konie
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Nory zawieruchy

Go down 
AutorWiadomość
Admin
Admin
avatar

Join date : 24/06/2017

PisanieTemat: Nory zawieruchy   Sro Lip 12, 2017 10:29 am

Blisko doliny wodospadu teren zaczyna być skalisty i porośnięty trawą oraz wilgotnym mchem. Rosną potężne drzewa, a wokół nich małe grzyby. W samym środku tego krajobrazu znajdują się różnych wielkości dziury, wyryte w skałach albo wygrzebane w ziemi. Wokół nich trawa jest bardzo gęsto porośnięta, ale same wnętrza dziur nie mają żadnych roślin. W niektórych można zaklinować nogę, więc trzeba patrzeć pod siebie.


Podobno grzyby z tego miejsca są trujące i zjedzenie ich kończy się poważną chorobą żołądka. Dziury powstały kilka tysięcy lat temu, kiedy nikt się tutaj nie zapuszczał. Przeszło tędy ogromne tornado, wysysając wszystko, co napotkało na swojej drodze. W miejscach dziur były drzewa, które huragan wyciągnął wraz z korzeniami, pozostawiając różne nory. Kilkaset lat później małe gryzonie zaczęły budować swoje mieszkania w dziurach. Z niewiadomych przyczyn zniknęły i na polanie mieszkają tylko ptaki. Ponoć przyleciał tutaj jastrząb albo inny ptak drapieżny i pozjadał całkowicie gryzonie. Od tej opowiastki wzięła się nazwa Nor zawieruchy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://cavallo.forumpolish.com
Modririr

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Nory zawieruchy   Czw Lip 13, 2017 3:49 pm

Kopytka klaczki ugniatały wilgotny mech, zostawiając za sobą rozmokłe ślady, tym głębsze, czym bliżej była wodospadu. Kłusowała nieśpiesznie, wsłuchując się w świst wiatru i stukot kroków o skały, które w tym miejscu były podłużne i płaskie. Od paru chwil jej czarne niczym borówki ślepia strzelały ciekawskim spojrzeniem na rosnące gdzieniegdzie grzybki. Małe, brązowe kapelusze. W końcu zatrzymała się gwałtownie, zdzierając z powierzchni trochę więcej mchu. Pochyliła się nad jednym grzybem i wyciągnęła różowy jęzor, aby go polizać. Nie zdążyła jednak sprawdzić smaku kapelusika, bo wyczuła czyjąś obecność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Nory zawieruchy   Czw Lip 13, 2017 11:12 pm

Przygalopowała powoli i zatrzymała się. Poczuła zapach jakiegoś konia. Nieznanego. Zaciekawiło ją to i ruszyła w jego kierunku.
Po niedługim czasie trafiła na klacz. Była o wiele niższa od Madaline. Nie znała jej wcześniej. Podeszła bliżej i przedstawiła się
- Hej, jestem Madaline - powiedziała i uśmiechnęła się - A ty? - spytała i rozejrzała się. Wokół znajdowały się ogromne drzewa pod, którymi rosły małe grzybki, a pod nogami były duże i niebezpieczne dziury w ziemi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Modririr

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Nory zawieruchy   Pią Lip 14, 2017 1:19 am

Ups, akurat ona, zbyt skupiona na filigranowych kapeluszach, nie dostrzegła dziur, wyrw w ziemi. Dobrze, że nie zahaczyła o którąś nogą. Ale przynajmniej zapach nowej klaczy wyczuła bezbłędnie. Nie ogier. Modri taki świerzak w kobiecej niesekcie, a już robiła się nerwowa na samą wzmiankę o płci przeciwnej. Spięte dotąd znikome mięśnie, rozluźniły się z leksza. Przybyła karuska nie wyglądała, jakby chciała ją ugryźć, choć srokatka obrzuciła ją podejrzliwym spojrzeniem. Zarżała na powitanie, smagając się ogonem po udach w celu odpędzenia uciążliwego robactwa.
- Modri - przedstawiła się po chwili milczenia. Zaraz też straciła zainteresowanie Madaline, aby przenieść migdałowe ślepia na obiekt swojej degustacji i ponownie schylić szyję. - Myślisz, że to halucynki? - spytała w zadumie, bardziej samą siebie niż fryzkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Nory zawieruchy   Pią Lip 14, 2017 8:10 pm

Gdy klacz odwróciła się, Madaline uśmiechnęła się przyjacielsko. Pierwsze wrażenie najważniejsze prawda? Trzeba być miłym dla każdego. Przynajmniej na początku...
Kiwnęła głową gdy ta się przedstawiła - Miło mi - odparła i zastrzygła uchem. Po chwili Modri się odwróciła i schyliła się po jeden z grzybków tutaj rosnących... - Ja bym lepiej tego nie próbowała - zaczęła i spojrzała na nią - Będziesz się po nich źle czuła. Zjadłam kiedyś takiego - dodała i przypomniała sobie czasy gdy była młodsza. Ból brzucha i te sprawy. Nie było zbyt przyjemnie. - Należysz może do jakiegoś stada? - spytała z ciekawością i machnęła ogonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Modririr

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Nory zawieruchy   Sob Lip 15, 2017 1:06 pm

Uszy w kształcie sierpa księżyca cofnęły się, gdy Modri, nieprzejęta przestrogą karuski, polizała najbliższy kapelusz, zostawiając na nim swoje DNA w postaci śliny. Wzdrygnęła się z obrzydzeniem, po czym kopnęła grzyba. Zmiętolone i oblizane części potoczyły się po ściółce.
- Fuj! Ohyda - zaskrzeczała, plując na boki i pewnie przy okazji opluwając też Mady. - Jestem z femary - odpowiedziała niewyraźnie, bo trudno mówiło się z wywalonym jęzorem. Mięśnie pyska jakoś jej zdrętwiały, a przed oczami widziała tylko jaskrawe plamy. Nagle starsza klacz zniknęła i znikąd pojawił się przed nią ogromny, czarny ogier. Cofnęła się o kroczek, ale była zbita z tropu może chwilę. Natychmiast zadarła pęciny, próbując przy wyskoku uderzyć intruza w pysk. Skoro już stała dość blisko, starała się trafić zębami w karą szyję, rzucając się na boki jak ryba w sieci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Nory zawieruchy   Sob Lip 15, 2017 1:15 pm

Pomimo jej przestrogi Mordri polizała grzyba. Karuska westchnęła głośno i pokręciła głową. - Mówiłam Ci, żebyś tego nie próbowała - oznajmiła i zrobiła krok w tył, gdy ta przypadkiem ją opluła.
Po chwili Łaciata spróbowała ją uderzyć w pysk, jednak Mad w ostatniej chwili odskoczyła - Co ty robisz?! To ja Madaline! - krzyknęła głośno. Chyba od tych grzybków coś jej się pokręciło we łbie. Może widzi jakiegoś smoka, lub goblina. Nie chciała jej atakować, bo wiedziała, że nowo poznana nie robi tego świadomie. Była dosyć zwinna, więc uniknęła zębów. Muszę uważać na dziury... pomyślała gdy jej noga prawie do jednej wpadła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Modririr

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Nory zawieruchy   Sob Lip 15, 2017 3:36 pm

Wrząca furia spadła jej na oczy jak kotara. Te grzybki rzeczywiście były niebezpieczne dla otoczenia. Jaki idiota je tu zasadził? W Modri tymczasem wstąpił jakiś żądny krwi dzikus. Opętały ją mistyczne borowiki. Bulgocząc coś pod nosem ze wściekłością, ponowiła ataki, tylko bardziej agresywnie. Nie wiedziała, jak taki ogromniasty ogier dawał radę jej tak umykać. A Mady mogła mówić jak do ściany, bo srokatka najwyraźniej też ogłuchła. Plując złością jak jadem, uniosła się na tylne kończyny, aby wierzgnięciem walnąć karego. Opadła wzniecając zasłonę kurzu i bryknęła. Kiedy tylna noga wpadła do niezbyt głębokiej dziury, Riri straciła równowagę, całą swoją masą zwalając się na przeciwnika. Ostatecznie zanim wyszarpnęła kopyto z otworu w ziemi, użarła go w skórę nad łopatką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Nory zawieruchy   Nie Lip 16, 2017 6:43 pm

Czuła, że może być tylko gorzej. Nie chciała atakować Modri, lecz tylko to jej zostało by ujść cało...
Oczywiście nie da się unikać ciosów do końca świata. Madaline poczuła uderzenie na grzbiecie i odsunęła się szybko. Po chwili noga srokatej klaczy, wpadła do jednej z wielu dziór w ziemi. Przestraszyła się i cofnęła o kilka kroków. Gdy ta wyszła, użarła ją boleśnie w łopatkę. Karuska miała już dość.
Gdy klacz wyszła z dołu, kopnęła ja tylymi nogami. Nie patrzyła już nawet gdzie. Następnie ugryzła w szyję i szybko się odsunęła chcąc uniknąć jej ataków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Modririr

avatar

Join date : 01/07/2017

PisanieTemat: Re: Nory zawieruchy   Nie Lip 16, 2017 7:34 pm

Rzeczywiście było tylko gorzej. Grzybki oplotły swoimi mackami umysł Modri i nie szykowały się do prędkiego odwrotu. Przed ślepiami wirowały jej plamy światła i demony. Z jękiem potrząsnęła łbem, a widok, który objawił się przed nią niespodziewanie, przeraził ją do żywego. Kary ogier urósł jak postać z bajki, spozierając na nią piekielnymi oczyma i błyskając białkami. Gdy sprowokowany wreszcie ruszył do walki, chrapy srokatki zmarszczyły się w triumfie. Dała radę umknąć przed pierwszym atakiem, ale przed drugim już nie i poczuła własną krew spływającą po szyi, która zostawiała ciepłą stróżkę na białej łacie. Widząc, jak olbrzym się odsuwa, doskoczyła do niego z zamiarem kopnięcia. Nie zamierzała go przewracać, nie była głupia. Z szumem w uszach ugryzła karusa w pęcinę, potem rzucając się do góry, próbowała nabić mu kilka siniaków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madaline

avatar

Join date : 30/06/2017

PisanieTemat: Re: Nory zawieruchy   Wto Lip 18, 2017 1:18 pm

Gdy Modri zaszarżowała na jej pęcinę, po chwili ją gryząc, kwiknęła z bólu. No to się doigrała! Madaline odwróciła się kopnęła ją mocno tylnymi nogami... czy to w głowę, czy w bok... teraz to nie miało znaczenia. Ważne było tylko wygrać tą walkę.
Cały czas się zastanawiała, co srokata widzi. Na pewno nie Karuskę. Tego każdy głupi by się domyślił.
Stanęła dęba chcąc pokazać klaczy, że ma się wycofać jeśli tego nie zrobiła Opuściła przednie kopyta uderzając o jej grzbiet
- Hej! To ja Madaline! - krzyknęła. Chociaż wiedziała, że to bezskuteczne. Ale może coś po jakimś czasie coś usłyszy? Przecież 'magiczne' właściwości tych grzybków powinny kiedyś ustać, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Nory zawieruchy   

Powrót do góry Go down
 
Nory zawieruchy
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Cavallo :: Strefa fabularna :: Dolina Wodospadu-
Skocz do: