konie
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Drzewo wisielców

Go down 
AutorWiadomość
Calypso

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Drzewo wisielców   Czw Lip 13, 2017 8:59 pm

Pośrodku niewielkiej polanki rośnie rozłożysty, stary buk.
Wokół niego nic nie rośnie w promieniu dwudziestu metrów. Nikt nie wie, ile buk ma dokładnie lat ani czemu wokół niego jest ubita, jałowa ziemia, ale krąży o nim pewna legenda...
Niektórzy poszeptują, że dawniej wojownicy wieszali na gałęziach buku swoich za zdradę oraz dezercję.
Co bardziej doszukujące się potwierdzenia tej opowieści konie nadal utrzymują, że wśród liści drzewa słyszą szepty udręczonych dusz zmarłych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Drzewo wisielców   Sro Sie 30, 2017 7:00 pm

To tutaj miał przyjść z Owaną. Pięknie tu. Myślał o tym l, co powiedział im tajemniczy głos. O tym, że Owa go wykorzystuje. Nie! To niemożliwe! Oczyma wyobraźni widział już ich źrebaka. Potężny, a za razem delikatny. Idealny. Widział zakłopotanie Owy. Chcąc rozluźnić atmosferę odrzekł
- Czyż tu nie jest pięknie? - Tja.... Pierwszy tekst jaki wpadł mu do głowy. Klacz musiała być rozluźniona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Owana

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Drzewo wisielców   Sro Sie 30, 2017 9:00 pm

Przyszłam tu za Zapowiedzią. Miejsce nie było tak straszne jak myślałam, że jest, choć w nocy nie wygląda zachęcająco. Ogromne drzewo stojące w samym centrum tej jakże dziwnej polany. Patrzyłam z zafascynowaniem na grę cieni. Blask księżyca za pomocą suchych gałęzi i liści tworzył przepiękne wzory na jałowej, suchej ziemi. Cud, że to drzewo dało radę rosnąć w takich warunkach.
-Pięknie? Tu jest nieziemsko.- szeroko otwartymi oczyma chłonęłam uroki tego miejsca. Zwolniłam tępo, ciche szukanie kopyt komponowało się z klimatycznym szelestem umierających roślin. Zerknęłam na ogiera. Chyba nie tylko ja doceniam piękno natury.
Jakoś tak niezręcznie było mi zacząć temat. Perspektywa bycia mu poddaną, bycia krytą przez niego wywoływała u mnie niemałe dreszcze podniecenia. Skoro chce mnie i wyczuwam jego zapewnienie, że mnie nie opuści. Bardzo mi to schlebiało. Zaczęłam podchodzić bliżej środka polany, z zainteresowaniem oglądałam dziwną korę drzewa, która wyglądała na szorstką i grubą. Machałam zachęcająco ogonem jednak postanowiłam, że troszeczkę jeszcze poczekam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Drzewo wisielców   Sro Sie 30, 2017 9:40 pm

//Jeszcze po dwa posty DZISIAJ

- A ludzie niszczą tą piękną naturę. Ziemia bez ludzi była by idealna. -  marzył. Rozglądał się po terenie,  by po minucie zauważyć kołyszący się ogon towarzyszki. Miał wielką ochotę naskoczyć na nią. Nie Sztorm. Nie zrobisz tego teraz! Jeszcze chwilę! Buzowała się krew w jego żyłach. Umysłach miał przyćmiony, ale dało się go jeszcze opanować. Po piętnastu minutach. Chciał to odreagować na spacerku więc zapytał.
- Może przejdziemy się kawałek? - chciał już to mieć za sobą. Chciał by kasztanka była rozluźniona. Gdy szli przytulał się do jej szyi, brzucha i grzbietu. Szedł już rozluźniona, ale umysł miał trzeźwy. Rozglądał się czujnie czy nikt nie próbuje ich zaatakować. Nie mógł teraz stracić klaczy. Nie teraz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Owana

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Drzewo wisielców   Sro Sie 30, 2017 10:15 pm

Ochoczo przystałam na propozycje spaceru. Szłam blisko niego, był ciepły i zapewniał mi bezpieczeństwo. Pragnęłam się mu opierać, co udawało mi się robić przez krótki czas, ale jego zapach w połączeniu z tym jak mój umysł się zachowuje w trakcie rui, nie dały mi się bronić długo.
Jego miękkie chrapy badające różne części mego ciała, chciałam już go w sobie poczuć. Jednak im dłużej czekasz tym większa przyjemność. Serce zaczęło mi bić szybciej, niektóre mięśnie się spinały, ale nie było to wynikiem zdenerwowania, po prostu zniecierpliwienie Sztormu udzielało się mi. Widziałam jak się powstrzymuje. Niech nie będzie taki delikatny. Bo w gruncie rzeczy o to chodzi, by zdominować i wziąć to czego się pragnie. Odpowiadałam na jego pieszczoty. Ocierałam się o niego od czasu do czasu podskubując delikatnie. Mój ogon mimowolnie falował raz na jakiś czas się trochę unosząc. Myślałam, że zaraz zacznę piszczeć z powodu dziwnej mieszanki uczuć, rozochocenia, tremy, radości. Oświetlani przez księżyc mieliśmy poczucie intymności i wrażenie, że jesteśmy sami i nikt nam nie przeszkodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Drzewo wisielców   Sro Sie 30, 2017 10:47 pm

//Powiedz, że jesteś gotowa lub coś, bo czuję się niezręcznie
//Tak BTW ładny Avatar

I tak stali. Po upływie pół godziny Sztorm nie wytrzymał. Nie mógł już wstrzymać instynktu. Wysunęło się to i owo ( ͡° ͜ʖ ͡°) i ogier zaczął kłusować wokół klaczy. Narząd odbijał mu się o nogi. Czuł zapach rui klaczy. Tak charakterystyczny o tej porze roku. Z kłusu przeszedł do stępa, a potem znów do kłusa. Czujnie przyglądał się ogonki klaczy. Ona się denerwowała, a jemu się udzielało. Nic nie mógł poradzić. Instynkt wygrał tę walkę.

//Sory, że tak krótko
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Owana

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Drzewo wisielców   Sro Sie 30, 2017 11:04 pm

//Let's start the show.

Dużo czasu minęło, a ja myślałam, że już dłużej nie wytrzymam. Po zachowaniu ogiera łatwo się było domyślić czego chce. Nie byłam ślepa i aż za dobrze widziałam, że ten już jest gotowy, do tego stał się oszczędny w słowach. Uśmiechnęłam się figlarnie do niego. Obserwowałam jego taniec pod czas którego jego mięśnie były wyraźnie zarysowane. Jeśli ogier w końcu się zatrzymał, podeszłam do niego pewnie i zaczęłam się ocierać o jego pierś i przednie nogi. Najpierw sama głową, później przeszłam pod jego szyją i bokiem dotykałam jego ciała. Rozszerzone nozdrza i postawione uszy świadczyły o moim podekscytowaniu. Ogon, już niekontrolowany przeze mnie uniesiony był wysoko i lekko odchylony na bok, tym samym dając do mnie całkowity dostęp. Mój zapach był wyraźnie wyczuwalny. Czekałam na jego ruch, w końcu ile można czekać. Stanęłam obok ogiera ocierając się zadem o jego łopatkę. Nie każ mi długo czekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Drzewo wisielców   Sro Sie 30, 2017 11:26 pm

Jest! Już myślałem, że się nie doczekam. Kasztanka posłała mu filary uśmiech, a on już wiedział co ma zrobić. Gdy/Jeśli klacz przestała się o niego ocierać ten zaczął ocierać się chrapami o jej umięśniony zad. Gdy już bardzo wyraźnie poczuł zapach rui naskoczył na nią. Objął nogami jej boki, głowę oparł na jej szyi, a przednie kopyta na łopatkach. Powoli zaczął robić obszerne ruchy biodrami powoli przyśpieszając.
- Dobrze Ci? - zapytał z czułością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Owana

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Drzewo wisielców   Sro Sie 30, 2017 11:37 pm

/Jeszcze piszemy czy jutro kończymy?

Ogier nie pytając o zgodę natychmiast na mnie naskoczył. Nie byłam słaba, więc utrzymanie go na sobie było wyzwaniem, któremu podołam. Wszedł we mnie gwałtownie. Cóż, muszę się przyznać, że taka drapieżność mi się podobała. Nie dał mi ani chwili na przetrawienie odczuć, dzięki temu ból szybko zmienił się w czystą przyjemność. Zaparłam się przednimi nogami by ten mnie nie wypchnął i żebym nie straciła równowagi. Dreszcz ekscytacji przeszedł mi wzdłuż kręgosłupa. Cofnęłam się o krok by zachęcić pociągowego do głębszych i mocniejszych ruchów. Oddychałam głośno, unosząc głowę.
-Bardzo.-wymruczałam. Jak na pierwszy raz bardzo mi się podobało.
Tylne nogi rozstawiłam nieco na boki przez co stałam w stabilniejszej pozycji. Jego "ogierzystość" wysuwała się ze mnie szybko by jeszcze szybciej wsunąć się z powrotem. Powoli zaczynałam się pocić jednak nie chciałam by ogier przestał. Rytmicznie spinałam i rozluźniałam mięśnie delektując się doznaniami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Zapowiedź Sztormu

avatar

Join date : 06/07/2017

PisanieTemat: Re: Drzewo wisielców   Sro Sie 30, 2017 11:50 pm

//Ja mam ostatnie i potem możemy iść. Jeszcze po jednym z pokrywania i możemy iść

//Podoba mi się

Gdy już przestał kręcić tyłkiem zszedł z niej, by naskoczyć na nią drugi raz. Ułożył się w takiej samej pozycji i kręcił zadem PONAD piętnaście minut. Po upływie tego czasu znów zaskoczył i naskoczył na klacz. Musi to poczuć. Wmawiał sobie. Poprostu dobrze było mu w tej pozycji ^^. Gdy już wiedział, że klacz to czuje zszedł z niej po raz ostatni i powiedział
- Dobrze się czujesz? - zapytał z niebywałą troską.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Owana

avatar

Join date : 05/07/2017

PisanieTemat: Re: Drzewo wisielców   Czw Sie 31, 2017 12:21 am

Lekko zmęczona unoszeniem jego ciężaru z chęcią zrobiłam sobie krótką przerwę. Gdy ze mnie zszedł poczułam nieprzyjemna pustkę. Szybko odetchnęłam i zaczęłam się napraszać o więcej. Ogier chyba był masochistą przerywał co jakiś czas nie pozwalając sobie na spełnienie. Byłam bardziej niż zniecierpliwiona, wciąż było mi mało.
-Dlaczego miałabym się czuć źle?-powiedziałam z rozmarzonym uśmiechem, lekkim tonem. Moje rozterki o byciu zbyt młodą zniknęły na rzecz tej przyjemnej zabawy. Podeszłam do niego i zaczęłam się łasić.
-Nie mów mi, że już się zmęczyłeś.-zaczęłam się droczyć, podgryzając go po szyi. Machałam ogonem. Bardzo chciałam znów poczuć go w sobie, jego ciężar na grzbiecie i słyszeć jego oddech za uchem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Drzewo wisielców   

Powrót do góry Go down
 
Drzewo wisielców
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Cavallo :: Strefa fabularna :: Dolina Wodospadu-
Skocz do: