konie
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wodny zbiornik

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Wodny zbiornik   Pon Lip 03, 2017 7:31 pm

Kiedy pada deszcz, spływa on właśnie do czegoś w rodzaju zbiornika wody, który znajduje się w dość głębokim dołem między wąwozami. Woda w nim jest wyjątkowo chłodna, a dzięki temu, że słońce nie ma tu dostępu, nie wyparowuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Wto Lip 04, 2017 9:46 am

Przykłusowała w to miejsce i uważnie się rozejrzała. Czuła jakiś dziwny zapach, lecz nie potrafiła określić co to może być. Może jakiś zwierz przed chwilą tu był? Wzdrygnęła się na samą myśl o nim. Nagle poczuła intensywniejszy zapach. Tak. To musiał być kojot. Po chwili wyszedł zza rogu, a Madaline nie miała gdzie uciec. Z tyłu była ślepa uliczka. Przestraszyła się. Była nieco osłabiona po wcześniejszej walce z innym brzydalem. Kojot zawarczał wściekle, odsłaniając białe dziąsła. Był wygłodzony i osłabiony. Dobra, poradzę sobie pomyślała i walnęła kopytem o ziemię, by go sprowokować. Nigdy nie lubiła zaczynać walk. Lepiej gdy robi to ktoś inny, bo łatwiej wyczuć jego błędy i uderzyć.
Podbiegł w jej stronę a Mad zdążyła się odwrócić i zadała mu cios z tylnych nóg. Zwierz oberwał jednym kopytem, bo w porę się wycofał i uniknął drugiego. Chwilę leżał, a klacz chcąc wykorzystać jego nieuwagę postanowiła uciec. Jednak ten szybko się podniósł i zaczął ją okrążać. Nie czekając dłużej klacz rzuciła się na niego z zębami i ugryzła go boleśnie w kark. Zwierz zaskamlał i rzucił się na bok klaczy chcąc go rozerwać. Pod wpływem impulsu Karuska wierzgnęła lecz, ten zaparł się pazurami. Bok bardzo ją bolał i na ziemi już widać było mnóstwo kropel krwi. Szybko się położyła zgniatając przy tym brzydala. Wstała, a ten leżał i skamlał półżywy. Miał już pewnie połamane żebra... Nie czekając dłużej, postanowiła, że się go pozbędzie. Tak. Nie pozwoli by przeżył.
Stanęła dęba i całą siłą naparła na kojota. Padł. Uśmiechnęła się zwycięsko. Czy teraz Madaline jest mordercą? Nikt nie musi wiedzieć. Szybko się wycofała i pogalopowała nad jakąś wodę by przemyć ranę...

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Wto Lip 04, 2017 10:15 am

Otrzymujesz 2PD!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Yanda

avatar

Join date : 27/06/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Wto Lip 04, 2017 9:30 pm

Yanda przemierzała okolicę galopem, a pot spływał po jej skórze, pozostawiając na niej mokre ślady. Nie była przyzwyczajona do tak dużych temperatur, które dawały o sobie znaki, zwłaszcza w porze suchej. Powietrze było tu nieruchome i żeby czuć jakikolwiek powiew, trzeba było pędzić a i tak czuło się wtedy tylko gorący podmuch głaszczący rozpaloną skórę.
Piasek przesypywał się pomiędzy jej kopytami, kiedy wykonywała kolejne foule galopu, parzące słońce muskało ciało. W jej sierści lśniły na różnokolorowo ziarenka piasku, które osiadły na niej podczas biegu, a podmuch rozwiewał jej grzywę.
Wreszcie zobaczyła przed sobą zbiornik z wodą.Zwolniła do kłusa, aż wreszcie przeszła do stepa. Skóra piekła ją, mięśnie paliły od wysiłku. Oddychała szybko i płytko. Zatrzymała się przy wodzie i uspokoiła oddech. Stał się powolny, miarowy i głęboki. Chrapy rozszerzały się z drżeniem, wdychając duszne powietrze zroszone nieco bryzą bijącą od wody.Kiedy oddech całkowicie się uspokoił, klacz zabrała kilka łyków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Banderas

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Wto Lip 04, 2017 9:50 pm

Jak zwykle, przybył tutaj, lecz nie wyciągniętym kłusem, a pięknym, majestatycznym galopem. Ach, widok tego konia zapierał dech w piersiach, nie tylko niemieckich hodowców, ale i inne konie... Banderas przekonał się niedawno, że i ogiery się nim zachwycały... Vilgefortz.
Po raz kolejny znalazł się w wąwozach, ponieważ polubił cień i chłód, jaki tu panował. Spieczona słońcem skóra mogła ochłonąć, a zrzeszona potem sierść osuszyć się. Chrapy łapczywie nabierały powietrze w płuca, uszy skoncentrowanie badały otoczenie- i oto wyczuł innego konia.
Przeszedł do kłusa, pokazowego, w zebraniu. Zupełnie, jakby prezentował się na wystawie, wprawiając ogon w falowanie, lekko kołysał ciałem, zupełnie jak żywa maszyna.
Zapach klaczy, jej sierści i potu, powiódł go do wodnego zbiornika, gdzie ta zaspakajała pragnienie. Podszedł, wysoko unosząc głowę, chcąc wyglądać jak najlepiej. Ostrożnie się zbliżył, dotykając nosem jej łopatki, tak na powitanie, gdyż konie miały taki zwyczaj. Odsunął się potem na bezpieczną odległość, bo co, gdyby nagle rzuciła się na niego z zębami?
- Jestem Banderas - przedstawił się, melodyjnym głosem. Przeleciał po jej sylwetce wzrokiem, była wysoką i piękną morganką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yanda

avatar

Join date : 27/06/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Wto Lip 04, 2017 10:32 pm

Usłyszała czyjeś kroki za sobą, przesuwające się po twardej ziemi. Uszy skierowała do tyłu, nasłuchując, jednak nie odwróciła się. Dopiero słysząc jego głos, przechyliła łeb, po czym spojrzała na siwego ogiera, wyższego od niej o jakieś piętnaście centymetrów. Niemal każdy napotkany koń był od niej wyższy - zdążyła się do tego przyzwyczaić.
Zlustrowała go wzrokiem od kopyt aż do głów. Długa budowa, prosta głowa, szpiczaste uszy, ładny łeb i szyja, ścięty zad, suche kończyny, oczy barwy obsydianu, błyszczące w promieniach słońca.. i do tego ta maść. Cóż, nie dało się ukryć, że ogier był w jej typie.. zaprzeczanie nie miałoby najmniejszego sensu.
Już nie pierwszy raz ktoś oceniał ją jako "piękną". Tylko drugi, lub ewentualnie trzeci. Nie uważała się za piękną. Uważała się za wystarczająco silną, odpowiednio wytrzymałą, ale nie piękną. 
Skinęła krótko głową i utkwiła swe ciemne oczy w czarnych ślepiach ogiera. -Yanda- powiedziała krótko, nadal przyglądając się ogierowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Banderas

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Wto Lip 04, 2017 11:03 pm

Szybko zauważył, jak tamta lustruje go wzrokiem. Cóż, kto by tego nie zrobił? Przy takim wyglądzie nie dało się nie zawiesić oka. Zresztą, można powiedzieć to samo o towarzyszce, którą własnie tu spotkał. Banderas właściwie nigdy nie zastanawiał się nad tym, jakie to klacze podobają mu się najbardziej... Właściwie, wszystkie są ładne, ale te najpiękniejsze?
Złapali kontakt wzrokowy, Banderas utrzymywał go spokojnie, próbując odgadnąć emocje klaczy. Przyglądała mu się, czuł na sobie jej wzrok.
- Coś mi mówi, że nie jesteś samotniczką - zagadał spokojnie, kierując na nią wzrok. Sam nie wiedział, skąd przyszło mu do głowy takie odczucie, jednak jej spokój i zachowanie jakoś zwróciło na siebie uwagę. Potrząsnął grzywą, a jego oddech po długim galopie całkowicie się uspokoił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yanda

avatar

Join date : 27/06/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Sro Lip 05, 2017 11:48 am

Przez chwilę wpatrywała się w ciemne oczy nieznajomego, które bezwolnie przyciągały jej wzrok. Choćby nie wiadomo jak się starała, nie mogła odwrócić wzroku. Te oczy miały w sobie jakąś magię, której Yanda dotąd jeszcze nie znała.
Spokój? Cóż, Yada zawsze była spokojna i opanowana, jednak może Harem, do którego dołączyła, powodował, że klacz stała się jeszcze bardziej spokojna? 
Uśmiechnęła się na słowa ogiera, w tym samym czasie, przejeżdżając kopytem po ziemi, zostawiając na niej ślad. -Aż tak to po mnie widać?- mruknęła niby do siebie, jednak na tyle głośno, by Banderas mógł to usłyszeć, spuszczając przy tym głowę. 
- Właściwie, to tak, należę do jednego z Haremów.- Te słowa były skierowane bezpośrednio do ogiera, jednak nadal nie podniosła wzroku. 
-Właściwie, to ja muszę, już iść. -uznała, po czym odwróciła się i odeszła. 


z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Banderas

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Sob Lip 08, 2017 11:37 am

Ogier widział, że tamta wpatruje się w niego, w dodatku chciała chyba nad tym zapanować... Lecz chyba nie potrafiła. Cóż, był niczego sobie, trzeba było to przyznać, a klacze zwracają na to uwagę. Dobry wygląd to gwarancja na dobre geny.
A więc Banderas miał rację, co do swoich przemyśleń. Yanda była w haremie, nie musiał się nawet nad tym zastanawiać, by zgadnąć, że w tym od sławnego Ouranosa, o którym to słyszał już po raz -enty. Zrozumiał, że jest dla niego rywalem, gdyż zagarnia klacze z prędkością światła... Ale cóż, wystarczy odpowiednio wiele treningu, a siwy będzie mógł bez problemu zagarnąć je do pod swoje skrzydła.
- To moja intuicja - odrzekł, wpatrując się w nią. Nie zdążył jednak rozwinąć tematu, gdyż klacz postanowiła odejść... Cóż, może nie zamierzała spotykać się z innymi ogierami, kiedy była "zajęta"? On jednak pozostał, z nadzieją, że spotka kogoś innego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reira

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Sob Lip 08, 2017 11:56 am

Przybyła tu, tym razem, powolnym, eleganckim kłusem, zarzucając co jakiś czas swoją grzywą, która jednak nie była zbyt długa.
Pogoda zapowiadała się wręcz idealna. Jej gniada sierść, stawała się co raz bardziej nagrzana przez ciepłe promienie słońca, a klacz z zadowoleniem na pysku pokonywała kolejne odległości.

Niebo było czyste, wręcz nieskazitelne. A teren wokoło niej wydawał się nieco bardziej zielony, niż w innych częściach. Zgaduję, że to zasługa zbiornika wodnego, który możliwe, że w niewielkim stopniu nawadnia rośliny. 
Zauważyła ogiera. Siwego i w dodatku na prawdę przystojnego. Zwolniła do energicznego stępa, nadal idąc w stronę ogiera. 
-Witaj- Powiedziała, swoim dość wysokim jednak bardzo przyjemnym dla uszu głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Banderas

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Sob Lip 08, 2017 12:05 pm

Był tu jeszcze jakąś chwilę sam, wpatrując się w otoczenie, jednak nie minęło wiele czasu, a napotkał swym uchem odgłos kopyt. Po chwili przywitała go gniada klacz, której nigdy wcześniej nie widział. Przejechał po niej wzrokiem, od razu stwierdzając, że jest naprawdę ładna... No i jej zapach był dość pociągający.
- Witaj- odpowiedział spokojnie, po czym uśmiechnął się szarmancko. - Jak Cię zwą? - zapytał angloarabkę o imię, wpatrując się w jej ciemne oczy. - Jestem Banderas- przedstawił się i zamiótł ogonem. Być może słyszałaś już to imię...
Może i było to niewiarygodne, ale ogier od razu spostrzegł w niej swoją towarzyszkę, a zarazem partnerkę i członkinię haremu. Cóż, czy miał zuchwałe myśli? Och, miał, ale to przez nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reira

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Sob Lip 08, 2017 1:26 pm

Widząc uśmiech ogiera, klacz zareagowała w podobny sposób, pochodząc nieco bliżej niego. Banderas..- imię dość oryginalne, dlatego Reira z pewnością zapamięta je na długo.
-Jestem Reira- Odpowiedziała z uśmiechem, a jej czarne oczy zabłyszczały w słońcu. Czując na sobie jego wzrok, zarżała cicho, w tym samym momencie sprawnym ruchem odganiając muchy, a zapach jej rui jeszcze bardziej się uwydatnił, co prawdopodobnie ogier z łatwością mógł wyczuć.
Banderas wyglądał na bardzo silnego, jak i idealnego ogiera, do posiadania z nim źrebaka, choć z pewnością dzielenie z nim stada byłoby również idealną sprawą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Banderas

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Sob Lip 08, 2017 1:34 pm

Klacz przedstawiła mi się, na co on skinął głową. Jej imię z pewnością zapamięta na długo, choć wolałby, gdyby przeplatało się ono przez jego życie... Dlaczego? Nie wiedział, ale pierwszy raz zachowywał się tak zuchwale. Nie musiała minąć nawet minuta, a siwy ogier już wodził chrapami po jakże zgrabnej szyi Reiry. Cóż, na coś instynkt został stworzony. Trzymał jednak właściwy dystans, bacznie obserwując poczynania klaczy, bo gdyby tak nagle jej odbiło, częstując go kilkoma wściekłymi kopniakami?
Stan płodności wzbudzał w nim rzecz jasna ekscytację, co powodowało mimowolne napinanie się mięśni i lekką dezorientację, nastawiając jego organizm na jeden, niechlubny cel. Starał się jednak opanować odczucia, gdyż nie miał zamiaru być kojarzony z okolicznym zapładniaczem...
- Reira...- powtórzył, melodyjnym włosem, wpatrując się w sylwetkę klaczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reira

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Sob Lip 08, 2017 3:33 pm

Zarżała cicho, czując na sobie dotyk jego aksamitnych chrap, w ten sposób zachęcając go do kontynuowania. 
Nikt nie przewidział tego, że przyjście tu, może skończyć się prawdopodobnym dołączeniem do jego Haremu, jeśli w ogóle owy posiada, jak i źrebakiem. 
Miała ruje, chciała wykorzystać to, w jednym określonym celu, a Banderas wydawał się być partią wręcz idealną. 
Klacz wodziła chrapami po jego umięśnionej szyi aż do kłębu, gdzie lekko go uszczypała, a ciepłe powietrze wydobywało się z jej nozdrzy.
Mimo tego, że się nie znali, sytuacja ta, nie była w żaden sposób krępująca dla Reiry,a wręcz przeciwnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Banderas

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Sob Lip 08, 2017 4:00 pm

Klacz wydawała się nie mieć żadnych przeciwwskazań, a wręcz przeciwnie. Cóż, nie tylko ogiery miały wyjątkowe chęci do przedłużania gatunku... Dzięki temu wszystko mogło się dziać polubownie, z korzyścią dla obu stron. Zdarzały się trudniejsze przypadki, ale na szczęście Siwy na taki nie natrafił.
Wygłodniałym wzrokiem wodził po jej kształtnej sylwetce, a z szyi przeniósł się na kręgosłup klaczy, który był w praktycznie idealnym położeniu. Nie była wiele niższa, w dodatku piękna. Sportowa sylwetka to coś, na co ten tutaj często zwracał uwagę- nie był to jakiś wymóg, ale smukła budowa doprowadzała go nie rzadko do szaleństwa.
Zarżał gardłowo, podrywając się lekko. Złapał lekko zębami skórę klaczy, po chwili napierając na nią swoją klatką piersiową. Sytuacja stała się oczywista. Banderas poruszył się lekko, po chwili zachodząc klacz od zadu. Zaczął wodzić po nim chrapami, wdychając powietrze i zapach klaczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reira

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Nie Lip 09, 2017 9:00 pm

Zadrżała czując na sobie jego dotyk, a każda część jej rozpalonego ciała zapłonęła. Pragnęła go, co zresztą z łatwością można było zauważyć. 
Ponownie zarżała, jednak prawie nie słyszalnie. Dotyk Banderasa, doprowadzał ją do istnego szaleństwa.Marzyła jedynie by nie przestawał.
Uśmiechnęła się, widząc jak ogier zbliża się do jej zadu i napiera na nią.- na co klacz zareagowała w podobny sposób, napierając na jego klatkę piersiową, po czym spojrzała na niego zachęcającym wzrokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Banderas

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Nie Lip 09, 2017 9:07 pm

To zabawne, choć zresztą normalne, jak szybko poszło. Czy można skarcić za to jego osobę? Och, nie. W końcu był ogierem, który według hodowców miał służyć do reprodukcji i to nie byle jakiej- niemieckie holsztyny to już wyższa półka. Jego zapędy można było zrozumieć, czy też wytłumaczyć. A co z klaczą? To samo usprawiedliwienie. Ale według kogo mogłoby to być dziwne? Ludzi? To były konie, które musiały przetrwać.
Czuł, jak się podrywa, buzuje w nim gorąca krew. Chodził na kopytach, jak na sprężynach, jego mięśnie napinały się, zupełnie jakby właśnie wykonywały układ taneczny. Jego jasną sierść zrosił pot, chrapy były szeroko rozszerzone, oczy wpatrzone w klacz. Miał teraz tylko jedno, ogromne pragnienie, które szarpało jego umysłem, nie pozwalając się zerwać własnym myślom. Czemu miałby się pohamowywać?
Poczuł lekki nacisk na klatce piersiowej, zarżał więc i cofnął się do tyłu. W końcu uniósł się, opierając większość swojej wagi na tylnych kończynach, by wylądować na grzbiecie Reiry. Przesunął kopytami po jej bokach, odchylając uszy na boki. A potem po prostu robił swoje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reira

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Nie Lip 09, 2017 9:40 pm

Czuła w sobie nieznaną dotąd gotowość. Była gotowa na niego, dla niego. Czuła się niezwykła, wyróżniona, nagrodzona. Przez chwilę przez jej głowę przemknęła myśl, czy aby na pewno jest tego wszystkiego godna.
Ogarnął ją spokój. Wiedziała czego chciała, jakby w jej życiu pojawiło się światełko, wskazujące drogę. Była pewna swych decyzji jak jeszcze nigdy dotąd. Miała pewność, że Banderas jej nie skrzywdzi, nawet jeśli chodziło tu tylko i wyłącznie o pożądanie.
Czując na sobie jego ciężar, przymknęła oczy. Jej ciało płonęło jak nigdy wcześniej. Dotyk ogiera wyzwalał w niej nieznane dreszcze i idącą za nimi przyjemność. Czując go w sobie, jego delikatne ruchy,zarżała cicho, mimowolnie. Czuła napływającą przyjemność. Rozkoszy, której nie znała i której nie myślała, że zazna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Banderas

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Nie Lip 09, 2017 9:52 pm

Czy aby na pewno myślał teraz o klaczy? Och, nie, skupił się na sobie, zapominając o tym, że wokół niego rozciąga się wiele kilometrów, że oprócz niego są inne istoty, które mają identyczne pragnienia. Zapomniał o wszystkim, mrużąc oczy, rżąc z przyjemności i zaciskając swój uchwyt na klaczy mocniej. Złapał zębami delikatnie jej skórę, przesuwając po chwili chrapami po jej grzbiecie. Czynność całkowicie go przejęła. Jego myśli, ciało i duszę.
Zarżał gardłowo, opadając ciężarem lekko na klacz. Przekazywanie jej swoich genów zakończyło się, on odetchnął lekko, po chwili zsuwając się z klaczy. Dotknął chrapami jej boku, przyglądając się jej z widocznym ciepłem.
- Reira... Jak sądzisz, możesz uznać mnie za partnera? - zapytał, wodząc delikatnie chrapami po jej skórze. Nie znali się prawie wcale, spotkali się przypadkiem... Cóż za zbieg okoliczności, choć owocny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reira

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Nie Lip 09, 2017 10:52 pm

Jej ciało pokrył pot, wysychający wolno w chłodnym powietrzu. Jego ruchy stały się szybsze, głębsze, ale jednocześnie jeszcze bardziej przyjemne. W jej umyśle pojawiła się wizja ich wspólnego źrebięcia. Z pewnością będzie również urodziwy po ojcu, jak i odziedziczy jego maść.
Wreszcie poczuła w sobie życiodajny płyn.. Zamknęła oczy, czując jak ją wypełnia. Za kilka miesięcy w jej wnętrzu powstanie nowe życie.
Reira wiedziała, że niezależnie od tego, jak będzie wyglądało, będzie je kochać. To tak, jakby jej miłość się podwoiła. Czy może być coś piękniejszego?
Otworzyła oczy, uśmiechając się do ogiera. Partner? Banderas wydawał się na odpowiedzialnego ogiera, dlatego też, klacz nie miała powodów do niezgodzenia się.
Oczywiście.- zaśmiała się .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Banderas

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Pon Lip 10, 2017 10:00 am

Pogładził nosem jej bok z miłością, zupełnie jakby czuł tam obecność ich potomka. Nie czuł chorej satysfakcji, nie myślał w ten sposób, że zaliczył kolejną. Nie myślał o tym w tak prosty sposób, jak zapylenie kwiatka. Czuł wdzięczność, poświęcenie, wspólną korzyść i współpracę.
Podejrzewał, że Reira jest lekkoduchem- nie miała żadnych obaw, nie czuła się skrępowana, zgodziła się od razu. Uniósł lekko łuk brwiowy ze zdziwienia, jednak wyraz jego pyska szybko powrócił do tego domyślnego.
Dotknął chrapami jej nosa, dmuchając ciepłym powietrzem z nozdrzy. Spojrzał jej w oczy, zupełnie, jakby chciał poznać jej wnętrze. W końcu była mu nieznana, mimo wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reira

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Pon Lip 10, 2017 12:08 pm

Było wiele powodów, dlaczego zgodziła się na ta propozycję. Mogło wydawać się to dziwne, jednak w tej sytuacji, nie chodziło o jakie kol wiek sprawy miłosne, jednak przede wszystkim o dobro źrebaka, ich wspólne dziecka..
Klacz chciała, żeby wychował się w ich stadzie. Przede wszystkim jest wiele bardziej bezpieczne, a wiadomo, wiele drapieżników czai się, by zaatakować małe, dopiero co urodzone źrebie. Ogier przy boku, to jedna z najwspanialszych rzeczy, jakie mogłyby się przytrafić.
Może i jest to nieco lekkomyślne, jednak jak to mówią? Bez ryzyka nie ma zabawy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Banderas

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Pon Lip 10, 2017 11:19 pm

Cóż, to, czym kierowała się klacz było jak najbardziej słuszne. Bezpieczeństwo własne, oraz swojego potomka było czymś, co mógł zapewnić im właśnie Banderas. Nie dało się ukryć, że między nimi nie było żadnego uczucia- zwykłe spełnienie obowiązku, z którego skorzystają obojga. Siwy darzył jednak gniadą szacunkiem, na jaki sobie zasłużyła- kto wie, w co przerodzi się ta relacja?
- Jesteś cudowna... - mruknął tylko w zamyśleniu wpatrując się w klacz, rozmarzony nad wcześniejszą chwilą. Co mógł jej teraz powiedzieć? Eh, niezbyt wiele. Nie wiedział o niej praktycznie nic, co jednak miał zamiar zmienić. W końcu uznała go za partnera, czyż nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reira

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Wto Lip 11, 2017 1:28 pm

Myślę, że wiele odpowiedzialnych jak i troskliwych matek, najbardziej na świecie myśli o dobrze swojego potomka. Reira zawsze marzyła o tym by posiadać własne dziecko, jednak klacz w przeszłości miała wiele problemów, które nico to uniemożliwiały.
Miała nadzieję, że tym razem urodzi zdrowego źrebaka, bez żadnych problemów. Nie zniosłaby kolejnej straty.
Uśmiechnęła się na jego słowa, po czym spojrzała na niego. Miała nadzieję, że w najbliższym czasie znów, się spotkają. -Do zobaczenie Banderas.- musnęła delikatnie jego chrapy po czym spojrzała na niego po raz ostatni i odbiegła.

z,t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Banderas

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   Nie Lip 16, 2017 12:43 pm

Uniósł lekko chrapę, mrużąc oczy. Całkowicie, jakby chciał uwolnić się myślami od tego miejsca i tożsamością wylądować gdzieś indziej. Potrząsnął grzywą, która znacznie urosła od czasu, kiedy tu przybył. Napiął lekko mięśnie, tak dla pobudzenia. Przydałby mu się kolejny trening, ewentualnie jakaś walka... Choć dawno nie spotkał na swojej drodze żadnego konkurenta.
Reira uśmiechnęła się do niego, w ten dotkliwy, wzbudzający znajome myśli sposób. Skinął jej głową, przesunął lekko nosem po jej kości jarzmowej, po czym odszedł, przecinając powietrze jasnym ogonem.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wodny zbiornik   

Powrót do góry Go down
 
Wodny zbiornik
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Cavallo :: Strefa fabularna :: Skaliste Wąwozy-
Skocz do: