konie
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Łąka

Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Łąka   Czw Cze 29, 2017 11:25 am

Łąka wydaje się być spokojnym miejscem. Panuje tu błoga cisza, słychać jedynie szum rzeki. To dobre miejsce do odpoczynku i posilenia się zieloną trawą, która w tych warunkach należy do największych rarytasów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Sob Lip 01, 2017 12:16 am

Madaline przykłusowała tutaj spokojnie i rozejrzała się. W powietrzu unosił się piękny zapach polnych kwiatów. Wzięła głęboki oddech i położyła się na trawie. Było słoneczne popołudnie. Wiał przyjemny ciepły wiatr, a na błękitnym niebie było kilka białych chmurek. Słychać było szum rzeki i cichy śpiew ptaków. Było na prawdę cudownie. Ale czy to może trwać wiecznie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yanda

avatar

Join date : 27/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Sob Lip 01, 2017 11:26 am

Ostrożnie stawiała każdy swój krok, rozglądając się wokoło. Jakby już na dobre zapomniała, jak może wyglądać nadzwyczajne miejsce z trawą. Zachowywała szczególną ostrożność. Szła z dumnie uniesioną głową, a jej grzywa delikatnie powiewała na wietrze, który był wyjątkowo ciepły i przyjemny.
Zarżała cicho, przyśpieszając kroku do intensywnego kłusa. Przybyła tu, chcąc pomyśleć o pewnych sprawach, które mogą być pozornie nieistotne.
Od dawna nie przebywała w miejscu, które jest czymś innym od wyschniętego stepu. Parsknęła z rozluźnieniem, nie zwracając najmniejszej uwagi na klacz która była niedaleko, schylając po chwili łeb do trawy..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Sob Lip 01, 2017 4:33 pm

Ogier zbliżał się do tego miejsca nieubłaganie. Jego chód był ciężki ale nie męczący, wydawało się że kroki stawia bezszelestnie mimo swojej wagi i postury. Wraz z wiatrem który przywołał do jego nozdrzy zapach łąki, mały ułamek znalazł się w nim dla klaczy. Nastawił swoje skręcone uszy w stronę źródła woni i zerknął w tamtą stronę od razu. Zauważył Yande, pięknie umaszczoną, spokojną i wyciszoną. Mimo tych pozorów, dobrze wiedział że samice zazwyczaj bywają nawiedzone i przewrażliwione kiedy spotykają ogierów, więc postanowił na razie nie podchodzić za blisko. Przystanął na odległość kilku dużych susów i sam opuścił nieco głowę, wąchając świeżą trawę. Stojąc od zawietrznej wydawał się zupełnie białym koniem, gdyż jego lewa strona była zupełnie siwa. Czekał na jakąś reakcje z jej strony, nie chciał się narzucać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Sob Lip 01, 2017 4:40 pm

Usłyszała jak ktoś przechodzi przez trawę i pierwsze co przeszło jej przez głowę to 'drapieżnik'. Wstała i ku jej zdziwieniu ujrzała jakąś klacz. Była kasztanowata, i nieco niższa od niej. Była trzy może cztery metry od niej, ale to szybko zauważyła. Nieznajoma nie zwróciła najmniejszej uwagi na Madaline. Postanowiła, że zacznie jakąś rozmowę. Chciała już do niej podejść, gdy nagle zobaczyła nadchodzącego ogiera. Był jej wzrostu, lecz maść miał nieco dziwną. Lecz według niej była całkiem ładna.
Gdy był już bliżej, zrobiła cztery kroki w jego stronę, tak by być również obok klaczy.
- Cześć - powiedziała i uśmiechnęła się w ich stronę - Jestem Madaline, a wy? - spytała i machnęła ogonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yanda

avatar

Join date : 27/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Sob Lip 01, 2017 4:46 pm

Przeżuwała spokojnie strawę, czując, w pobliżu kogoś obecność. Wszystko to podpowiadały jej wzrok, słuch, węch i dotyk. Czuła, jak ziemia drga pod kopytami klaczy, widziała smukłą sylwetkę znacznie urozmaicające ciernisty krajobraz, czuła zmieszane ze sobą zapachy. Jednego nie wyczuła w otaczającym go powietrzu - strachu. Strach ten, a także nienawiść, które często wręcz wibrowały w powietrzu na jej widok, kiedy przez krótki epizod jej życia widać było w oczach innych, widok był ten wręcz niespotykany, co  często wprawiało jednocześnie w zdziwienie jak i lekkie zażenowanie.
Tym razem był to ogier, odgadnięcie tego nie należało w żadnym wypadku do trudnych, ponieważ samiec ten przyniósł se sobą swój jakże wyrazisty zapach. 
Podniosła łeb, spoglądając na niego kątem oka, po chwili odpowiadając krótko. -Yanda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Sob Lip 01, 2017 4:55 pm

Sam nie wydawał się być zbytnio zainteresowany klaczą. Nie lubił się narzucać, toteż nie miał zamiaru robić tego teraz. Nieopodal niej przystanęła karuska, obserwując i lustrując wzrokiem pozostałe konie. Ogier zadarł nieco głowę ale nie było w tym nic wywyższającego się, ot tak frywolny gest nad którym zbyt mocno się nie zastanawiał. Kiwnął głową uśmiechając się dość intrygująco, chociaż był samcem, taki już się urodził.
- Conan - Odezwał się w końcu. Jego głos nie należał do tych które zapierają dech w piersiach, ale był nawet pamiętliwy. Lekka chrypa współgrała z jego śmiesznym i urokliwym wyglądem. Stał w miejscu którym był, nie ruszył się ani na krok. No, to poznanie mieli już za sobą. Obie samice zdawały się być raczej... opanowane. Zerknął na fryzkę i jego wargi ułożyły się w delikatny uśmiech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Sob Lip 01, 2017 5:07 pm

Ogier i klacz wydawali się być mili. Chociaż pozory mylą. Lecz ona się nad tym nie zastanawia. Ona chce każdego poznać, jak każde nastawione optymistycznie zwierzę. Uśmiechnęła się i machnęła ogonem.
Klacz zapewne była morganką. Miała wcześniej trzy czy cztery w stadzie takie podobne konie do niej. Ale ten ogier? Hmm... ciężko powiedzieć. Aż takim znawcą nie była.
Nie miała pojęcia jak dalej może rozwinąć rozmowę. Może powinna sobie pójść? Nie, lepiej zostać, jeszcze coś ciekawego przegapi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yanda

avatar

Join date : 27/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Sob Lip 01, 2017 5:19 pm

Rozejrzała się wokoło, w międzyczasie odganiając natrętne owady, które nie dawały za przegraną. Było ciepło, a pora sucha dawała o sobie żywe znaki- niska wilgotność, która powodowała usychanie trawy i parne powietrze. 
Klacz stała nieco zażenowana całą zaistniałą sytuacją. Mimo, że nie należała do zbyt otwartych osób, chwila ta była nieco krępująca. 
Westchnęła cicho, przyglądając się swoim towarzyszą. Jej szczególną uwagę przykuł ogier, który był nad wyraz ciekawo umaszczony. Ciekawe..-pomyślała, mając nadzieje, ze Conan tego nie zauważy, a w najgorszej sytuacji, nie oburzy się. Zgaduje, ze obaj nie należycie do żadnego stada.- powiedziała, zastanawiając się nad głębszym sensem swojej wypowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Sob Lip 01, 2017 5:30 pm

Ogier zauważał na sobie wzrok obu klaczy ale nie przeszkadzało mu to w ogóle. Uśmiechał się delikatnie, strzelając z ogona niczym z bata.
- A i owszem, ja nie należę nigdzie. Nie szukam grupy, nie planuje rodziny. - Był całkowicie szczery w tym co mówił. Na pierwszy rzut oka mogło to się wydawać dziecinne, jednak wyglądał na tyle przekonywująco w tym co mówił, że od razu stawał się dość pewny swego.
- A wy, jak u was wygląda sprawa? - Zaczął ciągnąć do rozmowy i zachęcać je lekkim uśmiechem do dalszej wymiany zdań. Lubił poznawać nowe duszyczki, a te wydawały się nawet interesujące.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Sob Lip 01, 2017 5:35 pm

Było bardzo gorąco a, że Madaline miała na dodatek czarną sierść było jej jeszcze gorzej. Na szczęście zaczął wiać powolny i chłodny wietrzyk. Cicho westchnęła i zastrzygła uchem.
Przez jakiś czas nikt z nich się nie odzywał, i jakby czekał aż kto inny się za nich wypowie. Po chwili odezwała się klacz. Spojrzała na Conan'a (jakoś tak chyba?) i odpowiedziała.
- Ja nie należę, ale planuję dołączyć do jakiegoś, lecz na razie nikogo nie spotkałam kto w takowym jest - przyznała i posłuchała tego co mówi ogier. Kiwnęła głową i czekała na następne pytania.
- Ja również nie planuję jeszcze rodziny, i nie mam partnera - oznajmiła i spojrzała na niebo. Zaczyna się robić ciekawie pomyślała. Conan i Yanda wydawali się całkiem mili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yanda

avatar

Join date : 27/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Sob Lip 01, 2017 6:40 pm

Uśmiechnęła się niemal niewidocznie, czekając cierpliwie na odpowiedź, której po chwili się doczekała. -Tak myślałam.- odpowiedziała obojętnie. - Obawiam się, że jestem w podobnej sytuacji.- dodała po chwili. 
Yanda, jest niezależną klaczą jak i dominującą, dlatego też nie przeszkadza, jej to, że jak na razie jest samotniczką. Nie specjalnie zależy jej na budowaniu jakich kolwiek relacji z innymi. Jednak w przyszłości na pewno dołączy do któregoś z Haremów jak i posiadanie źrebaka będzie czymś neutralnym.
Było duszno, co niesamowicie jej przeszkadzało, a owady w niczym jej nie pomagały. Miała jedynie nadzieje, że pogoda jak najszybciej ulegnie zmianie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Sob Lip 01, 2017 6:48 pm

Ogier obserwował wszystkich z lekkim dystansem, jednak wciąż był bardzo zadowolony z kontaktu jaki się miedzy nimi nawiązywał. Kiwnął głową po wysłuchaniu obu klaczy, uśmiechając się delikatnie. Przykulił swoje śmieszne zakręcone uszy i przygryzł nieco wargę. Starał się pociągnąć jakoś ten temat dalej, ale w sumie nie był zbyt ciekawy.
- Miejsce niczego sobie, jestem tu pierwszy raz.- Zaczął z innej beczki i przechylił nieco łeb.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yanda

avatar

Join date : 27/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Sob Lip 01, 2017 9:05 pm

Posłała ogierowi uśmiech i skinęła przy tym głową. -Racja, ale myślę, że w czasie pory deszczowej byłoby tu jeszcze lepiej -uznała.
Pora deszczowa ma swoje wady i zalety, mimo tego, że przez większość czasu pada deszcz, natura sama w sobie wygląda lepiej. Dużo zieleni, świeża trawa, woda wylewająca się ze strumieni- co klacz wręcz uwielbia.
-Jednak myślę, że jest wiele również pięknych miejsc, które wato zwiedzić-dodała, ponownie uśmiechnęła się do ogiera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Nie Lip 02, 2017 7:34 am

Obserwował to wszystko a później na powrót zwrócił większą uwagę na kasztankę.
- A zgodzę się z tym. Pora deszczowa jest strasznie bogata w zielony kolor, wszędzie jest pełno jedzenia i nie trzeba się zbytnio o nie troszczyć.- Kiwnął głową ochoczo bo wywiązała się jakaś dalsza rozmowa z tego jego tematu. Strzelił z ogona i rozciągnął się nieco, kłaniając delikatnie klaczą.
Kiedy Yan znowu zabrała głos, jego wzrok spoczął na jej oczach.
- O tak, zdecydowanie. Natura w tych rejonach jest fascynująca, nie umiem się na nią napatrzeć.- Teraz i on posłał klaczy uśmiech, kładąc nieco zakręcone uszy.
Cofnął się kilka kroczków do tyłu i rozejrzał po okolicy.
- Polecacie jakieś miejsca szczególnie?- dopytał po krótkiej przerwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yanda

avatar

Join date : 27/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Nie Lip 02, 2017 10:42 am

Ponownie posłała mu uśmiech, tym razem jednak bardziej szczery i otwarty. Klacz od źrebaka wolała spędzać czas z ogierami i chyba od zawsze lepiej się z nimi dogadywała. To nie tak, ze klacze były jej całkowicie obojętne, jednak wolała trzymać się od nich z dystansem lub po prostu być wyżej w hierarchii.
Skinęła głową, przyznając ogierowi racje. -Jestem pewna, że trawa w tych okolicach, byłby wyśmienita. - zaśmiała się cicho, kopiąc kopytem w suchej ziemi.
Pogoda stała się, nico bardziej komfortowa i sprzyjająca-mianowicie nie było już tak gorąco i duszno, przez co Yanda mogła odetchnąć z ulgą.
-Myślę, ze dolina wodospadów, jest miejscem wartym obejrzenia. - uznała po chwili namyślenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Nie Lip 02, 2017 11:42 am

Ogier znowu skupił uwagę na morgance, zaczynała bardziej rozwijać temat więc wpadła mu nieco w oko. Parsknął i skinął głową w dość przepraszającym geście, po prostu coś zaswędziało go w chrapie i nie potrafił tego opanować w inny sposób. Uśmiechnął się do karuski a później do kasztanki starając się nie traktować żadnej z nich w gorszy sposób.
- Dolina wodospadów? Ojacie! Czemu nigdy tam jeszcze nie byłem?- Zrobił minę która miała mieć kształt zdziwienia i jego ogon zamachał w lekkim podnieceniu.
- Wybierzmy się tam! O tak!- Zaproponował bez większego namysłu i tupnął nieco kopytem żeby dodać temu charakteru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yanda

avatar

Join date : 27/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Nie Lip 02, 2017 11:55 am

Ponownie zaśmiała się, słysząc słowa ogiera w tym samym czasie posyłając mu przelotny uśmiech. Yanda z łatwością potrafiła przyznać, ze Conan był na prawdę zabawny i sympatyczny. Także przystojny i dobrze wyglądający, cóż jednym słowem był w jej type. 
-Nie mam bladego pojęcia.- odpowiedziała, dodając po chwili. Wielka szkoda, że nie bywam tam zbyt często, bo miejsce na prawdę piękne. 
Prawda, Dolina Wodospadów, to miejsce wręcz idealne. Można się tam wyciszyć jak i nacieszyć cudownymi widokami- a woda smakowała wyśmienicie i bardzo orzeźwiająco. 
-Jestem pewna, że tamto miejsce, nie posiada, żadnej wady.- uznała. Oczywiście, każdy mógł mieć swoje zdanie, które klacz starała się szanować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Nie Lip 02, 2017 12:38 pm

Stała tak i uważnie ich słuchała. Kasztanowata klacz otworzyła się i zaczęła więcej mówić. To chyba dobrze, prawda? Zastrzygła uchem i skierowała wzrok na ich obojga. Raz na Conan'a a raz na Yande.
- W sumie... też nigdy tam nie byłam - powiedziała i uśmiechnęła się chcąc pokazać, że nadal tu jest. - Chyba, że chcecie pójść sami oczywiście. - dodała i odciążyła sobie jedną nogę.
Sięgnęła po trochę trawy, i podniosła łeb nadal słuchając tego co mówią. Oczywiście to nie miało być wredne czy chamskie, że nie słucha czy coś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Nie Lip 02, 2017 1:47 pm

Obserwował je obie przyglądając się im bacznie. Czuł się tutaj dobrze i mimo to że początkowo wyczuł iż kasztanka nie będzie odpowiednim materiałem do dalszych rozmów, pomylił się. No, tutaj przeświadczenie że nie można oceniać koni po pozorach wcieliło się w życie. Nie miał nic przeciwko przyjacielskim przechadzką, wiec bardzo chętnie się uśmiechnął.
- To... nie zwlekajmy, przejdźmy się tam.- Con przejął inicjatywę i od razu zerknął przed siebie, wracając wzrokiem na rudą. No cóż, tylko ona znała drogę do tego niezwykłego miejsca a z tego że on był bardzo ciekawski, może odrobinkę ponaglał ją wzrokiem. Ogier nigdy nie chciał być nachalny, po prostu, czasem był troszeczkę infantylny. Obie klacze mu się podobały, przy nich czuł się dość swojsko, więc postanowił nie ukrywać zbytnio uczuć. Pod kontem seksualności nie przyglądał się jeszcze żadnej, powiedzmy że jeszcze nie był zainteresowany romansami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yanda

avatar

Join date : 27/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Nie Lip 02, 2017 2:13 pm

Od dawna nie przeprowadziła z nikim, aż tak długiej rozmowy, która w sumie mogłaby ciągnąć się dalej. -Jeśli nalegasz. - odpowiedziała, przymrużając nieco oczy. Właściwie, pomysł ten nie wydawał się, aż taki zły. Znając życie, klacz nie miałaby zbyt prędko okazji, żeby tam pójść, a w głębi serca na prawdę, chciała zwiedzić to jakże oryginalne miejsce. 
-Mam nadzieje, że odnalezienie drogi nie pójdzie, aż tak źle i dotrzemy tam bez problemu. - zaśmiała się, choć mówiła to całkiem na poważnie. 
Była tam tylko kilka razy i w dodatku było to dość dawno temu, dlatego cicha nadzieja czuwała nad nią. 
To jak? idziemy?- zapytała, jednak nie czekając dłużej na odpowiedź, ruszyła w stronę miejsca, gdzie rzekomo mieli iść. 

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Conan

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Nie Lip 02, 2017 11:47 pm

Kiedy kasztanka przejęła inicjatywę ogier od razu kiwnął głowa ochoczo do karuski, zapraszając ją gestem ze sobą.
- No chodź, chodź! Będzie świetnie.- Zapewnił ją ochoczo i kiedy mniejsza kobyłka zaczęła ich prowadzić, od razu ją dogonił i zaczął człapać przy jej boku. Zapowiadała się świetna przygoda spędzona w doborowym towarzystwie.Ogier zabawiając samice i czując się swojsko w ich towarzystwie całą trasę umilał im swoim poczuciem humoru.
/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Nie Lip 02, 2017 11:53 pm

Poszła za nimi z wielkim uśmiechem na pysku, który nigdy stamtąd nie znikał.
Dogoniła ogiera i klacz idąc za nimi, i odrzuciła czarną grzywkę z oka.
- Dobra, pędzę - dodała radośnie i spojrzała na Conan'a.
Już nie mogła się doczekać tego co ich spotka. Wspólne rozmowy, spędzony czas. Może będzie miała jeszcze więcej przyjaciół? Kto wie. Obydwoje sprawiali wrażenie przyjaznych i miłych.
z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Villefort

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Pon Lip 03, 2017 7:31 pm

Szedł powoli, miarowo przetwarzając wszystko, co go tutaj spotkało. Najpierw ta ładna siwa dzikuska, która była dość łatwa do zrozumienia, a dość trudna do powstrzymania. Potem ten ogier. Vilgefortz tylko potrząsnął głową, zastanawiając się, dlaczego przy ujrzeniu szampańskiego Rosjanina czuł więcej magnetyzmu, niż przy jakiejkolwiek klaczy - a widział ich wiele, wychowując się wraz z haremem ojca i jego potomkami i potomkiniami. Choć do swoich przyrodnich sióstr faktycznie nie powinien odczuwać nic głębszego. Patrzył na jadowicie zieloną trawkę i próbował pozbyć się ze swojej głowy wszelkich refleksji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Furaha

avatar

Join date : 02/07/2017

PisanieTemat: Re: Łąka   Pon Lip 03, 2017 9:06 pm

Chociaż kopyta stąpały twardo, ugniatając zielsko na swój kształt, jego myśli szybowały daleko poza ciałem. Był jak pusta skorupa, zupełnie opuszczona i posiadająca tylko zewnętrzną stronę. Nie patrzył pod nogi, przed siebie też nie patrzył, więc kiedy dostrzegł w końcu karego ogiera, było za późno by ominąć go niepostrzeżenie. Och, tyle że Furaha nie miał nawet takiego zamiaru. Zmarszczył brwi i przyspieszył tempa, by już za chwilę stanąć z Vilgefortzem twarzą w twarz.
- Czy ty... - po tym, jak już wyrzucił z siebie początek tego zdania zorientował się, że nie ma bladego pojęcia jak je zakończyć. Czy ty mnie prześladujesz? Nie brzmiało zbyt odpowiednio. Prawda była taka, że kary ogier pojawił się w bardzo nieodpowiednim momencie, akurat wtedy, kiedy Furaha o nim myślał. Ich pierwsze spotkanie zakończyło się zaledwie kilkanaście godzin temu, a Fury w dalszy ciągu nie mógł ustalić czy cieszył go ten fakt, czy może raczej smucił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Łąka   

Powrót do góry Go down
 
Łąka
Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Cavallo :: Strefa fabularna :: Zachodnia Rzeka-
Skocz do: