konie
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mielizny

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Mielizny   Czw Cze 29, 2017 11:47 am

To najpłytsze miejsce w obrębie rzeki, gdzie nawet mniejsze zwierzęta mogą wędrować brodząc kończynami w wodzie. Rośnie tu sporo roślin, które zapewnią organizmowi potrzebne wartości. W upalne dni można tu się w przyjemny sposób ochłodzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 6:33 pm

Przygalopowała z chęcią zwiedzenia całej krainy. Bardzo lubiła podróżować i poznawać nowe miejsca. Po jakimś czasie zatrzymała się, i spragniona weszła do rzeki chcąc się napić i ochłodzić. Woda sięgała jej trochę powyżej stawu skokowego. Zdziwiła się... myślała, że rzeka będzie głębsza. Może to i dobrze?
Cicho westchnęła i zastrzygła uchem. Spojrzała na wodę. Wokół jej nóg pływały małe rybki. Zaśmiała się pod nosem. Myślała, że będą chciały uciec, ale tak się nie stało. Gdy odpłynęły, spokojnie się napiła. Słońce świeciło, ale na szczęście nie było takich wielkich upałów. Wiał wolny, chłodny wietrzyk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 6:53 pm

Ogier wkłusował na mielizny wolnym, rozleniwionym galopem. Kroki stawiał mocno i aż dudniło z pod jego kopyt. Dzisiaj miał taki dzień, ot, lubił czasami sobie nie zadawać większego trudu w wyglądaniu jakoś.. zjawiskowo. Był zwyczajny, nie udawał kogoś kim nie był i to było w nim jakieś wyjątkowe. Jego zachowanie zasiewało w odbiorcach jakąś drobinkę optymizmu. Poczuł znajomy zapach i od razu uniósł głowę, żeby się za nią rozejrzeć.
- No witam, witam! - Rozentuzjazmował się od razu i rozpromienił na widok karej. Polubił ją, co tu ukrywać. Zaczął zwalniać zarzucając dość długą juz grzywą i w końcu zatrzymał się kilka kroków od niej, posyłając jej zawadiacki uśmieszek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 7:12 pm

Usłyszała plusk jakby ktoś wchodził do wody. Odwróciła głowę w stronę dźwięku i ujrzała Conan'a. Uśmiechnęła się w jego stronę i podeszła bliżej niego.
- Cześć! - powiedziała i zastrzygła uchem. - Co tutaj robisz? Ja przyszłam się przejść. - zadała pytanie, które pada przy większości rozmów. Odrzuciła grzywkę z oczu i spojrzała na ogiera z uśmiechem. Wydawał się bardzo miły i przyjacielski. Na prawdę go polubiła, już przy pierwszym spotkaniu, na łące...
Spojrzała w przeźroczystą wodę, w której odbijało się piękne słońce i cicho westchnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 7:30 pm

Ogier od razu się rozweselił widząc jak klacz na niego zareagowała. To lubił, bez niepotrzebnych spięć miło poprzebywać kilka chwil, mieć co wspominać. Słońce garnęło się już powoli ku zachodowi, ale widno będzie jeszcze przez godzinę, może dwie. Pogoda była przyjemna, nie za ciepła, nie za zimna. Po usłyszeniu tego pytania, od razu zwrócił w jej kierunku oczy, które obejmując ją całą przeszły wzrokiem z jej ciała do ślepi. Stanął trochę luźniej i nim odpowiedział, delikatnie przeciągnął kopytem po tafli wody do której jeszcze nie wszedł do końca.
- Wieczorami sobie tu przychodzę, lubię posłuchać odgłosów fauny w tych rejonach. Plus oczywiście wiedziałem że spotkam tutaj dzisiaj uroczą nimfę rzeczną. - Uśmiechnął się czarująco i mrugnął do niej jednym okiem, delikatnie zadzierając łeb. Ciężko było stwierdzić czy ją starał się poderwać, czy po prostu był taki z usposobienia. Smagnął powietrze ogonem i przygryzł nieco wargę obserwując ją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 7:44 pm

Machnęła ogonem i przeciągnęła się szybko. Słońce mocno raziło w oczy, lecz ona po prostu mocniej je przymrużyła. Zapewne wyglądało to dosyć śmiesznie...
Na jego słowa, lekko się zarumieniła co pewnie było ledwo zauważalne na jej karej sierści. Na szczęście czy, może i nie. Uśmiechnęła się patrząc w jego oczy z lekkim rozbawieniem.
Powoli wyszła z wody, która zaczynała już robić się chłodniejsza.
- Robi się już coraz zimniejsza - oznajmiła i zastrzygła uchem. Gdy stanęła na miękkim piasku machnęła ogonem i odciążyła sobie jedną nogę, nadal przyglądając się ogierowi.
- Może pójdziemy gdzieś się przejść? - spytała - Chyba, że wolisz zostać tutaj - powiedziała i uśmiechnęła się po raz enty. Ale ona była dzisiaj radosna!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 8:03 pm

Obserwował to jak klacz porusza się w tej wodzie i uśmiechał się pod nosem delikatnie. Jego mimika była dość rozwinięta, wiec co jakiś czas wyglądał jakby unosił brwi albo się nad czymś mocniej zastanawiał. Kiedy się wypowiedziała, sam się uśmiechnął i machnął ogonem, byle jak. Odwrócił się do niej śnieżnobiałą stroną i zerknął na nią niebieskim okiem.
- A myślałem że nimfy nigdy nie mają dość pluskania się. - Zarzucił nieco grzywą i przytaknął od razu na jej propozycję.
- Ależ oczywiście! Spacer zawsze mile widziany, szczególnie wieczorową porą.- Mrugnął do niej znowu uroczo i zaprosił ją lekkim dygnięciem głowy do podążania u jego boku.
- Opowiedz mi coś o sobie, jeśli masz ochotę oczywiście.- Zerknął na nią i zaraz później przytrzymał jej jakąś gałąź bo kobyłka była za wysoka, żeby przejść bez schylania się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 8:19 pm

Zaśmiała się cicho na jego ''uwagę''. Spojrzała na niego z uśmiechem i odrzuciła grzywkę z oka.
- To świetnie - odpowiedziała i stanęła obok niego a następnie zaczęli iść. Słońce już powoli zachodziło, lecz wszystko było jeszcze dobrze widoczne. Wiatr ustał co, spodobało się Madaline.
Przeszła pod gałęzią, którą Conan przetrzymał i uśmiechnęła się
- Dzięki - powiedziała i machnęła ogonem. - Więc tak - zaczęła - bardzo lubię źrebaki - odparła i cicho zaśmiała się pod nosem - Nie lubię przewodniczyć nikim. Ani nikomu rozkazywać. Czuję się wtedy nieco dziwnie. - przyznała spoglądając co jakiś czas na ogiera - Wolałabym gdyby ktoś mną kierował, bo nie zawsze wiem co mam zrobić w konkretnej sytuacji - odpowiedziała - lubię biegać, skakać no i szaleć - powiedziała z iskierkami szczęścia w oczach - Każdy koń chyba lubi prawda? - spytała chociaż to było raczej pytanie retoryczne. - A ty? Też mi coś o sobie opowiesz. - zapytała z zaciekawieniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 8:41 pm

Rozpromienił się widząc jej otwartość. Lubił takie dziewczyny; proste, ładne, otwarte. Każda intrygowała go w jakiś sposób, chociaż żadna jeszcze nie zdołała zdobyć jego serca. Słuchał jej słów uważnie i mimo tego że koncentrował się na jej wypowiedzi, co jakiś czas też jej potakując, sam skupił się również na barwie jej głosu i sposobie w jakim funkcjonowała. Karuska wzbudziła w nim wyraźną sympatie z czym się absolutnie się nie chował. Delikatnie reagował na każde jej zdanie i ton w którym do niego przemawiała. Było widać że jest inny niż większość ogierów, nie kierował się swoją naturą lecz rozumem.
- Całkiem zacny plan, większość klaczy chyba pragnie spokoju i lubi dzieci, tak was natura obdarzyła. Instynkt macierzyński, prawda? - Zapytał się i uśmiechnął rozpromieniony. Położył nieco uszy i skupił się na chwilę, gdy poprosiła go o scharakteryzowanie siebie.
- Cóż... Prawna jest taka, że w młodszych latach byłem strasznym rozrabiaką. Należałem do łupieżców, rabowałem za nastolatka. Czasami biegało się po pół nocy goniąc klany, czasami uciekało się dwa razy dłużej. Spokojne życie... Nie znałem nawet takiego terminu kiedy miałem dwa lata. -Zachichotałem i wciąż prowadziłem ją przed siebie. Stanąłem chwytając ją za grzywę, żeby sama się zatrzymała. Zerknąłem jej w oczy.
- Szybko jednak doszedłem do wniosku że to nie sprawia mi przyjemności. Jasne, adrenalina adrenaliną... Ale byłem na to trochę... Nie śmiej się. Za wrażliwy.- "wzruszyłem ramionami" i uśmiechnąłem się jednostronnie, nawiązując z nią pewny kontakt wzrokowy.
- Lubię się wyszaleć, ale nigdy więcej już nie chcę przynależeć do żadnego stada.- skwitowałem i zerknąłem w stronę świetlików które zaczęły się zbierać nad wodą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 9:06 pm

Conan potakiwał i słuchał jej uważnie, co przypadło klaczy do gustu. Co jakiś czas uśmiechała się i śmiała.
- Hmm... wiesz co znałam kiedyś kilka klaczy, które nie cierpiały źrebiąt - przyznała - uważały, że są wkurzające i zbyt gadatliwe - odparła i cicho się zaśmiała, wspominając swoje znajome...
Słuchała go uważnie z poważną miną, która do niej wcale nie pasowała. Co jakiś czas potakiwała.
Zrobiło się już ciemno. Drogę oświetlał im tylko księżyc, jego odbicie w wodzie i świetliki, które wyglądały na prawdę magicznie...
Niespodziewanie Conan się zatrzymał, ona również poprzez pociągnięcie za grzywę. Spojrzeli sobie w oczy, a ona nadal go słuchała, nie chcąc przegapić niczego co powie.
- Dlaczego miałabym się śmiać? - spytała i machnęła ogonem. - Każdy jest inny. Inni miej wrażliwi, drudzy bardziej - odparła i uśmiechnęła się. - Wiesz co... ja nadal nie wiem czego tak na prawdę chcę - przyznała. - kiedyś należałam do jednego, ale przez... pożar lasu, wszyscy odeszli. Tylko ja przeżyłam, dlatego bo byłam w tym czasie poza nim - powiedziała, jednak nie tęskniła za nimi. To było dawno, a ona nawet nie pamiętała jak niektórzy do końca wyglądali. - Z jednej strony chciałabym nigdy nie należeć do żadnego, a z drugiej chciałabym w takowym być - przyznała i cicho się zaśmiała. Jaka ona jest niezdecydowana...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 9:25 pm

Odpowiadało mu jej towarzystwo, miał nadzieje że jeszcze nie raz znajdą się w odpowiedniej sytuacji żeby ze sobą porozmawiać i napawać się swoim wzajemnym jestestwem. Zdumiało go bardzo to, że klacz nie wyśmiała go przez to że jest wrażliwy. Zazwyczaj gdy się jakieś przyznawał, od razu brała go za ogiera gorszego sortu. Nie zdziwiło jej też zbytnio to, że był takim rozrabiaką, co rozgorzało jego serce dość wielką ochoczością względem niej. Nie oceniała wszystkich ta samą miarka, zapowiadała się z niej dobra kompanka.
- No tak. Nie wszystkie są stworzone do rodzicielstwa. Chociaż nie popieram też skrajnego feminizmu. Nie mam nic przeciwko niezależności klaczy, wręcz przeciwnie to one powinny decydować do kogo chcą przynależeć. Szanujmy się. Jednak kiedy widzę te wszystkie ruchy oporu przeciwko nam, trochę mnie to bawi, że tak powiem.- Przyznał i od razu zatrzepał grzywą. Wysłuchał jej słów do końca i uniósł jedną "brew".
- Niezdecydowana jesteś! Zdecydowanie pasujesz do mojego przezwiska, Nimfo.- Przygryzł wargę chociaż kącik jego wargi uniósł się w górę. Cofnął się od niej o krok i zerknął w stronę księżyca.
- Bajecznie tutaj, nieprawdaż?- Rozejrzał się po nieboskłonie i wrócił wzrokiem do klaczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 9:46 pm

Ogier był bardzo zabawny i przyjazny. Polubiła go. Bardzo. Czuła, że może mu o wszystkim powiedzieć, a on jej nie wyśmieje, tylko pocieszy i miło spędzą czas.
Wysłuchała go uważnie z lekkim uśmieszkiem, i po chwili machnęła ogonem.
- Nie wiem dlaczego tak się zachowują - przyznała szczerze - Tak w sumie, to dzięki ogierom mogą wszczynać bójki z nimi - odpowiedziała i zaśmiała się.
- Dobra, niech Ci będzie. Jestem niezdecydowaną Nimfą - powiedziała i uśmiechnęła się patrząc mu w oczy.
Conan odwrócił wzrok i spojrzał na księżyc. Również się mu uważnie przyjrzała. Lubiła sobie czasem tak usiąść, popatrzeć i porozmyślać o wszystkim i o niczym...
- Masz rację. - oznajmiła - Jest przepiękny - przyznała i spoglądała raz na ogiera, raz na księżyc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 10:05 pm

Znów bardzo uważnie ją wysłuchiwał, każdy wyraz po wyrazie. Echo stawało się coraz mocniejsze więc dźwięk owadów i wody niósł się coraz mocniej. Taka atmosfera bardzo podobała się srokatemu, uwielbiał romantyczne chwile a spędzone jeszcze w doborowym towarzystwie... ah czego chcieć więcej?
- Konflikt płci chyba nigdy nie ustąpi. Każdy chce być górą, każdy chce dominować... A ja chce przeżyć życie takie jakie jest, brać z niego tyle ile mogę, starając się nie krzywdzić innych.- Wypowiedział wszystkie te słowa spoglądając już w księżyc. Jego niebieskie oczy mocno absorbowały blask satelity który jawił się w pierwszej kwadrze.
- Jest w nim coś.. co zawsze mnie urzekało. Pod jego wpływem czuję się jakiś taki.. natchniony..- Przyznał się i zerknął na klacz posyłając jej dość ciepły uśmiech. Jego ogon delikatnie powiewał w nierównych porywach które fundował mu wiatr.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 10:25 pm

Odciążyła sobie jedną nogę i zastrzygła uchem. Bzyczenie owadów i szum wody stawały się coraz głośniejsze w tej ciszy, ale to tworzyło atmosferę. Taką przyjemną i spokojną... może nawet trochę romantyczną? Cicho westchnęła i spojrzała na rzekę.
- Masz rację - przyznała. - Trzeba brać z niego ile się da, bo nie wiesz co wydarzy się jutro. - odparła i uśmiechnęła się do niego.
- Właśnie tego wyrazu szukałam - powiedziała i zaśmiała się pod nosem - Co powiesz na to żebyśmy poszli dalej? - spytała i uśmiechnęła się radośnie i patrząc mu w oczy. Conan wydawał się teraz taki zamyślony, i jednocześnie bardzo poważny. Uśmiechnęła się do siebie i jeśli ogier się zgodził ruszyła nadal idąc obok niego. Jeżeli nie to podeszła bliżej niego, stając tak by ich boki lekko się stykały, i spojrzała na niebo pełne gwiazd. Może zrobiła to przypadkiem może nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 10:34 pm

Ogier obserwował jeszcze przez chwilę księżyc a później przerzucił swoje niebieskie ślepia na klacz. Rozumieli się dobrze, tak też się czuł w jej towarzystwie... swojsko i bez zbytniego speszenia.
Jej śmiech zapadł mu już w pamięć, tyle razy przy nim zachichotała że zaczął ten dźwięk już definiować jako bardzo przyjemny w jego głowie. Przytaknął na jej propozycje i od razu ochoczo ruszył, tym razem jednak on brodził kopytami w wodzie, ot, taki miał kaprys. Chłodna ciecz muskała delikatnie jego pęciny a on sam zaczął coś niekontrolowanie nucić. Ciepło klaczy przy jego boku kontrastowało z coraz wyraźniejszym ziąbem otoczenia. Kiedy się do niego tak przytuliła, nie protestował specjalnie, był miły i sam nie miał nic przeciwko.
- Mam takie... dziecinne pytanie... Nie jest ci gorąco w takiej sierści na takich terenach?- Zerknął na nią i uśmiechnął się odrobinę głupkowato, chcąc nadać infantylności tej wypowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 11:17 pm

Czuła się przy nim bardzo spokojnie. Całkowicie się rozluźniła i machnęła ogonem. Tak po prostu.
Ogier wszedł przednimi nogami do wody. Dołączyła do niego. Nie chciała być gorsza. Zaczęła chlapać wodą, oczywiście nie za mocno, zapewne ''przypadkiem oblewając Conan'a. Zaśmiała się cicho i spojrzała na niego rozbawionym wzrokiem.
Dotknęła go bokiem. Niby przypadkiem niby nie. Jego sierść była taka miękka, a ciało ciepłe.
- Hmm... może trochę... - odparła, śmiejąc się cicho i spoglądając na ogiera. Pytanie było może odrobinę infantylne. Głośno odetchnęła i ponownie zaczęła brodzić kopytkiem w wodzie uśmiechając się do siebie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Sob Lip 01, 2017 11:25 pm

Poczuł, że klacz się rozluźniła więc sam specjalnie się nie zastanawiał nad tym co robi. Jego lekkomyślność powoli znów brała górę nad przesadną dorosłością. Zaśmiał się dość donośnie i nie pozostawał jej dłużny ani przez chwilę. O nie, on nie był gorszy! Zaczął ją chlapać niby też przypadkowo i w końcu zanurzył ogon w wodzie, machając nim zamaszyście i oblewając ja strugą cieczy. Podniósł się na nogach i delikatnie wybił się w przód, skacząc trochę głębiej do wody. Jego uszy się rozłożyły delikatnie na boki okazując zadowolenie.
- Trochę? Pewnie się w tobie gotuje od środka!- Znów zabrzmiał infantylnie, no ale cóż, bawił się całą sytuacją. Pokazał jej język a zaraz potem uśmiechnął się zadziornie.


Ostatnio zmieniony przez Conan dnia Nie Lip 02, 2017 7:16 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Nie Lip 02, 2017 12:40 am

Ogier zaczął chlapać wodą na wszystkie strony. No, ale nigdy nie wpadła by na pomysł, żeby strzelać wodą z ogona. Zaśmiała się i zrobiła to samo co on.
Conan zaczął skakać w wodzie chlapiąc nią na wszystkie strony. Obydwoje głośno się śmiali. Madaline czuła się świetnie. Obydwoje byli bardzo mokrzy, ale radośni.
- Masz rację! - odpowiedziała uśmiechając się i patrząc mu w oczy - Już nie mogę wytrzymać! - odparła i przetarła kopytem czoło, głośno wzdychając. Po chwili uśmiechnęła się i również wystawiła język, śmiesznie przy tym przymykając oczy. Po chwili namysłu oparła się o niego, ale nie tak by go wywrócić. Co i tak byłoby zapewne niemożliwe. Nie wiedziała jak zareaguje. Uśmiechnęła się jedynie i powiedziała
- Nigdy nie byłam w takim niesamowitym miejscu, z takim fajnym koniem. - przyznała i spojrzała mu w oczy. Conan był bardzo przyjacielski, rozrywkowy, miły. Chciałaby spędzić z nim jak najwięcej czasu i poznać go jeszcze lepiej...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Nie Lip 02, 2017 7:26 am

Po tym intensywnym prysznicu zafundowanym mu przez klacz i w sumie trochę przez samego siebie zadarł głowę wysoko, uśmiechając się jak typowy rozrabiaka. Uderzył w wodę kopytem i zarżał dość donośnie a zaraz potem wlepił wzrok w klacz która zaczęła do niego się zbliżać. Wyglądał na szczęśliwego i zadowolonego, a on nie był jednym z tych którzy grali uczucia. Owszem niezły był z niego kalejdoskop i dni miewał tak różne jak ruletka pola ale zawsze był w tym szczery. Sam się nieco oparł o klacz kiedy ona to zrobiła i delikatnie musnął chrapami jej szyje.
- Masz racje, miejsce jest wyjątkowe zupełnie jak ty, Nimfo.- Powiedział to dość czarującym głosem, jego usposobienie i nastawienie do życia nie miało nic przeciwko prawieniu szczerych komplementów. Lubił ją, miała inne poglądy niż większość klaczy, wiec była inna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Nie Lip 02, 2017 11:02 pm

Stali tak oparci o siebie. Madaline przymknęła oczy i cicho westchnęła. Gdy Conan dotknął ją chrapami po szyi, otworzyła je i uśmiechnęła się na jego słowa.
- Hmm... skoro ja jestem Nimfą... to jak mam Ciebie nazwać? Wybacz nie jestem dobra w wymyślaniu imion czy nazw - oznajmiła i cicho się zaśmiała. Machnęła ogonem i spojrzała ponownie na wielki i błyszczący księżyc... Chciałaby, żeby ta chwila trwała jak najdłużej. Było cudownie. Bez stresu. Spokojnie.  Miło i swojsko.


Ostatnio zmieniony przez Madaline dnia Nie Lip 02, 2017 11:30 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Nie Lip 02, 2017 11:29 pm

Ogier przez chwilę się zastanawiał i obserwował gwiazdy. Dźwięk owadów stawał się już niemal uciążliwy w takim nagromadzeniu ale z minuty na minutę jakoś jego uszy go mniej wyłapywały.
- Ah. Nie wiem, nie wiem... Przezwiska chyba powinny przychodzić pod wpływem impulsu... Jakiegoś skojarzenia. Skoro teraz niczego nie wymyśliłaś, na pewno wpadnie ci coś do głowy podczas naszych kolejnych spotkań.- Zapewnił ją i ochoczo pokiwał głową. Przygryzł delikatnie wargę jeszcze przez chwilę absorbując jej ciepło a później zerknął w jej oczy.
- Strasznie późno się zrobiło... Spacer mamy za sobą. Co by panna powiedziała, gdybym ją odprowadził?- Zapytał się i skłonił nieco głowę, puszczając jej uroczy uśmieszek. Jeśli się zgodziła, wyprowadził ja z tych mielizn do miejsca docelowego. Jeśli jednak tak nie było, przeprosił ją grzecznie, pożegnał się i sam udał się do swojego miejsca które na razie nazywał "domem".
/jeśli chcesz możemy zacząć fabułę gdzieś indziej :3 |*ZT*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Nie Lip 02, 2017 11:40 pm

Słuchała go uważnie i dodała machając ogonem.
- Hmm... mam nadzieję, że niedługo coś wymyślę - zapewniła go i uśmiechnęła się radośnie. - O to się nie musisz martwić. - Po chwili odwróciła wzrok na niebo i odsunęła się od Conan'a.
- Bardzo chętne, tyle, że nie mam pojęcia gdzie. - powiedziała i opuściła wzrok - Jeszcze nie znalazłam tego miejsca - oznajmiła i zastrzygła uchem. - Niedługo poszukam, czegoś co będzie mi odpowiadało - dopowiedziała i zaśmiała się cicho pod nosem po raz enty.
- Chociaż... - zaczęła - Mógłby mnie pan odprowadzić na tą łąkę gdzie się po raz pierwszy spotkaliśmy. - odpowiedziała i uśmiechnęła się, próbując przypomnieć sobie tamtą klacz, która również była w tamtym czasie na miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Czw Lip 06, 2017 10:15 pm

Gdy Sztorm przechadzał się po mieliznach w pewnym momencie spojrzał w prawo, zauważył tam klacz, nie byle jaką klacz. Fryzyjska piękność rozmawiała ze srokatym koniem rasy Marwari. Chciał z nimi pogadać, lecz po ostatniej próbie podejścia do innego ogiera z klaczą skończyło się cudem tylko na złamaniu dwóch żeber. Mając nadzieję, że ta go nie zauważy zaczął myśleć ile klacz ma lat. Po jej wzroście obstawiał około pięciu lat, jednak on sam był trzylatkiem a mierzył metr dziewięćdziesiąt... Zresztą! Klacz i tak nie chciała by z nim pewnie gadać... Cóż... Nic nie mógł poradzić na to, że jest zimnokrwisty. Czekał więc na to, aż klaczka go zauważy. Wtedy zacznie rozmowę! Niee... A drugi ogier? spróbował podejść lecz wciąż obmyślał co zrobić z łaciatkiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Czw Lip 06, 2017 10:18 pm

Sztorm, nie możesz pisać w fabule, dopóki nie napiszesz Karty Postaci Smile jest w dziale "Postacie", prosze zajrzyj tam Very Happy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Mielizny   Czw Lip 06, 2017 10:55 pm

Gdy Sztorm przechadzał się po mieliznach w pewnym momencie spojrzał w prawo, zauważył tam klacz, nie byle jaką klacz. Fryzyjska piękność rozmawiała ze srokatym koniem rasy Marwari. Chciał z nimi pogadać, lecz po ostatniej próbie podejścia do innego ogiera z klaczą skończyło się cudem tylko na złamaniu dwóch żeber. Mając nadzieję, że ta go nie zauważy zaczął myśleć ile klacz ma lat. Po jej wzroście obstawiał około pięciu lat, jednak on sam był trzylatkiem a mierzył metr dziewięćdziesiąt... Zresztą! Klacz i tak nie chciała by z nim pewnie gadać... Cóż... Nic nie mógł poradzić na to, że jest zimnokrwisty. Czekał więc na to, aż klaczka go zauważy. Wtedy zacznie rozmowę! Niee... A drugi ogier? spróbował podejść lecz wciąż obmyślał co zrobić z łaciatkiem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mielizny   

Powrót do góry Go down
 
Mielizny
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Cavallo :: Strefa fabularna :: Zachodnia Rzeka-
Skocz do: