konie
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 dróżka wśród drzew

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: dróżka wśród drzew   Wto Lip 04, 2017 8:29 am

Słuchała go uważnie przestępując z nogi na nogę. Patrzyła raz na niego raz na niebo. Po postu...
- Chciałabym ją po prostu znać - odparła spokojnie. Torndvær... hmm. Ciekawie pomyślała i lekko kiwnęła głową.
- Dobrze... - odpowiedziała i zastrzygła uchem. - Mogę spróbować poznać - dodała. Pomyślała przez chwilę, że kończą im się powoli tematy do tej rozmowy, jednak szybko odgoniła tę myśl. Sięgnęła po kilka liści z drzewa stojącego obok niej. Były... do zjedzenia. Nie smakowały cudownie, ale przynajmniej nie jak sucha trawa. Wzięła ich jeszcze kilka. Kiedy ona ostatnio jadła? Nie potrafiła sobie przypomnieć... Może wczoraj, lub dwa dni temu? Żuła tak i słuchała nadal uważnie co on mówi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ouranos

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: dróżka wśród drzew   Sro Lip 05, 2017 1:10 pm

Otrzepał się z pyłu, w zasadzie odruchowo, co nie będzie czynnością opisywaną, jako, że userka Ouranosa nigdy nie może znaleźć ku temu odpowiedniego porównania. Ona może jedynie przyglądać się temu z co najmniej zadziwieniem, jednakże tu nie dano jej nawet i takiej szansy. Wolno być jej jedynie sunącym w eterze narratorem, nikim więcej. Z drugiej strony ważna fucha, biorąc pod uwagę, że wszystko tu jest tylko teatrem marionetek, nieświadomych swojej nieświadomości.
- Nawet ja sam nie znam chyba jej prawdziwej wersji - odparł spokojnie, przyglądając się tamtej z uwagą. - Jeśli było się w miejscach takich jak Piekło bądź Olimp... Żadna prawda nie może być pewna.
Zastrzygł uchem, uważnie spoglądając na swoją rozmówczynię. Była piękna, zdecydowanie w guście Ouranosa, wręcz zniewalająca. I jeszcze ten sapach rui... Starał nie okazywać zainteresowania nim, jednakże wiadomo, jak to jest - ogiery ciągną do niego niczym muchy do lepu.
- Nadal nie wierzę, że tak urokliwej klaczy nikt jeszcze nie zagarnął do własnej grupy - wyrzekł w końcu, biorąc głęboki wdech. - Nie za dobrze świadczy to o tutejszych samcach...

EDIT:
PPo chwili zorientował się, że coś jest nie tak. Cóż, tamta nie będzie wodzić go tyle za nos, jeśli jeszcze wiele innych czeka na niego. Skinął jej głową na pożegnanie, powiedział coś o tym, że musi iść załatwić coś w haremie, po czym odszedł. Jej strata, był najlepszą partią!

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: dróżka wśród drzew   Sro Lip 05, 2017 2:38 pm

Słuchała go i chyba dotarło do niej, że nie jest zainteresowana propozycją dołączenia do jego haremu. Sama nie zrozumiała dlaczego. Może po prostu ogier nie był w jej typie? Albo coś jej się nie spodobało...
- Tak szczerze, to chyba będę musiała odmówić. - odparła i opuściła łeb - Nie mogę dołączyć do Twojej grupy - dodała i spojrzała na niego, po czym szybko odwróciła wzrok. Czuła się co najmniej dziwnie. Ale każdy ma chyba własne zdanie, prawda? Nie wiedziała czemu w sumie to robi. Chce zostać sama bez nikogo? Wtedy jeszcze o tym nie pomyślała. Odwróciła się i kiwnęła głową na jego słowa.
- Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy - dodała i pokłusowała w przeciwną stronę.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Banderas

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: dróżka wśród drzew   Sob Lip 08, 2017 11:25 am

Zraniona noga dawała się we znaki, kiedy to siwy ogier wędrował po bezpiecznych terenach. Zawsze towarzyszył mu świetnie wyglądający kłus, teraz natomiast poruszał się stępem, w dodatku było widać dyskomfort, którego siwy ogier nie zawsze potrafił ukryć. Modlił się tylko w duchu, by nie spotkać tu nikogo... Nie chciał, by zapamiętano go w tak kiepskim stanie. Gałki oczne były nieruchome, skupiając się jedynie na rwącym w udzie bólu po zębach kojota.
Z zamyślenia wyrwał go świst powietrza. Uniósł głowę, lecz kiedy oparł ciężar na tylnej nodze, poczuł zranienie. Nie mógł uciekać, naderwałby sobie wtedy praktycznie wszystko, a utrata krwi mogła być dla niego zabójcza. Rozglądał się przez chwilę, próbując odnaleźć źródło dźwięku. Wszystko ucichło, poza szelestem w drzewach, więc poszedł spokojnie dalej...
Niespodziewanie, poczuł coś ostrego wbijającego mu się w grzbiet. Poderwał się na czterech nogach, wyskakując w powietrze, będąc gotowym do obrony tylnymi kopytami. Gdy jednak obejrzał się do tyłu, niczego nie zauważył, na grzbiecie zostały jedynie krwawe ślady... Serce zaczęło bić szybciej, poziom adrenaliny wzrastał. Po nikim nie było nawet śladu...
Zobaczył nagle przed sobą jakiś obiekt, które niebezpiecznie szybko zbliżał się do jego głowy. Cofnął się natychmiast, obniżając łeb, a pazury poczuł na szyi... Co do...
Wtem usłyszał pisk, jego oczy zdążyły zlustrować postać, był to orzeł, duży, drapieżny, z zakrzywionym dziobem i szponami, które z łatwością rozerwałyby mięso. Ból w nodze praktycznie ustąpił, przede wszystkim z racji adrenaliny. Ptak oddalił się na pewną odległość, siwy czekał w spokoju, aż tamten zaatakuje. W końcu zanurkował szybko w powietrze, rozkładając skrzydła i wyciągając szpony w jego kierunku. Banderas stanął dęba, bijąc w jego stronę kopytami. Orzeł oberwał dość mocno, bo opadł na ziemię, lecz szybko poderwał się do lotu. Nie miał zamiaru się poddawać. Przeleciał bowiem nad ogierem, atakując tym razem od tyłu. Banderas stał nieruchomo, jednak gdy widział, że odległość jest właściwa, zaatakował tylnymi nogami, a siła kopnięcia była tak duża, że usłyszał tylko trzask łamanych kości. Nie zastanawiał się, co będzie dalej, gdyż w pośpiechu, z ranna nogą i grzbietem pognał z tego miejsca.

z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yanda

avatar

Join date : 27/06/2017

PisanieTemat: Re: dróżka wśród drzew   Sob Lip 08, 2017 11:31 am

Otrzymujesz 3PD Very Happy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Modririr

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: dróżka wśród drzew   Sob Lip 08, 2017 12:28 pm

Tym razem trafiła tutaj. Była już trochę zmęczona ciągłym przemieszczaniem się z miejsca na miejsce. Delikatnie obolałe kończyny domagały się spoczynku, choć sama klaczka mogłaby jeszcze długo wędrować. Sucha ziemia wznosiła się w parne powietrze wraz z kurzem, gdy kopyta srokatki biły w podłoże. Powodowana jednak słabością nóg zatrzymała się przy krzaczku dzikich poziomek, gdyż czas jej nie gonił. Ani żadne zacietrzewione zwierzę jak na razie też. Nie była głodna, chociaż normalny koń zwijałby się z bólu brzucha nie jedząc niemal pełny tydzień. Organizm Modri pod tym względem działał inaczej, chociaż odzwierciedlało to się niestety na jej anemicznym wyglądzie. I choć prawdopodobnie przez młodociany wiek regularnie nie mdlała ani sierść jej nie wypadała, to w przyszłości mogły wyniknąć problemy, którymi teraz jednak nie zaprzątała sobie uroczej główki. Aksamitnymi chrapami szturchnęła czerwieniący się owoc, wdychając jego słodki zapach. Nie skosztowała go mimo to, tylko uniosła łepetynkę, w skupieniu nasłuchując odgłosu, który dobiegał z pobliskich krzaków. Jakby coś się przez nie skradało.


Ostatnio zmieniony przez Modririr dnia Sob Lip 08, 2017 1:18 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Re: dróżka wśród drzew   Sob Lip 08, 2017 1:06 pm

MISTRZ GRY

Nie było tu niemal nikogo, jednak wśród koron drzew dało się słyszeć cichy szelest liści. Klacz w oczach drapieżców wyglądała naprawdę kiepsko, tak więc była dlań łatwym łupem. Łatwiej bowiem zabić kogoś, kto nie ma sił do ucieczki, niż olbrzymiego ogiera walącymi kopniakami we wszystkie strony.
Czujne oko dokładnie obserwowały srokatą, czekając na odpowiedni moment do ataku. Gdy tylko przystanęła, średniej wielkości orzeł wzbił się w górę, lecąc prosto na nią. Wyciągnął szpony, próbując zaatakować jej głowę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Modririr

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: dróżka wśród drzew   Sob Lip 08, 2017 10:33 pm

Modririr rzeczywiście byłaby raczej kiepskim posiłkiem dla drapieżników, no, ewentualnie z całą tą swoją słodyczą i wyglądem uroczej, zagubionej krówki mogłaby robić za deser. Tyle że najsampierw wypadałoby ją złapać, co znowu nie należało do najprostszych zadań. Odwróciła ślepia od szeleszczących być może od mocniejszego powiewu wiatru krzaczków i strzeliła spojrzeniem w niebo. Zdążyła jedynie schylić łepetynkę, żeby szpony orła nie wyłupiły jej oczysk. Widząc, że ptak najwyraźniej uznał ją za kunę albo wydała mu się na tyle wątłą sztuką, że postanowił zaryzykować, zadziałała piorunem. Gdy drapieżnik zawisł w powietrzu na ułamek sekundy, doskoczyła i spróbowała chapnąć go pyskiem za ogon, a następnie z całą mocą ściągnąć na ziemię, tak żeby go trochę pogruchotać. Nie da się takim typom bezkarnie napadać w biały dzień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Re: dróżka wśród drzew   Nie Lip 16, 2017 10:32 am

Orzeł był szybkim i silnym ptakiem, dlatego zdołał wyrwać się klaczy kiedy ta chwyciła w pysk jego ogon. Uniknął uderzenia o ziemię, przeleciał kawałek nad nią i zaatakował od tyłu, wbijając szpony w grzbiet klaczy. Następnie próbował przemieścić się w stronę szyi klaczy, tak, by skaleczyć ją w szyję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Modririr

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: dróżka wśród drzew   Nie Lip 16, 2017 2:49 pm

Proszę bardzo, orzeł mógł sobie być i szybki, i jeszcze bardziej silny, ale ja nadal nie znam jego statów, smuteczek. Modri lubiła ptaki. Szczególnie niewielkie, czarne i kraczące. Orzeł jednak przyprawiał ją o wstręt. Może dlatego, że zbyt nisko ją cenił i nierozważnie postanowił zaatakować konia. Śledziła jego poczynania jarzącymi się obrzydzeniem ślepiami, nie zwiastującymi nigdy nic dobrego. Widziała, co się szykuje, w plątaninie pokrzykiwań i piór drapieżnika potrafiła przynajmniej częściowo dojrzeć jego niecne zamiary. Umknęła mu, gdy postanowił napaść od tyłu. Zadarła głowę, po czym ugryzła orła w skrzydło, trzymając szarpiącego się ptaka, aż nie zbliżył się w stronę jej szyi. Wtedy puściła go, ale tylko po to, aby z całej siły walnąć go czołem. Odrzucając w ten sposób napastnika, uniknęła ataku w szyję. Dźwignęła się na tylne kończyny, a że potrafiła stać tak dłużej, niż zwykły osobnik, na oślep biła nogami powietrze. Jeżeli delikwent do niej podleciał, ponowiła próbę ściągnięcia go na ziemię zębami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: dróżka wśród drzew   

Powrót do góry Go down
 
dróżka wśród drzew
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Cavallo :: Strefa fabularna :: Dolina Wodospadu-
Skocz do: