - Nie miałaś tak nigdy? Nie czułaś się wyobcowana?
Pewnie nie. Mało kto był tu takim wybrykiem jak on. Cóż, może czyniło to to wyjątkowym?
Strzepnął ogonem natrętną muchę.
- Gorąco dzisiaj - rzucił, chyba chcąc zmienić temat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 10:20 pm

Odrzuciła grzywkę z oka i spojrzała na niego.
- Często tak miałam - powiedziała. Troszkę skłamała, ale w dobrej wierze. Jako źrebak często była wyśmiewana i wykluczana. Pewnie ogier pomyślał, że tylko on ma takiego pecha.
- Masz rację - dodała i uśmiechnęła się spoglądając na słońce, jednak szybko odwróciła wzrok.
- Czy tylko tutaj musi być tak gorąco? - spytała siebie i głośno westchnęła po czym przeciągnęła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Villefort

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 10:24 pm

Zmrużył lekko kocie, zielonkawe oczy.
- Ale, oczywiście, jeżeli mogę zapytać, dlaczego? - Jego źrebięce czasy przeminęły. A życie ogiera nie zmieniło się nic a nic.
Zaśmiał się cicho.
- To szczyt, a na szczytach zawsze jest zimniej. Najwyraźniej ktoś popsuł prawa natury - mruknął, powoli budząc w sobie coś na kształt dobrego humoru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 10:32 pm

Tak, już Ci mówię - powiedziała. Miała trzy sekundy na wymyślenie czegoś wiarygodnego. - Gdy miałam dwa może trzy lata, dołączyłam do pewnego stada. Na czele stał jakiś tam ogier, teraz nie mogę sobie go przypomnieć - skłamała - W grupie było siedem klaczy i mnóstwo źrebiąt. Jako, że dopiero dołączyłam nikt ze mną nie rozmawiał. Dlatego, że byłam kara. A one były białe i siwe. Co za rasizm prawda? - spytała z lekką pretensją. Jej ''historia'' według niej słabo wyszła, ale zobaczymy jak ogier to odbierze. Jakby miała więcej czasu to wymyśliłaby coś bardziej wiarygodnego, ale nie narzekała. - A jak jest w twoim przypadku? - spytała - Jeśli można wiedzieć - dodała i uśmiechnęła się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Villefort

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 10:47 pm

Słuchał jej, lekko, sugestywnie poruszając brwiami. Ciekawe. Bardzo fascynujące. Elektryzujące wręcz.
Postanowił nie komentować, tak było bezpieczniej. Uznajemy, że on jej uwierzył, a ona zaufała w powodzenie swojej opowiastki.
- Wolę ogiery - burknął. Dwa słowa, bardzo treściwe, proste i ordynarne w swoim znaczeniu. - Żadna niby tajemnica, a tylu szaleje, gdy się o tym dowiaduje - rzucił Vilgefortz i skrzywił się w nieudanym uśmiechu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Sro Lip 05, 2017 11:00 pm

Wypowiedział dwa słowa. Wolę ogiery. śmiesznie by było gdyby odpowiedziała - ja również - ale się powstrzymała. Nie chciała w żadnym stopniu go urazić. Nie zmieniła wyrazu pyska. Nic. Po prostu zachowywała się jakby nic nie powiedział. Kiwnęła tylko głową.
- Hmm... nie rozumiem czemu to ukrywasz - odpowiedziała - To żaden wstyd, być innym - dodała i posłała mu uśmiech. Chciała go jakoś pocieszyć. Nigdy wcześniej nie znała, żadnego konia geja, ale to nie powód, żeby jakoś inaczej zachowywać się wobec tej osoby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Villefort

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Czw Lip 06, 2017 11:22 am

Wyprostował się odrobinę, zielone ślepka zaiskrzyły.
- Może kiedyś zrozumiesz - powiedział cierpko, patrząc nostalgicznie w przestrzeń. Wiejący wiatr i parzące słońce sprawiały, że czuł się rozdrażniony. Postanowił opuścić stromy szczyt. - Do zobaczenia, Madaline. Miło było mi cię poznać... bywaj - dodał, lekko trącając karą klacz chrapami na pożegnanie.
Odszedł stępem, miażdżąc i krusząc kopytami małe kamyczki.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ravix

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Nie Lip 09, 2017 1:50 pm

Od dłuższego czasu przebywał w tejże okolicy, a za cel obrał sobie znalezienie i zdobycie szczytu. W końcu z wysokich punktów jest wgląd na większy obszar okolicy. I o to mu chodziło. Nie spieszył się zanadto do tego. Nie ma powodu do pośpiechu, więc po cóż miałby się tylko męczyć. W końcu do młodzików już nie należał. Co prawda z kondycją nie było u niego źle, nadal był w pełni sprawny, lecz wysilanie się bez konkretnego powodu jest zwyczajnie nieopłacalne.
Im znajdował się wyżej, tym wiatr mocniej powiewał jego grzywą i ogonem, tym samym dając znać, że cel jest bliżej niżeli dalej. Rozglądał się uważnie, lustrując wzrokiem każdą napotkaną i wyróżniającą się rzecz, która razem z innymi tworzyła krajobraz, po którym stępował.
Zatrzymał się po dłuższym czasie. Osiągnął cel, stał na samym szczycie, a przednim doskonale było widać strukturę i budowę wąwozu. Budziło w nim to podziw. Że też natura potrafi takie takie coś stworzyć własnymi siłami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pavetta

avatar

Join date : 08/07/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Nie Lip 09, 2017 2:04 pm

Sześciolatka nie miała konkretnego celu podróży. Szukała czegoś, co przyciągnie jej wzrok na dłużej, gdzie będzie mogła usiąść i odpocząć. Nie przepadała za suchymi terenami, choć wąwozy miały w sobie jakiś urok. Podobało jej się tutaj, aczkolwiek nie miała zamiaru zagrzać tu miejsca. Pochodzi chwilę, rozkoszując się widokami, a potem pewnie zniknie, szukając czegoś ciekawszego.
Nigdy nie miała lęku wysokości, więc wchodzenie na szczyty nie sprawiało jej problemów. Bardziej martwiło ją stanie wśród wysokich gór i turni, które w każdej chwili mogą się zawalić. Sądziła, że łatwiej jest się wykaraskać ze spadającej pod tobą skały niż nad tobą. Tak naprawdę, zależy to głównie od sposobu, w jaki ów kamień spada oraz osoby, która znajduje się w miejscu zdarzenia. Równie dobrze, można zamrzeć ze strachu i zginąć na miejscu.
Klacz kłusowała spokojnie na szczyt, gdzie ujrzała inną postać, nieznajomą, ale widocznie zainteresowaną widokiem. Stanęła na chwilę w miejscu, obserwując samca, a następnie sama podeszła, stając u jego boku.
-Ładnie tu, prawda? - zagaiła, patrząc chwilę na andaluza, a następnie przenosząc wzrok na krajobraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ravix

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Sam szczyt   Nie Lip 09, 2017 2:28 pm

Cel Ravixa, na te chwile, został właśnie osiągnięty. Pozostaje tylko znaleźć następny. Pewnie nadarzy się przy późniejszej okazji. Chociaż samo poznanie okolic tutejszej granicy może być jakimś wyznacznikiem, który zamierza się osiągnąć. Lubił poznawać coś, co dotychczas było mu nieznane. Kolejne doświadczenia, kolejna wiedza, która może mu się jeszcze przydać. W końcu każdy uczy się przez całe życie. Nie jest na to za stary. Jeszcze na pewno wiele pozostało przed nim.
Przymknął na chwile oczy, poddając się działaniu wiatru. Odprężał się, o! Może sobie na to pozwolić, zwłaszcza, że wiele czasu minęło od jego ostatniego postoju. Dopiero teraz pozwolił na zaprzestanie marszu.
Nie długo spokojem się nacieszył. Skierował uszy do tyłu, słysząc odgłos kopyt odbijających się od ziemi. Czyli samotnością nie było mu dane długo się nacieszyć. Pozostawał czujny, co prawda ze słuchu nie wnioskował, żeby to był masywny ogier chcący mu spuścić wpierdol, jednak na wszelki wypadek lepiej być uważnym. Podniósł powieki, gdy wyczuł, że nieznajoma znajduje się w jego pobliżu i zwraca się do niego. Spojrzał na nią, ilustrując każdą część jej ciała. W dokładny sposób to czynił, otwarcie, nie maskując się z tym. Mógł przez to budzić w niej pewien rodzaj dyskomfort.
- Natura po raz kolejny zaskakuje - przyznał, przenosząc wzrok na krajobraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sam szczyt   

Powrót do góry Go down
 
Sam szczyt
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Cavallo :: Strefa fabularna :: Skaliste Wąwozy-
Skocz do: