konie
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ukryta Kotlina

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Ukryta Kotlina   Pon Lip 03, 2017 7:33 pm

Można by rzec, że drapieżniki tak szybko nie odnajdą tego miejsca. Wśród zarośli znajduje się kotlina i gdy tylko wiemy o jej istnieniu, można śmiało tam się ukryć...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Kishan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Wto Lip 04, 2017 8:47 am

Kishan cwałował.
Lubił te treningi, które sprawiały, że pot ciekł po bokach, a oddech zrywał się. Po wszystkim zostają miękkie nogi i dużo piany w pysku, ale ma się to zadowolenie, poczucie, że robi się coś dobrze.
Naprawdę dobrze. Ogier dbał o siebie, wyrabiał sylwetkę, żeby nie wyglądać jak chodząca tyka.
I właśnie wtedy do jego nozdrzy doszedł ciężki, piżmowy zapach futra drapieżnika. Postawił uszy i zaciągnął się wonią. Wyczuł sierść, pot i krew. Kojot był zmęczony, głodny i lekko ranny.
- Prawie jak ja - powiedział w przestrzeń, a może do kojota, którego głowa właśnie wysunęła się zza krzaka.
Wygłodniałe zwierzę natychmiast pobiegło i doskoczyło konia. Kishan wspiął się na tylne nogi i przodami odepchnął kojota. Futrzaste ciało straciło impet i opadło na ziemię, a potem zaczęło skręcać się jak wąż, poderwało i zaczęło warczeć głucho.
Przez chwilę okrążali się wzajemnie, patrząc sobie w oczy jak dwa drapieżniki. Żółte ślepia psowatego i  intensywne złoto oczu tygrysa starło się na moment przed kolejnym atakiem.
Tym razem ze strony Kishana. Ogier rzucił się na zwierzę z zębami, chcąc rozszarpać mu tętnicę, ale ledwie zdążył go capnąć i upuścić kilka kropel krwi, tamten wyrwał się, rozwścieczony, a Kishan wnet zmienił ofensywę na defensywę i zaczął uciekać - przyspieszony oddech zmienił się w oddech chrapliwy.
Gdy kojot go dogonił, strzelił mu z tylnych nóg prosto w pysk. To ogłuszyło zwierzę na tyle, by ogier mógł odwrócić się, upaść przednimi kopytami na ziemię i z całej siły kopnąć go w miękkie podbrzusze, nie ryzykując przy tym ran od kojocich kłów.
Psowaty ze skowytem upadł na ziemię, ale kary pędził już na niego, a w chwili, gdy tamten zerwał się, koń skoczył i spadł na wilka z wyskoku, celując kopytami, a więc i całą swoją masą, w żebra kojota.
Drapieżnik był szybszy o włos. Wyślizgnął się, a Kishan z furią w oczach oraz całą dostępną sobie siłą ugodził go w zad, sprawiając zapewne duży ból, lecz, ku swemu zmartwieniu, nie łamiąc kości. Kojot warknął z niezadowoleniem, ale zareagował błyskawicznie; śmignął szybko jak rdzawa strzała i skoczył Kishanowi do gardła. Kishan nie zdążył tego uniknąć.
Samiec natychmiast rzucił się brzuchem do dołu na śnieg, przygniatając drapieżnika swoim ciężarem. Przez chwilę szamotali się na śniegu, biały puch splamiła krew, a ogier nie miał bladego pojęcia, czyja. Uścisk zębów na szyi zelżał, ogier silnie kopnął kojota przednią nogą w brzuch, a potem jeszcze raz, w szczękę.
Kojot znowu się wykręcił; spróbował zaczepić zębami o pęcinę ogiera, ale Kishan stanął dęba i całą masą ciała opadł na jego grzbiet, tym razem trafiając i, przewracając psowatego na śnieg i łamiąc mu kilka żeber, i utrudniając oddychanie, a potem kopytem miażdżąc szyję - co je uniemożliwiło.

Kojot padł.
Kary jeszcze przez dłuższą chwilę stał, próbując odzyskać oddech i poruszając lekko zranioną szyją. Wreszcie uznał, że dość sterczenia.
I poszedł.


z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Wto Lip 04, 2017 9:31 am

Otrzymujesz 3PD

~Admin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Eileen

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Wto Lip 04, 2017 11:48 pm

Klacz szybkim kłusem mijała zarośla, zwinnie lawirując pomiędzy ostrymi krzewami. Sama nie wiedziała co ją tu przyciągnęło. Kiedy poczuła zapach krwi, było już za późno. Szakal pożywiający się resztkami jakiegoś zwierzęcia ja zauważył. Wystawił złowrogo kły, wygłodniałym wzrokiem obserwując Eileen. Najwyraźniej stwierdził, iż jego obecny posiłek nie wystarczy na zbyt długo. A skoro miał ofiarę przed nosem, postanowił zapolować.
Bułanka wiedziała, że najlepszym rozwiązaniem w tej chwili byłaby ucieczka. Jednak nogi zdrętwiały ze strachu, kiedy dzikuska zauważyła drapieżnika. Zaczęła panikować, jakby cokolwiek miało to dać. Do rzeczywistości przywrócił ją dopiero ból w przedniej kończynie, do której przyczepił się zwierzak. Teraz klacz nie czuła strachu, ogarnęła ją furia. Błyskawicznie rzuciła się na ziemię chcąc przygnieść szakala własnym ciężarem, jednak ten okazał się zwinniejszy i sprawnie uskoczył na bok. Samica szybko wstała, widząc jak mięsożerca biegnie w jej kierunku. Zaczął gryźć ją w tylne nogi, więc klacz wierzgnęła odrzucając przeciwnika kilka metrów dalej. Ten zawył wściekle i szybko podniósł się na nogi. Zawarczał groźnie i skoczył na Eileen, która zdążyła ustawić się bokiem do niego. Kiedy był dosyć blisko, obróciła się do niego zadem i ponownie wściekle wierzgnęła.
Podbiegła do szakala, jedną nogą przytrzymując mu ogon, drugą zaś chciała zgnieść mu żebra
. Zwierzak zacisnął zęby na kończynie, gryząc ją dotkliwie. Bułanka kwiknęła z bólu, odskakując na bok. Drapieżnik wstał, błyskawicznie uczepiając się boku konia. Eileen ponownie odskoczyła w bok, zastanawiając się czy nie zawrócić i uciec. To byłoby rozsądne rozwiązanie, jednakże ona nie była rozsądna.
Mięsożerca podbiegł do niej, gryząc ją w pierś raz po nogach. Stanęła dęba, kopiąc go w bok i odrzucając od siebie. Podbiegła do przeciwnika i przewaliła się na bok, zapewne miażdżąc mu kości. Cichy trzask ją w tym upewnił.
Wstała, biorąc potężny zamach i ostatnim ruchem miażdżąc szakalowi czaszkę.
Stała przez kilka minut w miejscu starając się unormować oddech. Wyszłam z wprawy. Wzdrygnęła się, patrząc na niemiły widok dwóch zakrwawionych ciał. Zadane przez jej przeciwnika rany piekły i szczypały niemiłosiernie, więc klacz lekko kulejąc jak najszybciej opuściła teren kotliny, nie chcąc zostać obiadem innego drapieżnika.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Sro Lip 05, 2017 12:00 am

Szakale występują raczej w Afryce, ale otrzymujesz 3PD Wink

~Admin
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Pią Lip 07, 2017 9:19 pm

Sztorm chciał uciec od zgiełku świata więc przy najbliższej okazji schował się w kotlinie, musiał ochłonąć. Myślał o tym co stało się zaledwie w ciągu kilku dni... Jedno złamanie żeber innemu ogierowi i już wszystko się posypało. Stracił dom, ,,przyjaciół", właściciela, i znajomych jeźdźców... Nie! Nie chciał o tym myśleć. Zapowiedź Sztormu. Jego imię... Teraz był w kotlinie, był dziki. Czyż nie tego sobie życzył? Niby tak jednak nigdy nie chciał być wygnany ze swojej stadniny. Stał tak dobre parę minut, aż po czasie zauważył tego gniadego ogiera stał przed nim. Lecz sztorm chciał być sam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Pią Lip 07, 2017 9:37 pm

Przywlókł się do kotliny, by schronić się przed deszczem. Zdecydowanie zbyt często bywał ostatnio całkowicie przemoczony. Odkrył to miejsce jakiś czas temu, jak do tej pory nie miał jednak okazji, by z niego skorzystać. Rana na szyi piekła i, nie wiedzieć czemu, nie chciała się goić. Trochę go to niepokoiło. Może Riv miała rację? Nie znał się na ziołach, leczeniu i innych tego typu sprawach. Zwykle po prostu zostawiał to wszystko tak, jak jest i czekał aż mu przejdzie. Oczywiście od kiedy znalazł się w dziczy.
Nie spodziewał się zastać nikogo w tym, bądź co bądź dobrze ukrytym zakątku. Skrzywił się, kiedy zobaczył, że niestety będzie miał towarzystwo. W kotlinie przebywał sporych rozmiarów ogier, o rudej sierści i grzywie w kolorze słomy. Fury przystanął w pobliżu wyjścia, zachowując spory dystans od nieproszonego nieznajomego.
- A ty kto? - zagadnął go. Nie będą przecież stać tak naprzeciwko siebie bez słowa. Może akurat będzie miał szczęście i trafi mu się jakiś bezkonfliktowy osobnik? Instynkt i prawo Murphy'ego podpowiadało mu, że będzie wręcz przeciwnie. Kromka zawsze spada masłem do dołu, i tak dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Pią Lip 07, 2017 9:48 pm

Zaczął padać deszcz. Nie chciała być mokra, więc postanowiła gdzieś się schować. Znalazła tą właśnie kotlinę. Nie ona jedyna. Zobaczyła tam dwóch ogierów. Jeden był strasznie wysoki, a drugiego poznała już wcześniej. Rozpromieniła się i uśmiechnęła
- Cześć Fur! - powiedziała i podeszła do nich bliżej. Spojrzała na nieznajomego i dodała - A ty jak się nazywasz? Jestem Madaline - przedstawiła się i głośno westchnęła. - Ale pogoda się trafiła - oznajmiła i pokręciła z głową i otrzepała się z wody i odrzuciła mokrą grzywkę z oka. Wyglądali jakby dopiero na siebie wpadli, więc chyba w niczym im nie przeszkodziła...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Pią Lip 07, 2017 9:53 pm

Tak jak myślał Sztorm nie odbyło się bez towarzystwa.
-Nie ważne, a z resztą co cię to interesuje?- odpowiedział myśląc nad tym, jaka ta klacz wścibska.
Nie chciał z nikim gadać, a w szczególności z tą klaczą. Jednak zauważył pewną rzecz, a mianowicie sporą ranę na karku gniadego ogiera. Jako, że znał się trochę na ranach odstawiał ugryzienie lub udrapnięcie przez prawdopodobnie kojota. Wiedział też, że w kotlinie rośnie aloes, który trochę zmniejsza ból. Najwyraźniej drugi został zaatakowany przez kojota lecz nie było to stuprocentowe.
-Co cię tak urządziło?- zapytał ogiera chcąc się dowiedzieć jaka to rana i czym spowodowana... może uda mu się pomóc, jak to mówiła kara Madaline, Furowi
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Pią Lip 07, 2017 10:04 pm

Chwilę za nim do kotliny wtargnęła nieco mokra już od deszczu fryzyjka.
- Mad! - uśmiechnął się do niej ciepło i na przywitanie musnął chrapami jej szyję. Oby nie miała mu za złe tej małej poufałości. Na ogiera nadal patrzył z dystansem. Nie chciał im się przedstawiać, trudno. Furaha ochrzcił go w duchu Rudym. Nie będzie przecież myślał o nim wciąż per ogier. Zauważył, że Rudy zawiesił wzrok gdzieś w okolicy jego szyi. Na jego pysk wstąpił delikatny grymas. Nie do końca była to jego sprawa.
- Wściekła feministka - odpowiedział, uśmiechając się z rezerwą - Nic mi nie będzie - dodał. Rana w końcu zagoi się sama.
Potraktował komentarz Mad jako stwierdzenie retoryczne. Nie lubił za bardzo tracić śliny na głupoty, a rozmowa o pogodzie była chyba najbardziej sztandarowym reprezentantem takowych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Pią Lip 07, 2017 10:15 pm

Przywitała się z Furem i spojrzała na nieznajomego. Nie wiedziała co źle zrobiła. Po prostu warknął na nią. Poczuła się nieco urażona, ale nie pokazała tego, tylko uniosła wyżej łeb.
- Nie wiem czemu tak się zachowujesz - powiedziała i spojrzała z obojętnością w oczy ogiera i machnęła ogonem. Zrobiła krok w tył i zastrzygła uchem. - Znacie może Ouranosa, lub Banderasa? - spytała i spojrzała na Fura. Rana, którą miał na szyi nadal się nie zagoiła. Widziała się z nim kilka dni temu i wyglądała odrobinę lepiej. Trochę się zmartwiła.
//sorry, że takie krótkie... brak weny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Pią Lip 07, 2017 10:17 pm

Sztorm nie chciał ulec Gniademu... No może w jednej kwestii
-No okej! Jestem Sztorm. A co do szyi to taka rana będzie się goić wiele, wiele miesięcy, a i tak zostanie blizna, więc chyba chciał byś to przyśpieszyć co?- jako, że Gniady nic nie odpowiedział odszedł parę metrów i powiedział
-Aloes- wiedział, że ogier nie zakuma od razu więc zaczął się przechadzać po kotlinie czekając, aż drugi pojmie o co mu chodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Pią Lip 07, 2017 10:31 pm

Podejrzliwie zmrużył oczy. Sztorm, bowiem nazywanie go Rudym nie było już konieczne, coś za bardzo się martwił. To nie było normalne, przynajmniej nie w jego pojęciu. Nie znali się przecież. Widzieli się po raz pierwszy w życiu. A skaleczenie na pewno nie było aż tak poważne, by się nim przejmować.
- Blizny zdobią bohaterów - odparł spokojnie posyłając ogierowi przeciągłe spojrzenie - Nie ma takiej potrzeby - rzucił twardo, gdy pojął, co Sztormowi chodzi po głowie. Mad również zainteresowała się tematem, uznał, że wypadałoby ją uspokoić.
- To świeża sprawa - wyjaśnił - Po tamtym nie ma już śladu. Wychodzi na to, że zbyt często wdaję się w bójki.
Omal nie wydał z sobie jęku, kiedy klacz zadała tamto pytanie. Dlaczego zawsze go to spotyka?! Gdzie by nie polazł, wszędzie słyszy tylko o jednym, paskudnym koniu! Jakby był jakimś co najmniej bogiem tej krainy! I... kim w ogóle był ten Banderas? Zresztą, nieistotne.
- Zdaje się, że już o tym rozmawialiśmy - burknął. Miał nadzieję na jak najszybsze ucięcie tematu. Ouranos był jak hydra. Zakończ sprawę raz, na pewno odrośnie później, w innym miejscu. Chyba zaczynał dostawać jakiegoś kompleksu. Kompleksu Ouranosa. Oby nie odbiło się to znacząco na jego zdrowiu psychicznym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Pią Lip 07, 2017 10:44 pm

Nie chciał cię co prawda bić przy klaczy lecz delikatnie ugryzł go w ucho chcąc zwrócić na siebie uwagę ogiera, który stał uparcie przy swoim. Sztorm jednak przypomniał sobie pewnego konia z jego byłej stajni, koń ten myślał, że małe przetarcie nic mu nie zrobi, i że do wesela się zagoi... Goiło się póki nie wdało się zakażenie i póki nie umarł... pamiętał to bardzo dobrze, bo tą klaczą była jego matka. Powiedział to ogierowi i klaczy by ich przestrzec lecz nie wiedział do czego przez to dojdzie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Pią Lip 07, 2017 10:50 pm

Stała i słuchała uważnie tego co mówią. Kiwnęła głową na słowa Fura i uśmiechnęła się. Zastrzygła uchem i głośno westchnęła. Chyba nie był zadowolony słysząc jej pytanie.
Po chwili ogier, który przedstawił się jako Sztorm podgryzł drugiego w ucho. Wyglądało to dosyć dziwnie z jej perspektywy. Czyżby chciał rozpocząć jakąś bójkę? Nie wiedziała. Zrobiła dwa kroki w tył i patrzyła na ich obojga jakby miało wydarzyć się zaraz coś niepokojącego.
Wszyscy stali tak w ciszy. W tle było słychać tylko szum deszczu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Pią Lip 07, 2017 11:06 pm

Nie spodziewał się tego zupełnie, ale większy koń nagle znalazł się tuż przy nim i dziabnął go w ucho! Nie zabolało, ale Furaha odebrał to jako atak na swoją osobę. Wierzgnął gwałtownie przednimi nogami, starając się trafić natręta w pierś. To była przestroga i na razie nie zamierzał go atakować.
- Radziłbym ci trzymać się z daleka - warknął - Powiedziałem: nie ma takiej potrzeby.
Nie spuszczał oczu z ogiera, na wypadek gdyby tamten miał ponownie zrobić coś nieprzewidywalnego. Z początku może faktycznie wierzył, że ma dobre zamiary, teraz jednak zdecydowanie przekroczył granicę i naruszył jego przestrzeń osobistą, a ostatnimi czasy Fury był na tym punkcie dość wrażliwy. Puścił historyjkę Sztorma mimo uszu, bowiem wydała mu się mało wiarygodna. O co on się musiał przetrzeć? Drzewo wysmarowane cykutą? Chociaż język Riv był jadowity, nie podejrzewał jej o podobne substancje na uzębieniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Sob Lip 08, 2017 1:59 pm

Zobaczyła, że Fur był nieco podirytowany tym, że Sztorm go podgryzł. Kopnął go tylnymi nogami w pierś. Klacz mogła na razie jedynie patrzeć choć wiedziała, że nie jest dobrze.
Postanowiła się nie odzywać, by nie wprowadzać niepotrzebnego zamieszania. Wiedziała, że w każdej chwili mogłaby spróbować ich rozdzielić choć była niska. Jednak za to bardzo silna. Odrzuciła grzywkę z oka i zrobiła krok w przód przyglądając się wysokiemu. Co on robi? Czemu się tak dziwnie zachowuje? Mogła się na razie tylko domyślać.
Na jego słowa zamarła. Trochę się przeraziła, ale nie dałdała tego po sobie poznać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Sob Lip 08, 2017 3:45 pm

Sztorma szarpało pewne przeczucie. Nie pasowało mu coś w Upartym (Nie będę go ciągle nazywać ogier lub gniady) musiał się go zapytać o pewną rzecz lecz najpierw emocje wzięły górę.
-Czemu! Mamo Pomóż! Nie wiem co robić. Zagubiłem się... Nic z tego nie rozumiem. Jestem bezsilny! Pomóż!- chciał to wykrzyczeć więc to zrobił... Nie chciał dla Upartego źle więc nie chciał mu ulec lecz teraz... Zadał pytanie, na które chciał poznać odpowiedź już od kiedy poznał Upartego.
-Jak masz na imię?!- tak, to pytanie było istotne... Bardzo. Lecz chciał też zaspokoić ciekawość klaczy więc nie chcąc jej zostawić bez odpowiedzi odparł.
-Znaczy tak, przewinęło mi się przez uszy imię Banderas i wiem w jakim kierunku zmierza... a w sumie w jakich kierunkach zmierza- klacz spodobała mu się od początku, lecz nie z wyglądu, ale było w niej coś, co sprawiało, że była ciekawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Sob Lip 08, 2017 4:40 pm

Sztorm trochę się uspokoił i chyba przynajmniej chwilowo porzucił zamiar pomagania mu. Furaha rozluźnił się nieco, jednak wciąż mierzył ogiera uważnym spojrzeniem. Na pewno nie chciał wszczynać bójki, zwłaszcza przy Madaline, która, cóż, założył, że nie miała ochoty tego oglądać. Sztorm wyrwał go trochę z kontekstu zadając to, dość elementarne pytanie. Przez chwilę patrzył na niego bez zrozumienia.
- Furaha - odpowiedział w końcu, z lekkim wahaniem. Racja, nie przedstawił się na początku ich spotkania. Rudy miał więcej do powiedzenia na temat tego tam, Banderasa. Fury chyba nigdy o nim nie słyszał, wykorzystał więc okazję, aby posłuchać teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Sob Lip 08, 2017 5:02 pm

Sztorm nie wiedział z kąd lecz imię Furacha z kądś kojarzył. Pewnie tylko mi się zdaje te myśli przychodziły mu do głowy lecz zauważył, że jak powiedział o Banderasie Furacha się zaciekawił, Fryzyjka jeszcze bardziej, więc zaczął mówić. -Banderas chce zgromadzić wiele koni, aby stoczyć bójkę z Ouranosem... Idzie w stronę Olbrzymiego Drzewa... Ja... Jestem po stronie Banderasa- tłumaczył zakłopotany. Nie chciał zawieść klaczy, ale powiedział prawdę. Nagle coś zaskoczyło mu w głowie i przypomniał sobie z kąd kojarzy Furachę.
-TY!- krzyknął ile sił w płucach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Sob Lip 08, 2017 6:27 pm

Atmosfera chyba już się powoli rozluźniała, chociaż Fur nadal przyglądał się uważnie Sztormowi.
- A skąd Ty to wiesz? - spytała z zaciekawieniem i przerzuciła wzrok na wysokiego. Wolała jeszcze się powstrzymać przed powiedzeniem tego, że dołączyła do haremu Banderasa... chciała wiedzieć jak najwięcej. Kiwała głową i zastrzygła uchem.
Po chwili Sztorm wycedził z wściekłością "Ty". O co mu chodziło? Może go skądś kojarzy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Sob Lip 08, 2017 11:14 pm

Takie informacje były czymś... na pewno zaskakującym. Chociaż Furaha nie zamierzał opowiadać się po żadnej ze stron tego konfliktu, burza, jaka mogła przejść po krainie, o ile Sztorm mówił prawdę, mogła zaszkodzić i jemu. I wszystkim innym na dobrą sprawę. Zdał sobie sprawę, że to akurat niezbyt go obchodziło. Nie miał nikogo, o kogo miałby się troszczyć. Mad zadała już pytanie, które zadał by sam, więc milczał jedynie czekając, aż rudy udzieli odpowiedzi.
Jego nagły wybuch nieco zbił go z tropu. O co tym razem mu chodzi?
- Ja? - Zmarszczył brwi zastanawiając się, co Sztorm może mieć do jego skromnej osoby. Nie znali się nawet przecież.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Sob Lip 08, 2017 11:21 pm

Sztorm dziwił się, że Furaha jeszcze się dziwi.
-TAk, ty tato- chciał to wykrzyczeć jeszcze głośniej-Własnego źrebaka nie pamiętasz? A może nie kojarzysz też Contissimy?! Ogarnij się w końcu! To prawdziwe życie, w którym przed nikim, ani niczym nie uciekniesz- powiedział pod naporem emocji- Powiedz teraz dlaczego nas zostawiłeś! Wypowiadaj się!- chciał by to tak zabrzmiało, chciał, by ogier miał wyrzuty sumienia... Teraz nie liczyło się już nic innego jak zemsta
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Sob Lip 08, 2017 11:32 pm

Dosłownie - zamurowało go. Stał tak przez chwilę w zupełnym bezruchu, mrugając tylko jakby w tiku nerwowym. Nie rozumiał totalnie ani jednego słowa ogiera i cała sytuacja wydawała mu się tak absurdalna, że zastanawiał się przez chwilę czy wszystko dzieje się naprawdę. Czuł się, jakby przestał ogarniać rzeczywistość i stracił kontrolę, a to było bardzo nie fajne uczucie.
- Co kurwa? - wydusił w końcu z siebie, licząc, że rudy uraczy go jakimś wyjaśnieniem. Mógłby na przykład zacząć się śmiać i przyznać się, że to żart, wyjątkowo kiepski - Atwjażys, nie znam cię! - Dezorientacja sprawiła, że w jego wypowiedzi zaczęła pojawiać się ojczysta mowa.
Widząc minę Sztorma spiął się i przyjął obronną postawę, w razie gdyby zaślepiony emocjami ogier zdecydował się zaatakować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   Sob Lip 08, 2017 11:33 pm

Co się tu dzieje? pytała siebie. Jak to? Fur ojcem Sztorma? Było to nieco dziwne.
- Wiesz co - zaczęła i spojrzała na wysokiego. - To mało prawdopodobne, aby on był twoim tatą - zaczęła - Ty jesteś od niego o wiele wyższy więc jeśli miałby zaźrebić twoją matkę... Musiałaby mieć ona ponad dwa metry. - dokończyła i zrobiła dwa kroki w tył. Pewnie nieco się wkurzył, więc musiała zapewnić sobie odpowiednią odległość. Czekała tylko na reakcję Sztorma. Fur był nieco zszokowany...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ukryta Kotlina   

Powrót do góry Go down
 
Ukryta Kotlina
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Cavallo :: Strefa fabularna :: Dolina Wodospadu-
Skocz do: