konie
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Totem Orła

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pią Lip 07, 2017 9:13 am

Nie chciał się już niczemu opierać. Z resztą nigdy tego nie chciał. Ale Conan nie dał mu nawet szansy. Czując znów jego ciepło myszaty uśmiechnął się sam do siebie. Chciał po prostu o wszystkim zapomnieć. Być tu i teraz. Nic go nie obchodziło komu się to podoba, a komu nie. Zastygł słysząc te słowa. Rok na nie czekał. I w końcu się doczekał.
- ja... ja Ciebie też...- przyznał w końcu w prost. Przede wszystkim przyznał to w końcu głośno. Choć wiedział to już od dawna. Po raz pierwszy od dawna poczuł się na prawdę dobrze. Przeszły go przyjemne dreszcze i hanower przymknął oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pią Lip 07, 2017 9:42 am

Ogier zastygł tak w bezruchu czując się z tym strasznie... strasznie źle i nieopisanie dobrze. Sumienie w końcu się uspokoiło ale wychowanie i wiedza ogólna szalała. Nigdy, przenigdy w swoim życiu nie spotkał ogierów tkwiących w takim chorym związku. Jego wnętrzności wywracało na wszystkie możliwe strony ale on nie potrafił już z tym walczyć. Już dość. Wolał być przez chwile szczęśliwy niż całe życie przeżyć samotnie. Myszaty coś wyszeptał a przekaz na początku dla Conana był niejasny, stał w jakimś amoku nie potrafiąc tego przeanalizować. Kochał go? Jak to? Nigdy mu tego nie powiedział. Przeszły go przyjemne dreszcze i zarżał bardzo cicho, w końcu choć trochę spełniony.
- Co... co teraz będzie?- Zapytał się zagubiony i musnął dolną wargą jego ucho mrucząc cichutko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pią Lip 07, 2017 11:44 am

Do Rhuna wciąż nie docierało, że to wszystko się dzieje na prawdę. Znów miał go przy sobie. Tym razem nie miał zamiaru pozwolić mu się znów zostawić. Już nigdy więcej. Przeszły go znów przyjemne dreszcze. Tak bardzo chciał odrobiny takiej czułości. Mimo wszystko właśnie w tym momencie czuł się w końcu na miejscu.
- A czego chcesz? - spytał będąc ciekaw odpowiedzi. Nie odsunął się od niego ani na milimetr. potrzebował czuć jego ciepło. Cały czas miał zamknięte oczy. Bał się je otworzyć, że wszystko okaże się snem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Nie Lip 09, 2017 11:40 pm

Przez chwilę jeszcze tak stał przepełniony jakąś obawą ale z sekundy na sekundę był w coraz lepszym stanie psychicznym. Srokaty pozwolił sobie jeszcze raz musnąć jego szyję chrapami po czym przeciągnął wargą od jego kłębu aż po ucho i zatrzymał przy nim pysk.
- A jak myślisz?- Wyszeptał zupełnie cicho, chociaż starał się wypowiedzieć to jak najpewniej potrafił, wyszło jak wyszło. Nie miał absolutnie żadnego gruntu pod kopytami, tonął w uczuciach do niego i był bardzo zmieszany, zdenerwowany i podekscytowany zarazem. Jakby nie patrzeć wciąż czuł przed nim respekt, ponad rok temu był jego przywódcą a teraz robił wszystko żeby myszaty został jego kochankiem. Strzelił z ogona i zarzucił mu go na zad, delikatnie przeciągając włosiem po jego udzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Nie Lip 09, 2017 11:47 pm

Hanower aż zadrżał od napływu emocji, uczuć i dreszczy. Tak dawno nie czuł się zadowolony z tego z kim przebywa. W końcu miał koło siebie tego któremu jeszcze jakiś czas temu bezgranicznie ufał. Którego chciał mieć przy sobie już na zawsze. Ale czy teraz może mu zaufać? Czy tym razem srokaty go nie opuści w takim pośpiechu, że nawet nie zdąży go o tym poinformować? Tego nie wiedział. I już pewnie nigdy miał nie być tego pewny. Ale czy to miało dla myszatego teraz jakiekolwiek znaczenie? Raczej nie.
- po prostu powiedz czego chcesz, czego oczekujesz...- wyszeptał nie ruszając się ani o milimetr. Nie chciał się odsuwać, nie chciał niwelować dreszczy, które cały czas nawracały. Wręcz zbliżył chrapy do jego szyi muskając swojego towarzysza wargami. Chciał pokazać mu, że jego zaloty nie są mu obojętne. Tylko na czym to wszystko miało polegać? Jak marwari to widział?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 12:00 am

Ogier był blisko hanowera, może już nawet za blisko jak na ich jeszcze dotychczasową relacje. Zamruczał delikatnie, rozłożył uszy i chociaż wciąż starając się być czujny na zagrożenia, większa uwagę skupił na swoim partnerze.
- Oczekuje, żebyś był mój.- Znów kolejny szept wysyczany przyjemnie wprost do ucha myszatego. Jego ogon przeciągnął po dość umięśnionym zadzie księżyca.
- Nie podejmuj decyzji pochopnie.- Conan od razu postanowił nakierować rozmowę na odpowiedni tor ale czy mu się udało? Raczej nie. Prawda była taka że poczucie wstydu i winy gdzieś już po nim spłynęło razem z deszczem który bez przerwy zraszał jego sierść. Srokaty myślał tak naprawdę już tylko o bliskości między nimi a nie o jakimś głupim poczuciu moralności i co należy robić bo "tak trzeba". Pieprzyć to.
Dotyk Rhuna wprawiał go w jakiś lekki obłęd, nigdy nie czuł czegoś takiego, nie potrafił z tym walczyć. Nawet nie chciał tego robić, szczerze powiedziawszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 12:07 am

Już pierwsze dźwięki słów tak bardzo utęsknionego ogiera wprawiły uszy Rhuna w lekkie drżenie. Ogon przeciągnął po udzie marwari, a z pyska wydobył sie lekki i cichy dźwięk ulgi. Czy tak miało wyglądać jego życie? Czy codziennie miał czuć się tak dobrze jak w tym momencie? Jeśli tak to on się na to pisał bez zastanowienia. Już ponad rok rozmyślał czy właśnie tego chce w życiu, czy właśnie JEGO chce w życiu. Cokolwiek by nie zrobił i kogokolwiek by nie poznał, odpowiedź zawsze była pozytywna. Zawsze go do niego ciągnęło, a on po prostu nie miał zamiaru walczyć z tym uczuciem. Czemu miałby walczyć z uczuciem szczęścia? Tylko dlatego, że komuś to może przeszkadzać? Tak jakby kiedykolwiek obchodziło go zdanie innych.
- A więc jestem, teraz i na zawsze. - wyszeptał cicho i melodyjnie bo były to słowa płynące prosto z serca. Rozum wciąż dopytywał się na czym to będzie polegać, co z potomstwem, jak to się dalej potoczy. Ale przecież na to mieli jeszcze czas. Teraz chciał po prostu, żeby ta chwila trwała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 12:19 am

On tak naprawdę nigdy się nad tym nie zastanawiał, nie miał pojęcia jak by mogło być z Rhunem bo zawsze gdy tylko przyłapał się na myśleniu o nim, karcił się dość mocno - fizycznie czy psychicznie, nie było różnicy. Uciekł bo chciał mu oszczędzić wstydu, nie miał zamiaru patrzeć jak wszyscy się znęcają nad jego ukochanym tylko dlatego że Conan nie urodził się klaczą. To nie była niczyja wina ani srokatego ani myszatego, tak się stało i już.
- Ah, nie wierzę że to mówisz.- Wyszeptał z wielkim przejęciem tym razem już nie do ucha ale nad jego głowa. Chrapy ogiera spoczęły na grzywie księżyca i bardzo powoli zaczął ją mierzwić żeby sprawić mu tym przyjemność. Nie chciał się śpieszyć z bliskością względem niego, ale z drugiej strony jego młode serce było go ciekawe. Cóż, jakby nie patrzeć to nikt oprócz niego nie wzbudził w nim jeszcze pożądania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 12:30 am

Nad bliskością i myszaty sie zbytnio nie zastanawiał. Nie wiedział jak to wszystko będzie wyglądać i czy to się w ogóle uda. Ale najważniejsze dla niego były uczucia, to żeby zawsze już mogli być razem. Kochał go. Mimo tego, że tamten go opuścił w tak brutalny sposób. Wszystko przecież można naprawić... Chyba. Zaśmiał się cicho z tego jak jego partner zareagował na to co powiedział. Był w tym wszystkim taki uroczy. Zamruczał i znów przeciągnął ogonem po jego udzie chcąc również sprawić mu przyjemność.
- powiedz mi tylko, czy bierzesz... tooo.... na poważnie?- spytał nie chcąc go urazić, lecz chcąc upewnić się, że nie zwariował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 12:38 am

Ogier spokojnie wodził chrapami w jego grzywie już coraz mniej kontaktując z otoczeniem. Tak to działa, hormony i te sprawy. Przymknął oczy rozluźniając się odrobinę.. no może trochę więcej niż odrobinę. Z tej przyjemnej fazy wyrwał go głos jego kochanka. Zamrugał łapiąc ostrość na totemie który stał obok nich a później wrócił rozbiegane oczy na granatową tęczówkę myszatego.
- Nie, no gdzie tam szefie. Żarty sobie stroiłem, przecież nie mógłbym cię dotknąć, cnie?- Uniósł brwi delikatnie i odsunął się od niego krok. Zaraz potem położył te swoje przedziwne uszka i przygryzł wargę spoglądając mu głęboko w oczyska.
- Pewnie że biorę to na poważnie. Nie potrafię się z ciebie wyleczyć, ba nawet nie chce.- Powiedział to już pewnie, jego głos wrócił do leciutkiej chrypy i było w nim już czuć jego pewność siebie. Wyprostował się dumnie a później wyszczerzył się do niego i znów się przybliżył, delikatnie przeciągając chrapami po profilu jego pyska.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 12:48 am

Pierwsza reakcja aż wstrząsnęła ogierem. Przez chwilę myślał, że Conan na prawdę z niego zażartował. Spiął się cały i położył po sobie uszy. Jednak gdy usłyszał dalszą część przemowy i spojrzał w oczy kochanka stres zszedł z niego od razu. Odetchnął znów cichutko śmiejąc się z siebie w myślach. Kto by kiedyś powiedział, że odrzucenie przez innego ogiera może tak wystraszyć Rhuna. Myszaty nie odważył się już spytać o nic więcej. Chciał. Bał się w ciąż, że srokatemu chodzi tylko o jakąś fizyczność, że na tym sie to skończy. Ale starał się zaufać. Wciąż wszystkim nie ufał i niezbyt dobrze na tym wychodził. Trzeba więc było to w końcu zmienić i uśmiechnąć się do losu.
- bądź i nie odchodź nigdy więcej - wyszeptał myszaty odwzajemniając czułość jaką okazywał mu Conan. Uśmiechnął się, a oczy delikatnie mu się zaszkliły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 1:04 am

Zachichotał cicho pod nosem widząc jak jego kochanek przejął się tym niby żartem, to dobrze - znaczyło to tylko tyle, że mu zależy. Ogier przez chwilę jeszcze ocierał chrapami po jego pysku chcąc wywołać u niego pozytywne dreszcze i sprawić by chociaż przez chwilę zapomniał o tym co się działo przez te ostatnie trudne miesiące. W końcu musnął wargami jego wargi i położył uszy czując przyjemne mrowienie, które przyprawiło go o jakiś chwilowy zawrót głowy. Pęciną przeciągnął po jego piersi po czym zaśmiał się bardzo delikatnie, wręcz kokieteryjnie i nagle bez jakiegokolwiek ostrzeżenia pociągnął go za kosmyk grzywy i odskoczył od niego na kilka kroków, zaczynając obiegać go bardzo sprężystym i wolnym kłusem. Mierzył go jednoznacznym wzrokiem a jego ogon uniesiony był w górę przez co włosie na nim falowało od powietrza które się przez nie przedzierało. Ogier zdawał się jakby sunąc w przestrzeni a przez to że odwrócony był śnieżnobiała stroną przypominał nieco zjawę. Jego cielesność demaskował deszcz, który non stop odbijał się od jego błyszczącej teraz sierści i znacznie uwydatniał jego mokre kształty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 9:54 am

Jego obecność i czułość sprawiały, że myszaty całkowicie odtrącił myśli o tym co było złe i ile już musieli przejść, żeby tu być. Liczyło się tu i teraz. Mimo tego, że Rhun zawsze wybiegał w przyszłość myślami, chcąc mieć wszystko poukładane, przy nim po prostu o tym zapominał. Gdy ich wargi się spotkały ogier przymknął oczy napawając się tym dziwnie zadowalającym uczuciem. Prychnął i lekko podskoczył po tym jak jego kochanek stwierdził, że czas na lekkie wygłupy i zaczepianie. Zadrżał i cichuteńko westchnął widząc jego ciało w blasku zachodzącego słońca. Uśmiechnął się. Tak dawno nie widział go tak zadowolonego. Oddał by wszystko byle widzieć go takiego codziennie. Uniósł ogon dość wysoko. Lekki wiatr zawiewał i ogonem i grzywą. Sam nie wiedział co będzie dalej i jak się to wszystko potoczy. Uśmiechnął się do niego z tym wielkim uczuciem w jego oczach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 10:14 am

Na dźwięk jego rżenia przeszły go delikatne dreszcze, sierść się zjeżyła a on sam uśmiechnął się jednostronnie, jak to miał w zwyczaju jak zawsze gdy chciał wywrzeć na kimś wrażenie. Zadarł głowę dumnie do góry i pozwolił kroplą deszczu opływać jego pysk, przyjemnie lawirując między jego sierścią na ganaszach. Przez chwilę jeszcze się wahał czy to jest faktycznie dobra decyzja, czy powinien go aż tak krzywdzić obarczając swoim towarzystwem. Zerknął na jego ogon i uniósł brew dość wymownie, zatrzymując się mocno, wprost przed jego pyskiem. Zarżał ostrzegawczo i w jego oczach można było bez problemu rozczytać jego zamiary za które jeszcze godzinę temu by się zganił. Coś w nim pękło i on nie miał zamiaru tego odbudowywać, koniec. Zrobił dość ciężki krok w jego stronę tak, że ich łby się ze sobą zderzyły a piersią przyparł go do totemu. Strzelił z mokrego ogona jak z bicza posyłając kilka dużych kropel na roślinność koło nich z wyraźnym plasknięciem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 10:23 am

Tak, jego słynny uśmiech. To przez niego tak bardzo Rhun się nim zainteresował na początku. To przez niego wziął go sobie za pomocnika i przyjaciela jeszcze ten rok temu. Ale chciał więcej. Cały czas było mu mało. Pokręcił na niego lekko głową. Jego szaleńczy wzrok przyprawiał go o najprzyjemniejsze dreszcze jakich kiedykolwiek do tej pory doświadczył. Wiedział, że coś z tego będzie. Że nie skończy się na wygłupach. Cieszyło go to niezmiernie. Nie rozumiał czemu, ale tak było. Przyparty do totemu chrapami wydmuchał ciepłe powietrze zaraz przy chrapach kochanka. Uśmiechnął się kokieteryjnie. Nie tak zawadiacko jak Conan, ale starał się być jak najbardziej urokliwy i pociągający. Ogon wciąż miał w górze, bo czemu by nie? Chciał mu pokazać, że mimo wszystko jest gotowy, że przecież go kocha. Zadrżał z nadmiaru miotających nim emocji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 2:35 pm

Ta miłość mimo całego społecznego brudu w jego sercu była zupełnie czysta. Czuł pożądanie w każdym calu jego ciała, nie potrafił już przestać na niego napierać. Znowu zarżał ostrzegawczo podrywając się lekko i łapiąc go zębami za kłąb tak, żeby został mu ślad. Po ułamku sekundy poczuł, że zrobił to za mocno, że jego białe zęby zalewają się rozcieńczona wraz z własną śliną i krwią myszatego. Szumiało mu w głowie z sekundy na sekundę coraz bardziej i prawdę mówiąc gdzieś miał to, czy ktoś ich teraz zobaczy. Nic prócz Rhuna się nie liczyło, nic a nic. Samiec naparł na niego jeszcze odrobinę obijając jego bokiem o drewniana statuę.
- Tym razem to ty będziesz próbować uciec. - wyszeptał mu przy uchu i znowu się uśmiechnął. Cynizm? Nonszalancja? A może po prostu szarmancja, rozpalenie? Chęć dominacji nad nim była ogromna, testosteron szalał a on dał się mu ponieść zupełnie. Zerwał się bez ostrzeżenia nie mogąc już znieść widoku tego kokieteryjnie uniesionego ogona. Cieszył się gdzieś w duchu z tego, że to on był wyższy i nie musiał się specjalnie gimnastykować, żeby jakoś to wyszło. Ziarenko niepewności zasiane gdzieś z tyłu głowy, pytające się jak to będzie, zwiędło przy ich kontakcie. Przygryzł nieco wargę i wtopił się w niego z wolna, żeby go nie zranić, w końcu nie miał pojęcia jeszcze jak to jest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 2:44 pm

Wyraźnie czuł, że niedługo cała ich znajomość przejdzie na zupełnie inny poziom. Zadrżał i prychnął dość głośno wierzgając nogą, gdy poczuł ból. Porywistość srokatka zawsze wprawiała go w lekkie osłupienie ale i w podziw. Potrafił być sobą. Bez względu na konsekwencje. Spojrzał na niego i gdy ten się odezwał, Rhun uderzył go mokrym ogonem po zadzie. Nie mógł przecież pozostawać obojętnym na jego docinki. Mimo wszystko kręciło go to jego zachowanie. Krew buzowała w nim coraz bardziej. Drżał i czuł, że coraz bardziej tego chce, że przecież go kocha więc czemu mają się w czymś ograniczać. Pierwszy moment był na prawdę dziwny. Mięśnie mu się zacisnęły na moment, a on cały zastygł. Nie czuł nigdy czegoś tak przyjemnego i dziwnego jednocześnie. Z jego pyska wydarł się lekki pomruk przyjemności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 2:59 pm

Podsycił ogień gorejący w ciele srokatego dość mocno tym uderzeniem ogona. Sierść na kłębie i kłodzie się zjeżyła aż pod samiusieńka nasadę ogona ogiera. Kitę wciąż trzymał uniesioną w górę, zapomniał zupełnie o tym. Wydał z siebie dość niski jak na jego barwę głosu pomruk po czym przestąpił z nogi na nogę i zaparł się dość mocno na ciele myszatego. Wiedział, że może to zrobić w końcu jego kochanek był od niego mocniej zbudowany więc nie obawiał się że go zbyt obciąży swoim ciężarem. Chwycił go za grzywę i dosunął się do niego zamaszystym ruchem bioder i jęknął cichutko, prawie niesłyszalnie. Pokazywał mu swoja dominacje dość mocno, pierwszy raz w życiu sobie pozwolił na coś takiego. Niestety zaciśnięte mięśnie Rhuna nie ułatwiały mu pracy, musiał zelżyć i narzucić dość wolne tempo. W sumie, po co mieli się śpieszyć, robili to tylko i wyłącznie dla przyjemności. Conan zamknął oczy i dał się ponieść jego ciału w zupełności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rhun

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 3:49 pm

Myszaty aż drżał. Nie hamował się w ogóle. Już po chwili rozluźnił się zupełnie i dał się ponieść przyjemności. Co jakiś czas słychać był ciche westchnięcia dochodzące z pyska Rhuna. Był szczęśliwy i zadowolony. Ogonem wciąż co jakiś czas smyrał srokatego po udzie. Kilka razy nawet go w nie uderzył jakby nadając im szybszego tempa. Zadowolony z obrotu sprawy oddał mu się w zupełności. Zadrżał i po dość długim zadowalaniu się, lekko zmęczeni i zasapani stali już na przeciwko siebie. Myszaty uśmiechnął się i przeciągnął wargami po wargach Conana.
- Kocham Cię - wyszeptał ledwo słyszalnie i przymknął oczy. Po jeszcze kilku przyjemnych chwilach, oboje odeszli szukając jakiegoś przyjemnego miejsca na ochłodzenie się.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Totem Orła   Pon Lip 10, 2017 4:00 pm

Ogier delektował się każda najmniejszą chwilą spędzoną tak owocnie ze swoim partnerem. Przyjemność która uderzała była nieopisana dla srokatego, jeszcze nigdy, przenigdy nie czuł się tak dobrze. Starał się być czuły, dominujący, szarmancki w tym wszystkim co z nim wyprawiał. Kiedy już stali obok siebie, napawając się swoim towarzystwem, gardło ogiera zdawało się wydawać jakieś ciche pomruki zadowolenia. Kocham... To słowo odbijało się echem po jego głowie i z wielką przyjemnością gładziło ego Conana. Czuł się spełniony, szczęśliwy i zadowolony, że w końcu mógł być sobą. Kiedy myszaty zaproponował wspólny spacer nie zastanawiał się ani chwilę. Szedł koło niego, łopatka w łopatkę, co jakiś czas zaczepiając go ogonem, dumny z siebie.
/zt.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Totem Orła   

Powrót do góry Go down
 
Totem Orła
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Cavallo :: Strefa fabularna :: Dolina Wodospadu-
Skocz do: