konie
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Piaszczysty brzeg

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Filippa Eilhart

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Wto Lip 11, 2017 10:18 pm

Dotyk Rhuna był bardzo przyjemny. Ogier naprawdę był w oczach Riviyi istotą empatyczną, potrafiącą współodczuwać. Objęła go szyją, nagle odkryła, jak bardzo potrzebuje bliskości. Na co dzień była twarda. Ale to czasami wykańczało. Nie było łatwo. Rhun był niezwykłym ogierem. Ale chyba nie do końca rozumiał. A może to ona nie do końca rozumiała.
- On nie może przestać o tym myśleć. Że chociaż jesteś jego, to przez chwilę mogłeś myśleć o... kimś innym. Nieważne z jakich pobudek - powiedziała, choć z pewnością rozumiał. Czasami jednak lepiej jest usłyszeć prawdę, a nie tylko mieć ją w głowie. - Gdy do niego pójdziesz, powiedz mu żeby się opamiętał, bo ma tak wielkie szczęście, a pozwala mu przesączać się przez palce... - mówiła gorzko, a potem zacisnęła szczęki, przetwarzając właśnie wypowiedziane słowa w pamięci. Chciała krzyknąć, że nie. Odwołać swoje wypowiedzi. Ale milczała, całą sobą. Nie mogła już nic z siebie wydusić.
Chyba już wiemy, co wisi w powietrzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Wto Lip 11, 2017 10:33 pm

Nie odtrącał jej. Trwał tak z nią. Chciał ją wesprzeć.
- Rivi, proszę Cie uspokój się. Jest silny. Wesprę go. Poradzimy sobie z tym. Kocham go i nie odpuszczę tak prosto. - wyszeptał wciąż dajac jej wsparcie. Był strasznie wrażliwy. Łzy miał już w kącikach oczu. Czuł sie odpowiedzialny za jej żal, za stan jego ukochanego. Czuł cały ten ciężar na sobie. Ale nie mógł teraz pokazać słabości. Nie mógł się rozkleić. Musiał być silny jak nigdy. Dla Conana, dla Rivi dla Tan.
- Powiem mu, będzie dobrze. Tylko prosze, uspokój się już. Spójrz tam. Tam biega wasz owoc. Może nie zrodzona z miłości ale teraz ma mnóstwo miłości w koło. Musisz być silna. Dla niej i dla Conana. - wyszeptał znów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Filippa Eilhart

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Wto Lip 11, 2017 11:04 pm

Westchnęła. Raz, a przeciągle. Postanowiła dać temu spokój. Puściła go, stanęła pewniej na nogach. Moc, siła. Nie możemy wszyscy płakać. Musimy wziąć się w garść. To nic, że coś się sypie. Tak jest w życiu. A my jesteśmy kreatywni i z każdej smutnej sterty gruzu umiemy wymodelować sobie nową rzeczywistość.
- Już jestem spokojna, Rhun - powiedziała, i powiedziała to szczerze. Jej ton przybrał na sile, fioletowe oczy rozbłysły dawnym figlem. - Nie chciałabym, żebyś został z tym sam. Pozdrów ode mnie Conana. Tylko nie zbyt gorąco - powiedziała i zmrużyła lekko jedno oko, jakby miała coś więcej na myśli.
- Dla niej... - powtórzyła jak echo. - Mimo wszystko jest jej ojcem. Rozumiesz? Wszyscy musimy być silni, dać z siebie trochę, a może nawet Bardo dużo ... on też - powiedziała. Miała mieszane uczucia. Conan zrobił dla niej tyle. Poświęcił siebie. Ale to było za mało. Wciąż za mało. Wtedy potrzebowała go ona, Riv. Teraz potrzebuje go Tana. Może to jedno z tych kół, które nigdy się nie zamykają.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Wto Lip 11, 2017 11:09 pm

Uśmiechnął się do niej. Wiedział, że jeszcze ją to gryzie. Ale silna z niej była klacz. Jednak z silniejszych jakie poznał. Polubił ją, bardzo. Wiedział, że wszyscy sobie jakoś poradzą. Wiedział, że wszyscy w tej rodzinie są tu dla siebie i będą się wspierać.
- Będzie silny, kocha ją. I wesprze i Ciebie i małą. Nie zostawi ani jej, ani Ciebie. Zobaczysz. - wyszeptał z wielką pewnością tych słów. Ale czy wierzył? Tak mu się wydawało. Kochał go i wierzył w niego. Wierzył, że sobie poradzą. Że Conan kocha tą małą i pomoże jej przejść przez życie.
- Dziękuję Rivi. Dobrze wiedzieć, że mogę na was liczyć. - spojrzał jej prosto w oczy. Miał rodzinę. Taką prawdziwą. Kochającą, ufającą i wiedział że może na nią liczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Filippa Eilhart

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Wto Lip 11, 2017 11:33 pm

Roześmiała się. Cicho, szczęśliwie, perliście. Bardzo krótko.
- Ja się nie liczę - powiedziała z zagadkowym uśmiechem, znowu odwracając się w stronę rzeki i bawiącej się Tanashiri. Zawsze odchodziła pierwsza. Tym razem nie chciała. Stała tak, groźna feministka, wisienka, której słodkie wnętrze napromieniowało nieczułą pestkę toną uczuć. To kwestia kilku dni i Riv się uspokoi. Wróci do trzebienia pozytywnych przekonań o ogierach. Wróci do siostrzyczek, z kamiennym sercem i lodowatymi oczami. Ale jeszcze nie teraz. Jeszcze była rozdarta. - Dzięki za wszystko, Rhun - powiedziała. Zawahała się jeszcze przez chwilę, ale w końcu złamała i dodała: - Masz ładny księżyc na czole. - Ruchem grzywy ukryła dziwaczną wesołość w swoich ślepiach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Sro Lip 12, 2017 8:45 am

Pokręcił na nią głową. Szarpnął ją delikatnie za ucho znów dla zabawy.
- Jak mówię, że się liczysz, to się liczysz i nie dyskutuj kochana. - Zaśmiał się cicho. Był pełen nadziei. Tylko jej mógł się teraz trzymać.Czy się bał? Jak cholera. Ale czy miał zamiar to pokazywać? A po co? Żeby straszyć Rivi i Tan? Nie. Musiał się trzymać. Musiał być silny. Dla rodziny, Dla Conana!
- Nie masz za co dziękować... Jestem tu dla was. Jesteśmy rodziną. Możesz na mnie liczyć. Zawsze. - odpowiedział jej patrząc jej w oczy. Chciał udowodnić, że to co mówi to prawda. W jego oczach widać było troskę i przejęcie.
- Dziękuję, taki znak rozpoznawczy - zaśmiał sie delikatnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tanashiri

avatar

Join date : 10/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Sro Lip 12, 2017 11:01 am

Tana szybko utraciła temat rozmowy, którego zresztą nie do końca rozumiała. Jako, że była źrebakiem, instynkt kazał znać jej matkę, ale reszta? Reszta jest tylko umowna. Cóż, gdyby przedstawiono jej Rhuna jako ojca, a nie Conana, zapewne nawet by tego nie zauważyła– kochała by go jak ojca. Klaczka była wychowywana w dość nietypowej rodzinie, otoczona przez wiele osób na raz, dlatego właściwie od najmłodszych lat uczyła się ufności i społeczności.
Klaczka po wesołym bieganiu przybiegła do swojej rodzinki. Wbiegła między nogi mamy, zaglądając zza nich i patrząc z uśmiechem na Rhuna, wujka. Postanowiła posłuchać sobie, o czym mówią, a może ich o coś popytać?
- Wszyscy się kochamy! - krzyknęła radośnie, ukazując dziąsła bez zębów, co musiało wyglądać komicznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Filippa Eilhart

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Sro Lip 12, 2017 11:11 am

Kochana. Jak to ślicznie brzmiało. Ale wciąż niewystarczająco. O czym ja myślę? Jestem silna. Niezależna. Jestem kobietą... jednostką. Tak. Pewność zabłysnęła we fiołkowych oczach. Jednostka. Smoczyca.
- Wiem. Jesteś dobrym wujkiem i przyjacielem - oznajmiła, zamiatając delikatnie ogonem. Tana znów do niej przybiegła, Riviya wytarmosiła pieszczotliwie jej szczotkowatą jeszcze grzywę. Jej córka pachniała rzeką, świeżością. Dwubarwna pomyślała, że już kocha ten zapach.
- A ciebie najbardziej, pieczątko. - Nakryła ją ogonem, zmrużyła oczy, czując ciepło gdzieś w środku. - To twój wujaszek. Rhun. Przywitaj się - przykazała łagodnym tonem, stawiając z zadowoleniem uszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Sro Lip 12, 2017 1:08 pm

Mimowolnie wypiął trochę pierś prostując się. Był dumny. Był wujkiem. Czuł, że ma rodzinę, którą może się opiekować. Był potrzebny i czuł to. Uśmiechnął się zadowolony do klaczy. Widział ten krótki błysk w jej oku. Ucieszył go ten widok. Wiedział, że się polubili i to było coś za co był wdzięczny losowi.
- No witam małą księżniczkę- ukłonił się jej tak że pyskiem zrównał się z Taną pyskiem. Spojrzał w jej oczy. Uśmiechnął się. Był ciekaw jak na niego zareaguje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Filippa Eilhart

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Sro Lip 12, 2017 8:07 pm

Widziała, że Rhun czuł się świetnie w swojej nowej roli i była przez to coraz bardziej zadowolona. To prawda, że nie ma rodzin idealnych i zawsze trzeba się na coś godzić, coś, co absolutnie nam nie leży. Tak to już jest w rodzinie. Wspieramy się.
Słońce zawisło nad horyzontem, wielka, czerwona, gazowa kula. Riviya zapatrzyła się na nie, odbiło się blaskiem w jej oczach. Nabrały soczyście fioletowej barwy. Rzeka była błękitna od nieba i zaczerwieniona od słońca, trawa nabrała pomarańczowego połysku. Zachody były w tej krainie bardzo, bardzo malownicze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tanashiri

avatar

Join date : 10/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Czw Lip 13, 2017 11:34 am

Przytuliła się do mamy, czując się całkowicie bezpiecznie. W jej główce nie istniał nawet obraz ryzyka, nerwów i strachu. Po prostu była szczęśliwa, nie biorąc pod uwagę możliwości zepsucia się tego. Lecz niestety, każdego czeka odrobina, bądź ogrom cierpienia. Każdy zdąży znienawidzić życie.  
- Dzień Dobry Rhun!- przywitała rosłego ogiera, o ciekawiej maści. Jego wygląd był intrygujący, dlatego Tana cały czas wpatrywała się w wujka. Gdy spojrzał jej w oczy mrugnęła i uśmiechnęła się.
Widząc matkę, która spojrzała w niebo, podążyła za jej śladem. Wielka wisząca na niebie gwiazda zrobiła na niej wrażenie. - Mamo, wybierzmy się tam!

edit: z racji, że rodzinka uciekła, wybędę w tym poście, żeby nie zawadzać...

Kobyłka zauważyła, że Rhun i matka odchodzą. Ruszyła więc za nimi, a już po chwili zniknęli razem z tych terenów.

z/t


Ostatnio zmieniony przez Tanashiri dnia Nie Lip 16, 2017 10:16 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Czw Lip 13, 2017 12:08 pm

Uśmiechnął się do małej i do jej matki. Mrugnął do małej jednym okiem gdy ta go przywitała. Czuł dumę, że jest wujkiem takiej ślicznotki. Sam spojrzał w stronę malowniczego zachodu słońca. Wglądało to pięknie. Chwile stał w bezruchu. W końcu szturchnął Rivi delikatnie.
-Późno już, powinnyście iść odpocząć, odprowadzę was. - Zaproponował nie chcąc jakoś ich zostawiać. Troszczył się, chciał się opiekować nimi. Wiedział, że w jakiś sposób jest za nie odpowiedzialny i woli, żeby bezpiecznie trafiły do swoich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Filippa Eilhart

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Czw Lip 13, 2017 12:42 pm

Popatrzyła z przekąsem, jak Tanashiri wita Rhuna. Było coś sielskiego w tym obrazku, rzeka, zachód słońca, wujek i chrześniaczka. Riviya uznała, że Wrzosik i Rhun to idealni chrzestni. Była bardzo zadowolona ze swojej nowej rodziny.
- Masz rację, Rhun, siedzimy tu już za długo - powiedziała i uśmiechnęła się, chociaż wcale tak nie myślała. Tknęła Tanę, pociągnęła ją pieszczotliwie za pasemko grzywy. - Tai, to jest słońce. Tam jest bardzo,
bardzo ciepło. No i nie rośnie tam trawa. To wielki minus -
nakierowała ją pyskiem w kierunku lasu, zbierała się by opuścić brzeg rzeki. - Chodźmy.
Spojrzała na Rhuna, spokojna. I poszła, lekko potrząsając jasną grzywą.



[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Czw Lip 13, 2017 12:52 pm

Słuchał tłumaczenia Rivi. Lepiej by sam słońca małej Tan nie wytłumaczył. Kiwnął do klaczy w potwierdzeniu, że czas na udanie się na odpoczynek. Pierwszy dzień życia Pieczątki właśnie minął. Rhun był dumny, że mógł być jego częścią. Ruszył "ramie w ramie" za Rivi by odprowadzić obie panie na miejsce ich odpoczynku. Od teraz ich życie miało się całkowicie zmienić. Miał przyjaciół. Rodzinę. Tylko czy wszystko się ułoży? Czy wszyscy będą szczęśliwi? To się miało dopiero okazać.

z/t dziękuję za fabułkę c:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nomad

avatar

Join date : 10/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Sob Lip 15, 2017 9:41 pm

Nomad był... wędrowcem. Od kiedy w młodym wieku został odcięty od swojego stada, musiał nauczyć się radzić sobie w pojedynkę, by jakoś przeżyć. Obrał własną, indywidualną drogę. Niewiele było miejsc czy koni, które zatrzymałyby go przy sobie na dłużej. Prędzej czy później znów beztrosko ruszał w nieznane, naprzeciw niebezpieczeństwom i tajemnicom jakie mogą czyhać na samotnego wędrowca. Ale właśnie to lubił Nomad, to była jego przygoda i taki styl życia obrał.
Siwy ogier żwawym stępem szedł wzdłuż brzegu rzeki, po piaszczystej plaży. Trafił w te okolice po raz pierwszy w życiu, więc z zaciekawieniem się rozglądał za interesującymi miejscami czy może jakimiś innymi końmi. Piasek głośno chrzęścił mu pod kopytami, a nozdrza wciągały świeże powietrze do płuc. Piękne miejsce, na pewno ktoś tutaj urzędował.



/zapraszam kogoś na sesję c:
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Li Luo

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Nie Lip 16, 2017 10:23 am

Li szła tędy bez zainteresowania otaczającą ją naturą. Po co miałaby tracić czas na bezsensowne gapienie się w słońce? Właściwie, czasu było tak dużo, że i tak nie straciłaby niczego. Cóż.. Lepiej skupić się na innych myślach.
Klacz przypomniała sobie o jej "partnerze", który zniknął równie szybko jak się zjawił. Może coś go zeżarło?- zastanowiła się, gardząc nim w myślach. Została znowu sama, bez haremu... Chyba tego nie lubiła.
Nie była uważna, lecz siwego ogiera zauważyła natychmiast, chociażby z racji charakterystycznego zapachu. Uniosła głowę spoglądając w jego stronę. Spróbowała złapać z nim kontakt wzrokowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nomad

avatar

Join date : 10/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Nie Lip 16, 2017 7:07 pm

Nomad lubił podziwiać piękno natury. Ogólnie doceniał piękno, w jakiejkolwiek postaci by się przed nim nie jawiło. Nie przeoczył więc obecnej nieopodal klaczy, której woń dotarła do nozdrzy siwego chwilę przed tym jak ją spostrzegł. Ona również patrzyła w jego stronę, więc uniósł dumnie głowę, przyglądając się nieznajomej dokładniej. Uśmiechnął się lekko, po czym ruszył niespiesznie i swobodnie w jej stronę.
- Witaj, piękna pani. - przywitał się z nonszalanckim uśmiechem. Szanował klacze i nigdy nie powstrzymywał się przed wyrażaniem swojego podziwu i zainteresowania, ale nie bywał nachalny. Przystanął w pewnej odległości od klaczyi potrząsnął lekko szyją na boki, doprowadzając trochę do porządku swoją zmierzwioną grzywę. Jakże niewyjściwo wyglądał po długiej podróży! - Pochodzisz z tych okolic? - zagaił, przelatując wzrokiem naookoło, ale ostatecznie skupiając go na rozmówczyni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Li Luo

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   Pon Lip 17, 2017 10:39 am

// proszę obowiązkowo uzupełnić staty, samemu tego nie da się zrobić po rejestracji, dlatego zapraszam do tematu "prośby do administracji" ^^

Klacz zbliżywszy się do ogiera, uważnie go obejrzała. Był siwy, nawet wysoki i o zadowalającym wyglądzie. Nie kryła się z ciekawskim wzrokiem, chciała w końcu poznać siwego jak i dobrze go zapamiętać. Podobał jej się nawet bardziej niż poprzedni przywódca haremu.
Klacz lekko przekrzywiła głowę w bok po przywitaniu ogiera. Zupełnie, jakby się zawstydziła, a kompletnie nie potrafiła tego ukryć. Uspokoiła jednak swoje myśli i zaraz po tym spoważniała.
- Witaj - odrzekła spokojnie i zatrzepotała rzęsami, wręcz uwodzicielsko. - Owszem, choć na ogół można spotkać mnie w różnych miejscach. To, że spotykamy się właśnie tu, może coś oznaczać- odpowiedziała ogierowi, przecinając powietrze ogonem. Swoją drogą, ciekawe było nazywanie jej panią. Cóż, brzmi kulturalnie, jednak Li nie wyobrażała mówić w ten sposób do kogoś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Piaszczysty brzeg   

Powrót do góry Go down
 
Piaszczysty brzeg
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Cavallo :: Strefa fabularna :: Zachodnia Rzeka-
Skocz do: